Kiedy czas na podwyżkę?

Kilka z podstawowych pytań w naszej karierze zawodowej – ile powinnam (powinienem) zarabiać? Ile zarabiają inni? Czy zarabiam zbyt mało? A jak zarabiają na moim stanowisku w innych firmach? I…
Magda
31.07.2014

Kilka z podstawowych pytań w naszej karierze zawodowej – ile powinnam (powinienem) zarabiać? Ile zarabiają inni? Czy zarabiam zbyt mało? A jak zarabiają na moim stanowisku w innych firmach? I kolejne ważne – kiedy zapytać o podwyżkę? No właśnie, to pytanie jest kluczowe. Bo nawet jeśli zasługujesz na podwyżkę i pracodawca chętnie by Ci ją przyznał, jeśli wybierzesz zły czas – możesz o niej zapomnieć.

Przede wszystkim – trzeba sobie uświadomić – że wcale nie powinniśmy zarabiać tyle, ile inni na naszym stanowisku, mimo że powszechnie się tak sądzi. A przecież dużo zależy od:

  • wykształcenia – z założenia osoba z wykształceniem wyższym może otrzymać trochę lepsze wynagrodzenie. To „trochę” zależy rzecz jasna od branży.
  • doświadczenia – jeśli do pracy przyszedł ktoś, kto już od 10 lat lat zajmuje się tym, czym się zajmuje, a Ty dopiero od trzech lat – to naprawdę zdziwiłoby Cię, że będzie zarabiać więcej?
  • umiejętności – Naprawdę miał(a)byś coś przeciwko, że zarabiasz mniej, jeśli ktoś inny na Twoim stanowisku potrafi zrobić rzeczy, o których Ty nawet nie pomyślisz?
  • stażu pracy – to działa przede wszystkim w budżetówce. Dostajesz bonusy za to, że dłużej pracujesz.

Ale jeśli to Ty jesteś tą „lepszą” osobą, a mimo to zarabiasz za mało, czas przygotować się do rozmowy o podwyżkę. Słowo przygotować pełni tutaj rolę kluczową. Dalej masz dylemat? Przeczytaj poniższe punkty, a zrozumiesz, czy zarabiasz za mało i czy powinieneś/powinnaś upomnieć się o swoje.

Poznaj branżę

To punkt podstawowy. Jeśli już od 3 lat pracujesz w danej branży i nadal jej nie znasz – nie proś o podwyżkę, bo najprawdopodobniej nie zasługujesz nawet na podstawową pensję. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, jak wygląda kwestia zatrudnienia w Twoim sektorze. Powinieneś/powinnaś być też obeznany/a z tym, jakie są średnie zarobki.

Poznaj średnie wynagrodzenie na swoim stanowisku, niekoniecznie w branży

Obecnie jest znacznie łatwiej niż kiedyś. Jest wiele serwisów, które pokazują średnie wynagrodzenie, np. wynagrodzenie.pl. Coraz częściej też pojawiają się oferty pracy z widełkami, które można odnieść do siebie. Kolejno, mimo że to często temat tabu, możesz porozmawiać z innymi osobami na stanowisku takim jak Twoje i dowiedzieć się, ile zarabiają. Pamiętaj jednak, by wziąć pod uwagę 4 powyższe podpunkty dotyczące tego, dlaczego Twoje zarobki są inne niż kolegi z biurka obok.

Dobrym sposobem na informację o zarobkach w branży są wszelkiego rodzaju konferencje, targi pracy czy inne tego typu wydarzenia. A jeszcze lepsze do tego są after party, gdzie w kuluarach rozmawia się już nieco mniej oficjalnie.

Poznaj wartość Twojego czasu

Jeśli wszystko masz już wyliczone i wiesz, jak wyglądają średnie zarobki na Twoim stanowisku, policz, ile warta jest godzina Twojej pracy. Pamiętaj, że nie liczy się tylko to 40 godzin tygodniowo. Uwzględnij czas na dojazd, pracę po godzinach itp. To wszystko się tu wlicza. Jeśli dodatkowo zmieniłeś miejsce zamieszkania dla swojej pracy, spokojnie możesz też uwzględnić np. koszty wynajmu mieszkania.

Policz, ile potrzebujesz, żeby na odpowiednim dla siebie poziomie i sprawdź, jakie zarobki byłyby dla Ciebie zadowalające. Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzić. Nikogo nie interesuje to, że potrzebujesz 7000 dochodu, skoro średnia w Twojej branży to 3500.

Wiedz, kiedy zapytać

Jeśli wiesz już na pewno, że zasługujesz na podwyżkę, wybierz dobry moment. Nie wybieraj przypadkowego – a już na pewno nie zaczepiaj swojego szefa na korytarzu i nie mów mu, że chcesz o tym pogadać. Daj szefowi znać odpowiednio wcześniej – on też musi się przygotować do tej rozmowy. Nie chcesz chyba go zaskoczyć – bo wtedy na 99% powie, że nie ma budżetu.

