Wiele razy robiłam już zakupy spożywcze przez Tesco Ezakupy. Był to dobry sposób na uniknięcie noszenia ciężarów. I dziś zrobiłam to po raz ostatni. Dlaczego? Przeczytaj poniżej.
Tesco Ezakupy – o co mi chodzi?
Do szewskiej pasji doprowadza mnie to, że kupuję sobie produkty, wrzucam do koszyka, wybieram termin dostawy, przeglądam koszyk, żeby potwierdzić zamówienie, a tam 1/3 produktów ma komunikat:
Ta promocja się skończyła: PROMOCJA 37% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 4,99. Aby skorzystać z promocji musisz Zmień termin ponieważ ta oferta jest ważna jedynie do 2014-07-26
PS Poprawcie błąd w tym komunikacie, bo: „musisz Zmień termin” nie wygląda zbyt dobrze.
Ostatnio pomyślałam, że jakoś to przeżyję, po prostu wyrzuciłam z koszyka produkty, z których promocji nie mogłam skorzystać (koszt zamówienia obniżył się o ponad 30%, więc – jak widać – musiałam trochę tych produktów wyrzucić).
No i jakoś o tym zapomniałam. Dziś zamówiłam zakupy ponownie. I to, co zauważyłam, przeważyło szalę. Chodzi o głupią paprykę. Jako że mam zamiar zrobić zapas lecza, potrzebowałam 2 kg papryki. Nie chodzi więc o duże pieniądze, ale po prostu nie lubię, jak ktoś robi mnie w bambuko. Na stronie głównej, krzyczy do mnie komunikat:
Tesco EzakupyWięc klikam, przechodzę do papryki i wrzucam do koszyka te moje 2 kg. Bo widzę, że promocja jest ważna do 30 lipca, a ja mam zamiar zamówić dostawę na jutro (27.07.2014). No to się załapię. Nie zwróciłam w ogóle uwagi na to, że cena papryki na podstronie produktu to 4,99, a nie 5,99 („PROMOCJA 37% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 4,99”). Nie zwróciłam też uwagi na napis: „Cena ważna przy dostawie do dnia 26-07-2014 włącznie”. No zobacz:
Tesco EzakupyDlatego też, mocno się zdziwiłam, gdy przeglądając produkty w koszyku, zobaczyłam wcześniej zacytowane hasło:
Ta promocja się skończyła: PROMOCJA 37% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 4,99. Aby skorzystać z promocji musisz Zmień termin ponieważ ta oferta jest ważna jedynie do 2014-07-26
Żebym nie była gołosłowna:
Tesco EzakupyNo to do kiedy w końcu jest ta promocja? Niestety, do terminu bliższego. Czyli do dziś. Co jest w ogóle absurdalne, bo nie wiem, jak w innych regionach Polski, ale we Wrocławiu nie można zamówić dostawy na ten sam dzień, w którym się zamawia, a więc już z założenia z tej promocji nie można skorzystać.
No więc drogie Tesco, po to, między innymi, zamawiałam zakupy z Waszego sklepu, żeby kupić paprykę w promocji. Gdybym nie uzbierała już zakupów za 200 zł i nie byłoby mi żal pół godziny, którą zużyłam na wybór produktu, po prostu bym Was olała. Ale nie. Zamówienie zostawiłam, jutro mi przywieziecie moje produkty. I niestety po raz ostatni, bo uważam, że takie działania, jak z tą głupią papryką, to mocne wprowadzanie klienta w błąd. I żeby nie było, że tylko ja na to narzekam. Pisała też o tym Katarzyna.
Nie będę już podejmować tematu innej ceny na stronie głównej i na stronie produktu.
Ogólnie uważam, że promocje u Was powinny obowiązywać wraz z dokonaniem zamówienia, a nie dostawy. I to jest naprawdę proste rozwiązanie problemu. Tak od początku robi Alma24.pl.
To jak już tutaj narzekam, to dodam jeszcze kilka niedociągnięć Tesco Ezakupy:
- Brak jakiejkolwiek optymalizacji title’a – nie mówię tego pod kątem pozycjonowania. Otwierając kilka produktów w kolejnych zakładkach (a sądzę, że wiele osób tak robi), w pasku widzę tylko „ProductDetail”, więc muszę przeklikiwać po kolei wszystko, żeby znaleźć produkt, którego szukam
- No, ale jeśli miałabym spojrzeć pod kątem optymalizacji SEO, to wszystko tam „leży i głośno kwiczy”.
- Wiele produktów nie ma zdjęć, opisów, ani nawet kraju pochodzenia. A to się naprawdę przydaje.
- Szkoda, że nie ma opcji opinii o poszczególnych produktach
- Szkoda, że nie można oceniać Waszych dostaw i sposobu kompletowania (Alma tak ma i myślę, że motywuje to kierowców i „pakowaczy” do lepszej pracy
- Nie ma szans na darmową dostawę. Bez względu na termin i wartość koszyka zakupowego. Nawet, jak zamówisz za 300 zł (nie wiem, jak jest dalej, nigdy za więcej nie zamawiałam).
- Listy zakupowe macie chyba tylko w aplikacji mobilnej.
A wiesz co? Naprawdę mi żal, bo naprawdę lubiłam robić tam zakupy, ale niestety moja cierpliwość się skończyła 🙁 Będę więc musiała poczekać, aż w jakiś sposób sobie z tym Tesco Ezakupy poradzi.



Fakt, że ogromna ilość osób w ogóle nie czyta regulaminów promocji to jedno. Jednak podawanie innej ceny na stronie głównej i innej na stronie produktu to jest według mnie duże nieporozumienie, bo wprowadza niepotrzebny chaos (nawet jeżeli z promocji 37% taniej można byłoby skorzystać). A do tego jest to promocja, która jest już nieaktualna…
Swoją drogą jestem ciekaw czy ktoś z Tesco zobaczy ten wpis i jakoś zareaguje 😉
To prawda. Gdy np. w stacjonarnych sklepach są różne ceny, to sklep ma obowiązek sprzedać towar po niższej cenie.
Nie sądzę 😉 Za mały zasięg 😛
Zamówiłem dosłownie całe zakupy 18.12 biorąc pod uwagę fakt, że święta w sklepach źle mi się kojarzą. Pracownik Tesco był zamówiony na dzisiaj tj. 21.12. O godz. 1600 otrzymałem maila, że nastąpił problem na terenie Gdańska i z zakupów tzw. NICI. Moje wqurw… osiągnęło apogeum kiedy dzwoniąc na numer podany w mailu uzyskałem a w zasadzie nie uzyskałem żadnej konstruktywnej odpowiedzi a propozycje…że zakupy świąteczne mogę zamówić PO ŚWIĘTACH. A i na otarcie łez kupon w wysokości 10 PLN!!! Jutro wsiadam w auto i na zakupu… Ale już nie do TESCO
Promocja się skończyła, a na stronie dalej wisi, z datą 30 lipiec 😉
Nie rozumiem tej promocji 50% taniej za dostawę i odbiór osobisty. Tzn rozumiem, że za wachę trzeba zapłacić, ale za odbiór osobisty?
Tez uważam, że odbiór osobisty powinien być w każdej sytuacji darmowy…
Magda ogromne dzięki – właśnie nosiliśmy się z pomysłem wypróbowanie e-zakupów w Tesco! Spróbujemy u konkurencji 😉
Nie ma sprawy 🙂 juz się trochę tej konkurencji uzbierało 🙂
Mnie w Tesco tylko denerwuje, że czasem nie ma moich wybranych produktów i np. zaplanowałam obiad z tuńczyka, a tu nie ma tuńczyka 🙂 Ale co do promocji, zawsze patrzę na te daty i jeszcze nie widziałam takich rozbieżności… No i z ceną dostawy ostatnio też coraz gorzej, bo podrożała dostawa, ale w sumie i tak opłaca mi się to bardziej niż jechać swoim autem do Tesco i wnosić zakupy na 3 piętro bez windy.
To prawda, to też jest frustrujące. Albo te nieintuicyjne i bezsensowne zamienniki. Np. wczoraj miała przyjść Pepsi Max (celowo Max, bo bez cukru), a Pan przywiózł mi normalną Pepsi. No dla mnie, cukrzyka, to duża różnica 🙂
Z dostawą masz rację – raz zdarzyło mi się zapłacić 8,99 zł 😐
Z tego co wiem, to właśnie 'Alma’ oraz 'Piotr i Paweł’, mają jeszcze możliwość zamawiania w ten sposób. Sam nigdy z takich usług nie korzystałem, ale znajomy robi to regularnie. Bardzo sobie chwalił, jak dzwonili do niego w przeddzień dostawy z pytaniem np. „serek wiejski jaki mamy w ofercie jest wazny jeszcze tylko przez 3 dni, czy życzy Pan go sobie czy mamy go usunąć z zamówienia?”.
Podoba mi się takie podejście, bo w sumie taka prawda. Sklep nie wie czy ktoś robi zakupy na zapas, czy ma zamiar zaraz skonsumować taki serek wiejski. Może więc pora spróbować podobnych zakupów u konkurencji 🙂 ?
Ależ ja regularnie robiłam swego czasu zakupy w Alma24.pl i tam właśnie standardem było dzwonienie itp. Ogólnie to dla mnie ideał wśród zakupów spożywczych online. Niestety ostatnio mieli bardzo mało promocji, dlatego sobie odpuściłam.
Natomiast Piotr i Paweł mają bardzo drogo. Próbowałam kiedyś kilka razy zrobić tam zakupy, ale za każdym porzucałam koszyk właśnie ze względu na ceny.
Żałuję, że Auchan Direct działa tylko na terenie Warszawy i okolic, bo to by było naprawdę świetne rozwiązanie dla mnie.
Ja mam jakoś podobne wrażenia jeśli chodzi o funkcjonalność tego sklepu. Jeśli chodzi o promocje to faktycznie trzeba dużo czytać, co nie co przeszkadza w swobodnych zakupach. Nie mniej jednak to nadal wygoda i komfort robić zakupy przez internet.
No pewnie, ale pamiętajmy o tym, że są alternatywy 🙂
Ja jeszcze nie korzystałem z tej opcji 🙁 ale nadrobie zaległości. Teraz na pewno, przy pierwszym zamówieniu, zwrócę na to uwagę.
Nie przy pierwszy, a przy każdym zwróć uwagę 🙂
Cóż mnie wkurzyły ich „zamienniki” (tak wiem mogłem z nich zrezygnować przy odbiorze kurier powiadomił) ale stwierdziłem że chyba różnicy wielkiej nie będzie a przekopywać wszystkie siaty zajęło by rok.
Prawda przeszła moje oczekiwania zamówiłem 4 kilo mąki za 4 zł przyjechało 4 kilo za 8,76 zł, zamówiłem precle 250g za 2,79 zł przyjechały precle 130g za 3,29 zł.
Jeśli kiedykolwiek jeszcze coś u nich kupię to w ciemno dostarczone zamienniki odpuszczam niech kurier traci czas i wyszukuje, bo to co wciskają przechodzi wszystkie granice. 30-40% różnicy rozumiem ale ponad 100% droższe zamienniki to przegięcie wołające o pomstę do nieba.
Doskonale rozumiem, tez mnie te zamienniki irytują. Ostatnio nie miałam skrupułów, jak dostawca przyniósł mi normalną pepsi zamiast bez cukru (dla cukrzyka to duża roznica) i inne towary 2 x droższe… I stał Pan tak przez 5 minut i liczył na kalkulatorze na komórce.
no ja wczoraj odmówiłem zamiennika, bo przywiezione kabanosy mi nie odpowiadały. I nie ma przekopywania sie przez siatki, bo zamienniki były w oddzielnej siatce, więc nie trzeba było szukać dużo 🙂
No to akurat prawda, u mnie zamienniki są w zoltych reklamowkach 🙂
U mnie przy drugim podejściu do zakupów (wczoraj) zgodnie z przewidywaniem jak odmówiłem przyjęcia dwa razy droższych lodów to niestety kopali po kontenerach. Być może szukali właściwej siatki? nie wiem ale trwało to dość długo i zakończone było wyjęciem lodów z reklamówki i wnikliwemu czytaniu czy to ten czy nie ten.
No tak, bo pewnie mrożonki musiały być razem z innymi mrożonkami, a nie w oddzielnej torbie.
No to powiem szczerze, że jestem zaskoczony – bo sięosobiście nie spotkałem ze złą opiniąnt Tesco. Korzystam z ich e-zakupów (również trzeba zamawiać na następny dzień – jest to zrozumiałe, bo można zaplanować trasę kierowcy) jużsporo czasu i bardziej mnie wkurza jak braknie jakeigoś produktu i dostaję zamiennik. Ale to też można zrozumieć. Z promocji rzadko korzystam (mam swoją listę produktów co znacznie przyśpeisza zakupy 😉 ) więc może dlatego problem mnie nie dotknął. Tak czy inaczej – czekają mnie dzisiaj zakupy i mimo, że Cię lubię, to się nie przyłączę do bojkotu tego sklepu – mam nadzieję, że zrozumiesz 😉
Przede wszystkim – oczywiście, że rozumiem – każdy ma własne odczucie i swoje podejście 😛
Wiesz, ja zamawiałam w Tesco wiele wiele razy. Ale w pewnym momencie mocno zaczęły mnie denerwować te problemy z promocjami. Zamienniki też są mocno frustrujące i jakoś Alma potrafi do klienta dzwonić i ustalić, co mają zaproponować zamiast.
Piszesz, że zrozumiałe jest to, że zamówienie może zostać zrealizowane co najmniej na następny dzień, żeby ułożyć sobie trasę – Alma też potrafi to rozwiązać 😛 Tam wystarczy zamówić na 4 godziny do przodu.
Pozdrawiam!
Alma jest mimo wszystko droższym sklepem (to raz 😛 ) więc mogą sobie pozwolić na takie coś 😉 w Tesco z tego co wiem to tylko dwa sklepy obsługujądostawy na cały region warszawski i byłoby to sporym utrudnieniem, żeby zmieniać trasę co 4 godziny… A wspomniany przez Ciebie Auchan robi kursy tylko ze swojego maazynu w Piasecznie – i ciekawostka, raz zamawiałem u nich i przywieźli mi towar w gustownych kartonikach 🙂 jak ktoś planuje przeprowadzkę za parę miesięcy to warto u nich zamawiać 😉
Może o to chodzi, kto wie 🙂 ale tak to już jest, że jak człowiek zostanie przyzwyczajony do pewnego standardu, to później go oczekuje :p
Co do Auchana, to nie wiedziałam, że jest aż tak słabo.
czemu słabo? Jeśli w magazynie mają taki stan jak na stronei to ja uważam to za plus. Rano wyjeżdża stadko autek (ponieważ widzę ich codziennie to wiem, że mają 18 samochodów-chlodni) i rozjeżdżają się po Warszawie 😉 nie wiem czy z drugiej strony miasta też mają magazyn, no ale cóż – to i tak sporo wiedzy, że mają jeden 😉
Aaa, przepraszam, że Cię zrozumiałam 🙂
Kupuję online z tego samego powodu co Ty, nie znoszę dźwigać tych ciężarów typu arbuz, zgrzewki wody itd. Ominięcie kolejek też jest miłą perspektywą i dodatkową zachętą. Korzystam z różnych sklepów, lubię sobie dywersyfikować produkty, czasami potrzebuję bardziej wykwintnych specjałów (wtedy wybieram alme albo piotra i pawła), a czasami zwyklaków w dobrej cenie (i tu wygrywa tesco, bo mają największy wybór wprowadzonych produktów do systemu online). Też mnie denerwują braki i zamienniki zrobione na oko, ale jakoś przechodzę do tego na porządku dziennym. Co zrobić? Odmówić sobie usługi przez kilka produktów?
aaaa co do produktów zamiennych… Wiem, że na pewno w PiP dzwonią do klienta jak czegoś nie ma i uzgadniają alternatywny produkt, choć czasami może to być kłopotliwe (artykuł stricte damski omawiałam z Panem, który pakował zakupy i opisywał mi co widzi na półce 🙂 ale było przynajmniej śmiesznie).
No masz rację, pewnie – może więc kiedyś powrócę do Tesco 🙂
Co do Twojej sytuacji – do mnie zawsze z Almy dzwoniły panie, więc problemu nie było 🙂
Od momentu powstania ezakupy w Tychach robie zakupy i Zbieram pynkty na zakup w promocji naczyń Pyrex a zakezy mi na garnku czerwonym niestety pomimo iz moge kupic go do 1/2015 to nie ma gi w zadnym sklepie – czyzby nikt nie spr tego ze nie czy producentowi nie zalezy na sprzedaży to jest oszustwo nie promuje sie towarów nieosiagalnych
Gaga, nie bardzo wiem, jak Ci pomóc 🙂 Ale uważaj ze słowem „oszustwo”.
Ja powiem tak pierwszy raz zrobiłem zakupy w e-zakupy w Tesco i, które to zaplanowałem w dniu 28 Lutego 2015 roku w Piątek a dostawę zamówiłem na dnia 16 Marca 2015 roku w Poniedziałek pomiędzy godziną 13;00 a 15;00 i powiem przyjechali ok 14:20 w tym czacie co wybrałem i zostali mi zamienione 2 artykuły na inne, ale wszystko ładnie i pięknie i o tym powiedzieli ze tych 2 artykułów nie było, ale zostali zamienione na inne i zgodziłem się na przyjęcie tych wszystkich zakupów i powiem, że za dostawę zostało doliczone 2 zł i 98 gr to na prawdę tanio wychodzi i od tej mojej 1 dostawy będę korzystał i zamawiał z e-zakupy Tesco z dostawą towaru pod same drzwi Mieszkania czy Domu polecam jest bardzo miła obsługa i bardzo uprzejme.
Ostatnio w dniu 28 Marca 2015 roku w Sobotę porównałem ceny z Alma24 i z Tesco i okazało się następująco wybrałem w Tesco kawę ==- Maxwell House Kawa rozpuszczalna 200 g jest za za kwotę 16 zł i 00 gr
a w Alma24 ta sama kata = Maxwell House Kawa rozpuszczalna 200 g jest za kwotę 22 zł i 90 gr
czyli jednak moim zdaniem w Tesco jest Taniej niż w Alma24 i dla tego wolę wybrać ten sklep co mają tańsze ceny produktów proszę o opinię na ten temat
Hej, ja robię zakupy od dłuższego czasu i mogę powiedzieć że przynajmniej przy zakupach dowożonych z Rudy Śląskiej (chyba rozwożą na większość Śląska) trzeba mieć oczy z tyłu głowy… My robimy zakupy regularnie co 1-2 tygodnie i za każdym razem jest jakaś pomyłka. Najczęściej jest to ten sam produkt ale o mniejszej gramaturze. Zazwyczaj przymykaliśmy na to oko, ale ostatnio przywieziono nam inny płyn do płukania (jakiegoś śmierdziela zamiast tego który był zamówiony). Po raz pierwszy złożyliśmy reklamację i okazało się że jest to wyższa szkoła jazdy… Pan przywiózł płyn na wymianę ale znów nie taki, teraz kazano nam złożyć reklamację na reklamację, cyrk z powodu jednego płynu… Jednym słowem może i wygodne ale radzę sprawdzać produkt po produkcie bo późniejsza reklamacja to istny cyrk…
NIGDY NIE KUPUJ W TESCO!!! Robiłem zakupy online w tesco kilkukrotnie i o ile z pierwszych byłem bardzo zadowolony (oszczędność czasu i to że wniosą wszystkie ciężkie produkty do domu) to z każdych kolejnych coraz mniej. Pomylone produkty, droższe zamienniki, brak produktów z promocji – to w tesco standard. Ale czara goryczy przelała się dzisiaj. Zamówiłem zakupy w sobotę na dzień dzisiejszy na godzinę 19. O godzinie 19.30 zadzwoniono do mnie z informacją, że „z przyczyn technicznych zamówienie nie może być zrealizowane”. Nie zaproponowano mi żadnego innego terminu tylko po prostu anulowano moje zamówienie i to pół godziny po czasie dostawy. I jak usłyszałem od pani z infolinii ZŁOŻENIE ZAMÓWIENIA NIE JEST GWARANCJĄ JEGO ZREALIZOWANIA. Jak widać zmówienie może być anulowane nawet po czasie dostawy. Nigdy więcej TESCO, strata czasu.
Nigdy więcej… wczoraj około 20 dostarczono moje zamówienie, którego nie mogłem odebrać osobiście. Odniosłem wrażenie, że po wymianie brakujących produktów na inne niektóre wybierają tak, aby koszt całego zamówienia oscylował w granicach tego złożonego przez internet( u mnie różnica 1 zł) zamiast „tesco grill karczek marynowany porto 550g”- karkówka WIEPRZOWA w cenie 9.69 zł dostarczono mi „tesco kark wołowy bez kości” który ważył 868g – karkówka WOŁOWA w cenie 24.40 zł. Również ciekawym zamiennikiem na „tesco salatka z pikantnym kurczakiem grzankami i ostrym sosem 250g” okazała się „tesco finest salatka paryska 200g” kilka rodzajów sałaty i jakies rodzynki(żurawina). Ostatnim przypadkiem jest „tesco grill kiełbasa grillowa z serem” zamiast której dostałem „tesco grill kielbasa meksykanska surowa 400g” z datą ważności do dzisiaj. To był mój drugi zakup online z sieci hipermarketów, pierwszego dokonałem w almie, gdzie pani do mnie zadzwoniła w sprawie brakującego sosu i podała listę propozycji na zastępstwo. Jeżeli nie macie czasu na sprawdzanie dat ważności produktów lub nie jesteście w stanie odebrać ich osobiście – odradzam ezakupy tesco.
Marcin, z tym się zgadzam. Produkty dostarczane przez Tesco mają bardzo krótki termin ważności 🙁 No i z zamiennikami – to prawda, wszystko się zgadza. A w jakim mieście zamawiałeś?
arena.pl to nowa, innowacyjna platforma handlowa, to centrum zakupów, rozrywki i społeczności zakupowych. Portal startuje w drugim kwartale 2015 r. i prezentować będzie ofertę wyłącznie wiarygodnych, polskich sklepów internetowych, zapewniając dzięki temu wysokie bezpieczeństwo zakupów, dobry poziom obsługi oraz atrakcyjną ofertę dla kupujących.
Ostatnio zostaliśmy haniebnie potraktowani przez e-zakupy tesco.
W dniu poprzedzającym mecz Polska-Portugalia (w środę) wieczorem zamówiliśmy zakupy, jako, że w piątek robiliśmy parapetówkę. Zakupy miały się pojawić między 20 a 22, lecz o 19:12 dostałem telefon, że bardzo mnie przepraszają, ale zepsuł się im system, w związku z czym mogę sobie przyjechać z Mokotowa na Stalową i odebrać moje zakupy, lub oni anulują zamówienie. Byłem wściekły, powiedziałem, że nie przyjmuję takiej informacji – na 48 minut przed realizacją, nie robi ŻADNA RZETELNA INSTYTUCJA takich numerów. Oczywistym było, że nie chodzi o żadną awarię, a że chłopaki z transportu chcą sobie obejrzeć meczyk, a praca??? a klienci???? To pryszcz, im się tylko kit wciśnie i fraj!!!!!!!!!! Następnie dzwoniłem na telefon informacyjny e-zakupów, gdzie najpierw chłopiec, potem dziewczyna, o intelekcie papugi (i nie chodzi mi o Alexa), oznajmili mi, że o co mi chodzi, przecież moje zamówienie zostało odwołane, ponieważ system w sklepie się zepsuł??? Nie dostąpiłem zaszczytu, mimo próśb, rozmowy z kimś kompetentnym i decyzyjnym. Ludzie, to NAJGORSZA WYSYŁKOWA SIEĆ W POLSCE, NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ!!!!!!!!!! TRZYMAJCIE SIĘ OD NICH JAK NAJDALEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CHCESZ MIEĆ KŁOPOT I SIEDZIEĆ NA TELEFONIE GODZINAMI DYSKUTUJĄC Z MAŁO INTELIGENTNIE SPRAWNYM INTERLOKUTOREM – ZAMÓW ZAKUPY W E-ZAKUPY TESCO!!!!!!!!!!!
Większego badziewia trudno sobie wyobrazić!!!!!!!!!!!
Uważajcie, bo i Was to spotka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dominik, domyślam się, że byłeś bardzo wkurzony. I odwoływanie dostawy chwilę przed przybyciem jest mocno niepoważne. Ale nie sądzę, żeby winą był mecz – sama zamawiałam we Wrocławiu dostawę akurat w trakcie trwania wcześniejszego meczu – i bez problemu – kurier dowiózł 🙂 Spytał tylko o wynik
A ja dziś otrzymałam zamówione wczoraj zakupy (pierwszy raz w życiu) i jestem bardzo zadowolona. Nauczona przeczytanymi opiniami sama z trwogą zapytałam dostawcę, czy są jakieś zamienniki, ale na szczęście nie było, a całe zamówienie zgadzało się co do joty (bałam się, że czegoś nie dostanę itp., a kto chce się babrać z reklamacjami). Jednak z tego co czytam zgadzam się, iż absolutnym standardem powinien być telefon do klienta w sprawie uzgodnienia zamiennika, nie wiem nawet, jak może być inaczej! Tesco jest o wiele tańsze niż Alma czy PiP, tak więc pozostanę raczej przy nim, CHYBA, że miałabym jakieś bardzo ważne zakupy/nietypowe produkty – wtedy pewnie pokusiłabym się o konkurencję, która ew. dzwoni i ustala.
Dostawa była dosyć droga – 8,99, pewnie też dlatego, że zamówienie z dnia na dzień, ale dla mnie to i tak w 100% warte tego niebywałego komfortu.
Swoją drogą, nie mogę uwierzyć, że nigdy wcześniej nie robiłam e-zakupów, szczególnie, że mieszkam w Warszawie. Jak teraz pomyślę, ile razy spędzałam całe godziny na jechaniu do i chodzeniu po ogromnym Tesco, stałam w ogromnych kolejkach i – co chyba najgorsze – targałam siaty metrem do domu i potem do mieszkania bez windy – a mogli mi to przywieźć dzięki kilku kliknięciom – to robi mi się słabo!!!
Zamawiałem już trochę od nich i różne cuda tego typu się zdarzały. Chociażby produkty, których promocja była do wczoraj. Najlepsze cuda dzieją się jednak teraz. Składam zamówienie w piątek z dostawą w poniedziałek wieczorem. Telefon koło 19 w poniedziałek – dostawy nie będzie, problemy techniczne. No cóż, zamówię na kolejny dzień. Opcji ponowienia zamówienia nie ma, więc musiałem wszystkie 70 produktów kolejno ze starego zamówienia dodać do nowego. Terminu też nie ma, w poniedziałek wieczorem można zamówić dostawę na środę. No dobra, przebolałem to, a dzisiaj kolejny telefon o 19. Spierdalaj, dostawy nie ma. Myślałem, żeby zamówić wybrane rzeczy z innego sklepu, ale… Alma ma asortyment rodem z komuny, nie ma żadnych napojów gazowanych (a chcę zrobić zapas na urodziny), jest JEDNA margaryna. No dobra, szukam dalej, jest jeszcze Piotr i Paweł. Spory wybór, stronka trochę kuleje, ale przeboleję. Wyszukiwarka działa jak chce (dla hasła „colgate” pojawia mi się ajax do łazienek…), no ale po pierwszych kilku produktach widzę, że ceny mają około 50% większe od Tesco (Lipton Ice Tea w Tesco 4zł, w PiP 6zł). Jako że z tymi zakupami nie spieszy mi się za bardzo i nie mogę nosić ciężkich rzeczy nie wspominając już o braku wolnego czasu, zamawiam ponownie. Promocje już wszystkie poszły się jebać, całość około 30zł więcej i nie mam żadnej gwarancji, że dostanę zamówione produkty w tym tygodniu. Wydaje mi się, że jak już mają zamiar zlikwidować Tesco w tym kraju, to niech to zrobią raz i porządnie, a nie ciągle odwoływanie zamówień, w stacjonarnych sklepach często nie ma połowy asortymentu, a przy kasach godzinne kolejki. Ktoś tu dał dupy na całej linii, a niestety nie ma w tym kraju wielu alternatyw.
Tesco to firma która wykorzystuje swoich pracowników . Bardzo wykorzystuje . Do tego stopnia że w dużych obiektach nie ma miesiąca żeby jakiegoś pracownika nie zabrała karetka . Ludzie mdleją , strzelają kręgosłupy , kolana . Kto się da podpuścić na jakieś awanse itp . tego zajadą . Pracownicy gdy się zorientują gdzie wylądowali zwalniają do maksimum żeby nie zostać wielbłądem . Płace jak na taką robotę bardzo słabe . Tesco krzyczy wszem i wobec o podwyżkach . Taaak były … całe 2% .
Kobiety na sali mają po 1600 zł na rękę . Mało ? Dużo ? Można przeżyć tyle że mało kto z pracowników ma cały etat … pół etatu za 800 zł i każą przychodzić w takich godzinach że dodatkowej pracy się nie znajdzie . Jak ludzie mają pracować w takich warunkach za takie pieniądze ? Pracują bo z pracą krucho , ale na minimalnych obrotach żeby nie wylądować w szpitalu . Inny przykład – dostawcy zakupów . Podstawa po roku pracy 2200 zł na rękę . Można przeżyć za takie pieniądze … ale … system planuje dostawy co 17 minut . Dojazd , parkowanie , wejście do klienta z jego zakupami , obsługa itd … na to wszystko 17 minut 🙂 , a 75 % zakupów jest na wysokie piętra . Mieszkamy na czwartym piętrze ? No to zamówimy 10 zgrzewek wody gazowanej , 10 n/g z 5 worków żwirku dla kota i po 10 kg mąki i cukru . Nie ma problemu – dostawca wniesie . Jak trzeba to kierownik złoży ci propozycje nie do odrzucenia żebyś przyszedł z wolnego . Przyjdziesz z chęcią , a kierownik odda ci te godziny wtedy kiedy nie będzie roboty . Kumasz ? Przyjdziesz kiedy jest sajgon , a będziesz miał wolne gdy jest mało pracy 🙂 Firma da ci bon dla dzieci na święta …. a przy następnej pensji po cichu odliczy 22 % vatu od pensji …
NIE POLECAM !!!! przywieźli mi zamówione mięso: boczek, wieprzowinę i schab wszystko z datą ważności mijającą w dniu dostawy !!!!!!!!!!!!!!!!! nigdy więcej.
kobieto,, get a life !!!!
Mam życie i ma się ono całkiem dobrze 🙂
Drugi raz zamawiałam e-zakupy we Wrocławiu na ul. Długiej. Uważam, że największą zaletą takiego sposobu zakupów są: 1. Kulturalni dostawcy – za drugim razem zaczęłam marudzić, bo dostałam zamienniki wody mineralnej, której nie lubię. Dawno nie spotkałam tak uprzejmego i kompetentnego dostawcy. Fajnie, że są jeszcze tacy ludzie. I pomyślmy – to też jest tylko ich praca. Oni nie odpowiadają za politykę sklepu. 2. Zakupy są dostarczone pod same drzwi mieszkania – oszczędność czasu, no i nie trzeba dźwigać. 3. Niekupowanie rzeczy niepotrzebnych. Będąc w sklepie trudniej trzymać się listy i często wrzucam zbędne rzeczy do koszyka. Minusy – dla mnie tylko jeden: ZAMIENNIKI. Mam swoje ulubione produkty i zamiana Kropli Beskidu na Cisowiankę boli… 😉 Na szczęście Pan wszystko tłumaczy przy dostawie i na spokojnie można zdecydować czy zamienniki zostają czy wracają do sklepu. Podsumowując – polecam. Jest to bardzo wygodny sposób robienia zakupów.
Oj, bidulka, chciała papryki w cenie buraków, a tu lipa… To nic, że „przy okazji” dorzuciła do papryki innego badziewia na 200 zł – ważne, że straciła półtora zeta na papryce, poczuła się oszukana i obraziła się na Tesco śmiertelnie, czyli strzeliła focha. Jak to się mówi, baba z wozu – koniom lżej.
Lepiej się czujesz teraz? 🙂