Nie pytaj, gdy:

  • Najczęściej najgorszym momentem na pytanie o podwyżkę jej koniec roku, kiedy to budżety są pozapinane na ostatni guzik (z doświadczenia jednak wiem, że w tym czasie zostają firmom budżety na marketing. Nie na podwyżki).
  • Jeśli wiesz, że aktualnie w firmie nie dzieje się dobrze – nie pytaj! I tak nie dostaniesz więcej pieniędzy, bo firma najprawdopodobniej ich po prostu nie ma.
  • Jeśli Twoje cele nie są realizowane – również nie pytaj. Co z tego, że pracujesz już długo, że masz wiele osiągnięć, ale akurat w tym kwartale nie możesz zrealizować wytyczonych celów. Nawet, jeśli to nie Twoja wina, nie pytaj – bo pracodawca i tak to odbije.

Pytaj, gdy:

  • Twoja praca przynosi zadowalające efekty, jest wykonana naprawdę dobrze. Cele zrealizowane są na 110%.
  • Ostatnio zrobiłeś/aś coś wyjątkowo rewelacyjnego – zrealizowałeś/aś określony projekt i wszyscy są pod wrażeniem
  • Gdy wiesz, że w firmie dzieje się dobrze. Zasłyszałeś/aś gdzieś, że wzrosły jej dochody. To dobry moment, żeby zapytać.
  • Gdy masz alternatywną propozycję pracy. Dzięki temu, będziesz czuć się pewniej, a co znaczy, że najprawdopodobniej lepiej wypadniesz na rozmowie.

Dorzucić swoje rady? Swoje odczucia? Kiedy ostatnio pytałeś/aś o podwyżkę? 🙂

17 komentarzy
  1. małpa

    Przed podwyżką dobrze jest złapać dobry kontakt z przełożonymi. Jednak nie starać się tego robić na siłę żeby przy waszej propozycji nie domyślili się że chodziło tylko o podwyżkę.

    Odpowiedz
    • Magda

      Czy ja wiem czy to dobry pomysł…
      Dobry kontakt warto mieć zawsze, ale nie specjalnie po to, by prosić o podwyżkę.

      Odpowiedz
  2. BJK

    o podwyżkę prosze od dwóchch lat… Mimo, że efekty pracy są, podniesienie kwalifikacji też to podwyżki brak… Cóż, życie w korpo ma swoje minusy 😉

    Odpowiedz
    • Magda

      Trochę to rozumiem 🙂

      Odpowiedz
      • BJK

        dlatego istotne jest, by mieć rękę na pulsie i cały czas rozglądać się po rynku pracy 😉

        Odpowiedz
        • Magda

          To prawda, jak to mawiają – chcesz dostać podwyżkę? Zmień pracę! 😉

          Odpowiedz
  3. Piotrek

    Myśląc o podwyżce warto jest mieć duże poczucie wartości siebie (zwłaszcza jako fachowca w pracy). Kiedy z takim poczuciem wartości idziesz i rozmawiasz z pracodawcą (oczywiście we właściwym momencie na taką rozmowę) masz dodatkowy bonus.

    Odpowiedz
    • Magda

      Jasne, wtedy pracodawca zupełnie inaczej na Ciebie patrzy 🙂

      Odpowiedz
      • Piotrek

        Pracodawca inaczej patrzy i samemu na siebie inaczej się patrzy 🙂

        Odpowiedz
  4. Dobre Geny

    Bardzo przydatny wpis. Miesiąc temu miałam taką rozmowę. Uprzedziłam przełożoną, że chcę porozmawiać na ten temat. Po jakimś tygodniu usiadłyśmy do stołu 🙂 nie zaczęłam tej konwersacji od żądań, tylko od podsumowań. W tym momencie byłam w firmie już okrągły rok, więc to był dobry czas by przedyskutować wszystkie sukcesy i nowe osiągnięcia, zdobyte doświadczenie. Rozmowa była spokojna, przyjacielska i zakończyła się sukcesem. Warto pytać, ale faktycznie dobór momentu jest kluczowy!

    Odpowiedz
    • Magda

      Dzięki!
      O widzisz, czyli książkowo. Gratulacje 🙂

      Odpowiedz
  5. Krzysztof homoklikus Krajewski

    A ja pracuje w budżetówce i podwyżki nie ode mnie zależą, ale od miłościwie nam rządzących 😉

    Odpowiedz
    • BJK

      masz za to pewien plus, bowiem pracę masz relatywnie pewniejszą od osób na wolnym rynku…

      Odpowiedz
      • Krzysztof homoklikus Krajewski

        Jak wszędzie są plusy i minusy 🙂

        Odpowiedz
    • Magda

      To też jest dla mnie niezrozumiałe 😀

      Odpowiedz
  6. Elle

    Cieszę się, że podkreśliłaś rolę tych 4 kluczowych czynników: wykształcenia, doświadczenia, umiejętności i stażu pracy. Niestety, niedawno przydarzyła mi się nieciekawa sytuacja. Nie dostałam podwyżki, bo zarabiałam najwięcej w dziale (oprócz kierownika rzecz jasna) – miałam największe doświadczenie, umiejętności i wykształcenie. Rozmowa zakończyła się fiaskiem. Najlepsze było to, że kierownik chciał zrównać pensje trzem osobom z działu o różnym wykształceniu, doświadczeniu i umiejętnościach „bo przecież wszyscy robicie to samo”. No cóż, może i to samo, ale na pewno nie tak samo dobrze, pewnie i szybko. Zwolniłam się. Cholerne korpo.

    Odpowiedz
    • Magda

      I bardzo dobrze, że się zwolniłaś, bo takie zasady są kompletnie bez sensu. Rozumiem, że szybko znalazłaś nową pracę? 🙂

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa