Typowy dzień pracy wygląda u mnie tak… [12 osób opowiada]

Do napisania tego wpisu poprosiłam o pomoc kilku znajomych blogerów – takich, którzy pracują na etacie i takich z własną firmą. Myślę, że jesteście ciekawi, jak wyglądają nasze typowe dni.…
Magda
25.01.2015

Do napisania tego wpisu poprosiłam o pomoc kilku znajomych blogerów – takich, którzy pracują na etacie i takich z własną firmą. Myślę, że jesteście ciekawi, jak wyglądają nasze typowe dni. Uwaga, będzie długo. Wpis jest podzielony na 12 podstron, żeby maksymalnie ułatwić Wam czytanie. Mam nadzieje, że dotrzecie do końca, bo dopiero tam ja 🙂 A i bardzo dziękuję tym, którym zechciało się coś od siebie napisać.

Zaczynamy od moich „gości”. Pamiętaj, żeby napisać, jak wygląda Twój typowy dzień pracy!

Na skróty:

  • Łukasz, inwestycje w internecie
  • Justyna Zienkiewicz, 8razy5
  • Marta Gryszko, Lexy’s SEO blog
  • Nina Wiśniewska, dobre geny
  • Remigiusz Witczak, blog oszczędzanie
  • Krzysztof Sobolewski, metafinanse
  • Marta Grzegorczyk, biznesopedia
  • Dana, kobiece finanse
  • Agnieszka Świetlik, lifemanagerka
  • Kasia Pszonicka, the owner
  • Agnieszka Skupieńska, biznesoweinfo
  • Magdalena Bród, finanse na obcasach 🙂

Łukasz z inwestycje w internecie:

Wstaję o 7 (w okresie zimowy), natomiast jak jest już jaśniej na zewnątrz to o 6. Lubię ten czas, bo jest najzwyczajniej cicho jak makiem zasiał, nikt i nic mnie nie rozprasza.

Krótkie ćwiczenia, szklanka ciepłej wody z cytryną i siadam do pracy.

Po godzinie czas na małe śniadanie po czym znów do pracy (ważne, aby nie jeść przy komputerze bądź też nie czytać niczego) – po prostu skupić się na wolnym i dokładnym jedzeniu. Jak już robicie jedzenie to dbajcie o to aby na talerzu to wyglądało schludnie bo to też działa na nas.

Pracuję 2-3 godziny i przerwa pół godzinna na inne obowiązki bądź wyjście do sklepu czy załatwić jakieś sprawy (trzeba przewietrzyć mózg).

Wracam i pracuję dalej. Do godziny 15-17 najpóźniej. Później mam czas dla wszystkich innych, bliskich oraz na hobby.

Pracuję tak od bardzo dawna. Mój tydzień pracy trwa od poniedziałku do soboty. W niedzielę staram się nie ruszać niczego, to jest mój dzień, kiedy mogę odsapnąć od wszystkich spraw. Czasem się nie da, bo sytuacja wymaga napisania czegoś na blogu ale staram się to ograniczać.

No i przede wszystkim prowadzę dziennik w którym mam rozpisane co muszę danego dnia zrobić. Bez tego bardzo trudno się zorganizować ale z czasem, gdy wyrobią się nawyki to nawet nie zaglądam do niego bo wiem co mam do wykonania. Jeżeli uda się mi zrobić wszystko przed czasem to spędzam go z bliskimi lub wszystko inne byleby nie to co robiłem od rana. Nie robię czegoś, co mam zaplanowane na dzień kolejny. Jeżeli nie wyrobię się z pracą jednego dnia, to z automatu przechodzi na dzień kolejny.

Lubię moją pracę i mógłbym robić to godzinami ale wiem, że po kilku godzinach umysł już nie pracuje tak jak na początku dnia i lepiej czasem odpuścić, zrobić przerwę niż robić coś na siłę.

68 komentarzy
  1. Dana

    Niezła kobyłka wyszła 🙂 dzięki za propozycję wzięcia udziału w tym pomyśle, fajnie sobie porównać różne style pracy 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      To prawda, trochę się uzbierało 🙂 mam nadzieję, że przeklikiwanie po podstronach za bardzo nie odstrasza. U nas w Money.pl nas za to zjadają 🙂
      Ja też dziękuję!

      Odpowiedz
  2. Voytek

    Zauważyłem że w niektórych wypowiedziach pojawia się temat planowania zadań, notatnik, evernote… Warto przyjrzeć się programowi Todoist.

    Odpowiedz
    • Magda

      Koniecznie sprawdzę, bardzo dziękuję!

      Odpowiedz
      • Agata Kurczak Chmielewska

        ja jeszcze polecam od siebie Doit.im – testowałam wiele, ten jest najprzyjemniejszy i tylko 2$/mc w wersji płatnej

        Odpowiedz
        • Magda

          Dzięki, będzie trzeba sprawdzić 🙂

          Odpowiedz
  3. Justyna

    Squash naprawdę daje radę i jest fajną odskocznią od codziennie rutyny. Chyba muszę wrócić też do siłowni na 7 rano, żeby się jeszcze bardziej nakręcać. Co prawda, nie wiem, gdzie wtedy upchnę moje pisanie na blogu rano, ale upchnę 🙂

    Odpowiedz
    • Anna

      Ja wróciłam ostatnio do porannego biegania i czuje się o niebo lepiej wiec nie czekaj tylko idź na siłownie, będziesz pracowała efektywniej i szybciej:)

      Odpowiedz
  4. Kozak131

    Organizacja to podstawa, w przypadku osób które poza pracą lub firmą mają jakieś inne projekty (i nie mam tu na myśli rodziny :). Dobrze poznać sposoby pracy innych, bo człowiek może się czegoś nauczyć. U mnie tak jak poprzednio pisałem – po pierwsze wcześniejsze wstawanie 🙂 Kiedyś łatwiej było wstać po 7 godzinach snu teraz jest to nieco cięższe. No i dowiedziałem się, że nie tylko ja układam teksty w łazience, to pewnie przez kafelki – myśli nie uciekają 😉

    Odpowiedz
    • Magda

      Kozak, gorzej, jak ktoś ma pracę na etacie, swoje projekty i do tego jeszcze rodzinę z… dziećmi! 🙂 Wtedy już w ogóle może być ciężko.

      Teraz trudniej Ci wstać, a kiedyś było łatwiej? Masz na myśli to, że się starzejesz? 🙂

      Odpowiedz
  5. Catherine

    Wyszedł z tego ekstra post! Jeszcze raz dzięki za zaproszenie! 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      To prawda, fajnie wyszło 🙂 To ja dziękuję za współudział.

      Odpowiedz
  6. Adrian Szufel

    Bardzo ciekawy i dobrze napisany artykuł. Organizacja to podstawa – myślę, że dotyczy to każdego nie tylko bogerów 🙂 a Evernote super się sprawdza. Dla mnie na 5+

    Odpowiedz
    • Magda

      Oczywiście, że dobra organizacja jest kluczem do sukcesu – każdego 🙂

      Odpowiedz
  7. Tomek K

    U mnie jest różnie, przez studia. Każdy dzień jest inny, planowanie zaczyna się rano, lub dnia poprzedniego a i tak w ciągu dnia wszystko się zmienia przez np. odwołane zajęcia 🙂 Mam nadzieję, że akcja za jakiś czas się powtórzy 😉 sporo można porównać ze swoim stylem pracy i dodać niektóre dobre pomysły.

    Odpowiedz
    • Magda

      Szkoda, że jakoś nie wyszło, by to wkomponować we wpis 🙂

      Odpowiedz
  8. Miklas

    polska w pigulce

    0 przemyslu za to uslugi + handel

    Odpowiedz
    • Magda

      A czego oczekiwałeś po wypowiedziach blogerów? Znajdź mi blogera-górnika, to chętnie przeprowadzę z nim wywiad 🙂

      Odpowiedz
  9. Anna

    Gratuluję świetnego pomysłu na te posty. Czytałam je z zaciekawieniem 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      A dziękuję 🙂

      Odpowiedz
  10. Krzysztof Sobolewski

    Cześć Magda,

    Jeszcze raz dzięki za zaproszenie do współtworzenia tego wpisu :). Bardzo ciekawie jest teraz poznać rutyny i metody na zarządzanie zadaniami u innych. Po komentarzach widzę też, że jeszcze parę osób używa Evernote to organizacji sobie pracy. Fajnie, że nie jestem sam ;).

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Magda

      A ja dziękuję, że chciałeś opisać swój dzień 🙂

      Odpowiedz
  11. magda

    Świetnie wyszedł ten post, fajnie poczytać jak inni radzą sobie z organizacją czasu, dzięki temu kilka nowych pomysłów przyszło mi do głowy 🙂 Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie do udziału w projekcie.

    Odpowiedz
    • Magda

      To ja dziękuję 🙂

      Odpowiedz
  12. Agnieszka Skupieńska

    Dzięki za zaproszenie 🙂 Widzę, że większość z freelancerów wstaje naprawdę wcześnie i większość ma jednak jakąś rutynę, wbrew obiegowej opinii, że freelancer pracuje bez konkretnego planu, kiedy mu przyjdzie ochota.

    Podoba mi się pomysł Magdy z Biznesopedii, żeby obiad gotować rano 😀

    Odpowiedz
    • Justyna

      Myślę sobie, że trybem pracy trochę dostosowujemy się do reszty świata. Bo przecież co za problem wstać o 11 i pracować do 20, tylko gdzie tu czas wolny spędzany ze znajomymi, najbliższymi? 🙂

      Odpowiedz
    • Magda

      A ja dziękuję za odpowiedzi 🙂 No pewnie, że warto wstawać wcześniej, a niby czemu ma się pracować do późnego wieczoru? 🙂

      Odpowiedz
    • magda

      Gotowanie obiadu rano naprawdę fajnie się sprawdza 🙂

      Odpowiedz
  13. Marcin

    niby freelancerzy a jednak 😉 bardzo fajny wpis 🙂

    Odpowiedz
  14. Pan Inwestor

    A jednak wpis się pojawił 🙂 To chyba pierwszy mój gościnny wpis na jakimkolwiek blogu 🙂 Fajne uczucie.

    Wracając jednak do tematu, to zauważyłem, że większość z blogowiczów prowadzi dziennik z zapiskami co mają zrobić danego dnia. Do tej pory używam standardowego notatnika A5 ale przydałaby się aplikacja mobilna (nie zawsze mam coś pod ręką a telefon non stop). Sprawdziłem ten TODOIST od #Voytek i przypadł mi do gustu. Jest prosty, estetyczny i bardzo poręczny. Spróbuję go poużywać. Znacie jeszcze inne mobilne aplikacje? Najlepiej, gdyby synchronizowało się z komputerem od razu (aplikacja na komputer, żeby na pulpicie się pokazywało) to byłoby najlepsze rozwiązanie dla mnie 🙂

    Ps. Dużo osób wstaje rano a wiadomo, kto rano wstaje temu Pan Bóg daje 🙂 Sprawdza się to każdego dnia (no może prawie każdego)!

    Odpowiedz
    • Magda

      A przecież pisałam w mailu, że się pojawi 🙂

      Też muszę sprawdzić TODOIST 🙂 Ja polecam jeszcze trello – dostep przeglądarkowy + ze smartfona.

      Odpowiedz
  15. kobieta w e-biznesie.pl

    Widzę, że sporo osób zaczyna dzień od fejsa, próbuję z tym walczyć, zaglądam na chwilę i zrzucam na później linki, które mnie zainteresują (choćby ten), wracam do czytania blogów, gdy uporam się z priorytetami. Również zaczynam dzień od najtrudniejszego zadania, żeby mieć je z głowy i żeby się nie pomylić, na ogół jest to ambitny wpis dla wymagającego klienta.

    Odpowiedz
    • Piotrek

      Ciekawe podejście, zaczynać od tego zadania, które najtrudniejsze.
      Ja osobiście wypieram zadania te prostsze i szybsze, aby wywołać w sobie pozytywne emocje związane z wykonanie jakiejś roboty, pokonaniem przeszkody, … i aby te emocje zmotywowały mnie do dalszego działania 🙂

      Odpowiedz
      • Magda

        Wiesz, każdy musi sobie wypracować swój własny system 🙂

        Odpowiedz
        • Piotrek

          Jasne, że każdy jest inny, inaczej funkcjonuje 🙂

          Odpowiedz
    • Magda

      Ja też próbuję z tym walczyć 🙂

      Odpowiedz
  16. Lusterko

    Dzięki za ten artykuł, przyjemnie się go czytało i umilił mi znaczną część popołudnia (ze względu na długość :)). Mam kilka nowych pomysłów, jak usprawnić swój plan dnia.

    Odpowiedz
    • Magda

      No trochę słów z tego wyszło, z tego, co pamiętam, to 50 000 znaków 🙂

      Odpowiedz
  17. Jagoda

    Kłuje mnie w oczy jedno. Czy wszyscy, nawet w zimie, wstają przed świtem?! Naprawdę nie ma ludzi sukceu-śpiochów;) ?

    Odpowiedz
    • Lusterko

      Jak to nie? Przecież są w artykule i tacy 😉

      Odpowiedz
    • Miklas

      przeciez to zyczeniowe myslenie i pisanie pod publike

      nie badz pelikan

      🙂

      Odpowiedz
    • Magda

      Ja tak i gdybym nie pracowała na etacie, to też bym tak wstawała. Ba, mi nikt nie każe być o 7 w pracy. Mogę być na 10, ale wolę być wcześniej, żeby wcześniej wyjść 🙂

      Odpowiedz
  18. Kacper

    Wbiło mnie w ziemię 😀 niesamowity pomysł. Swoją drogą musisz porównać to z kimś kto pracuje na etacie.

    Odpowiedz
    • Magda

      Kacper, są tu osoby pracujące na etacie. Np ja. Doczytaj.

      Odpowiedz
        • Magda

          No wiem, ale jakoś tak.. zaczęłam od wymienienie siebie 😛

          Odpowiedz
  19. BJK

    no to przeczytałem (na dwie raty 😉 ). U mnie to dzień pracy jest tak różny, że po prostu nie da się opisać. Gdy spędzam w biurze 12 godzin (plus 40 min na dojazd i 70 min na powrót) to reszta ogranicza się praktycznie do kwestii żywieniowych (moich i kota), spania, prysznica i ewentualnie szybkiego przejrzenia neta. Choć czasami się zdarza, że mam wenę twórczą i coś tworzę (tu przekrój bardzo szeroki: grafika, ostatnio przenoszenie stron z klasycznego HTML-a na WP, pisanie opowiadań czy tekstów etc) – jakoś gdy jestem teoretycznie wyczerpany umysł pracuje wciąż na najwyższych obrotach na czym cierpi mój sen (spadający wtedy z 7-8 godzin do 3-4). Gdy pracuję 8 godzin, mam więcej czasu na twórczość, gdy mam wolne dni (około 12-15 dni w miesiącu) to jest czas na przyjemności: kino, basen, obowiązki domowe (też mi przyjemność :P), wyjazd w rodzinne strony. Dużo czasu pochłania mi niestety telefon: kontakt z pewnymi osobami jest w trybie ciągłym, po kilkadziesiąt/kilkaset SMS-ów dziennie. Jako, że chłonę bardzo wiele i bardzo różnych informacji, to komputer pracuje praktycznie przez cały czas gdy nie śpię bo przeglądam: blogi (w tym ten 🙂 ), serwisy informacyjne (ogólne i finansowe), moje inwestycje, rynek nieruchomości, a czasami dla odprężenia demotywatory czy piekielnych 🙂 Seriale oglądam w zasadzie jedynie „na żądanie”, bo mogę je włączyć wtedy, gdy wiem, że mam czas na cały odcinek.
    Czy narzekam na brak czasu? Czasami, zwłaszcza gdy trafia mnie wena twórcza (wtedy wszystko idzie szybciej), a wiem, że muszę przerwać i iść spać. Każdy dzień jest inny, jedynie rytualnie mogę określić te kilka dni w miesiącu gdy spędzam w biurze 12 godzin.

    Odpowiedz
  20. Łukasz

    Mój typowy dzień? Pobudka 5.45, wyjazd do pracy 6.45, podróż 1godz.15min komunikacja miejska – czas na czytanie książek, net, ewentualnie lekka drzemka przy muzyce, praca 8-16. Powrót do domu, w trakcie powrotu to samo co rano. 18-21.30 – czas dla rodziny, 21.30-22.30 przygotowanie jedzenia na kolejny cały dzień, 22.30 – 0.30 – praca, m.in blog (max. co trzeci dzień do max. 2.00 w nocy). Sen – średnio 5 godz. W całym tygodniu 2-3 razy siłownia (przeważnie weekend). Weekend to głównie czas z rodziną, odpoczynek. Gdyby doba trwała 50 godz. brałbym w ciemno:)

    Odpowiedz
    • Magda

      Wow, Łukasz, strasznie pozapinany masz ten dzień! I muszę przyznać, że przerażająco brzmi dojazd do pracy łącznie 3 h. Ja do niedawna, zanim jeździłam samochodem, traciłam ok. 1,5h dziennie i mocno narzekałam.
      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  21. Lukasz

    Minusem takich dojazdów jest czasem ścisk w autobusie czy pociągu. Plusem, że mam czas na czytanie dzięki temu pochłaniam sporo książek. Jakbym miał się patrzeć za okno to rzeczywiście idzie zwariować 😉

    Odpowiedz
    • Magda

      Jasne, pod tym względem to jest fajne, sama sobie to ceniłam. Bo teraz w aucie to jednak trzeba być mocno skupionym 🙂

      Odpowiedz
  22. Piotr

    Interesujący post. Nie zawsze ma się możliwość dowiedzenia jak to wygląda u innych 🙂 Ja póki co jestem solo, więc caałą dobę mogę poświęcić dla siebie, ale czasem też wolałbym żeby miała ona z 50 godzin. Wstaję o 7, potem praca do 14-16, jakiś obiad, siłownia, basen, znów jakieś obowiązki związane z pracą i spać ok. 24. Szału nie ma 🙂

    Odpowiedz
  23. Finansolog

    Powiem tak całkiem szczerze – wielkie dzięki za ten artykuł! 🙂 Jest to dla mnie duża dawka motywacji i pomysłów jak okiełznać mój dzień pracy, który ostatnimi czasy rozbija się coraz mocniej na rzecz innych obowiązków (i nie tylko 😉 )
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Magda

      Do usług 😉

      Odpowiedz
      • Finansolog

        No i muszę się pochwalić, że już po pierwszym dniu czuję drastyczną różnicę – oczywiście pozytywną 😉

        Odpowiedz
        • Magda

          A co dokładnie zmieniłeś? 🙂

          Odpowiedz
          • Finansolog

            Przede wszystkim godziny pracy – wcześniej pracowałem od 9-10 (zależy jak się udało) i w zależności od obowiązków raz 5 godzin, a raz 12 😉 Wynikało to głównie z tego, że pomiędzy wplatałem inne sprawy co powodowało rozwalenie całego dnia i wieczne przeczucie, że „dziś za mało zrobiłem”. Mój obecny plan to praca od 7 do 17 (w okolicach południa do 2 godzin na załatwienie innych spraw), a reszta skondensowana praca, przez co mam czas wolny wieczorem i spokojne sumienie 🙂

          • Magda

            No to pięknie, to rzeczywiście dość istotna zmiana. Trzymam kciuki za dalsze zwiększanie efektywności 🙂

  24. Mona

    Sami blogerzy? Nuda, nuda. Szkoda, że nie ma nikogo kto ma NORMALNĄ pracę a nie klepie w klawiaturę cały dzień.

    Odpowiedz
    • Magda

      Skoro na blogu, to i blogerzy. Jak nuda, to nie czytaj 🙂

      Odpowiedz
    • Finansolog

      Podaj definicję „NORMALNEJ” pracy 😉

      Odpowiedz
  25. Magdalena Widłak

    Świetny wpis! Bardzo dobrze się go czytało-dotrwałam do samego końca 🙂

    Łukasz ma rację z jedzeniem o którym pisał. Warto jeść powoli, to co ładnie wygląda na talerzu (jest starannie przygotowane) oraz nam smakuje, pisała o Tym Agnieszka Skupieńska.
    Jedzenie w pośpiechu, bez uważności nie tylko zbiera nam całą radość ale sprawia, że zjadamy znacznie więcej, co jest powodem otyłości, problemów żołądkowych.

    Uważność, także ta związana z jedzeniem ma znaczenie 🙂

    A co do Kasi Pszonickiej-nie masz energii koło 15:00 bo wtedy następuje punkt krytyczny działania nie tylko ciała ale i mózgu. Przy porannym wstawaniu jest to czas dużego spadku. Dlatego metoda jaką wybrałaś by ten czas wykorzystać (wyjścia na zewnątrz) jest bardzo dobra 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Magdaleno, bardzo się cieszę, że tekst przypadł Ci do gustu.
      Co do tej 15 – racja, ja na szczęście wtedy właśnie wychodzę z pracy i ten czas zużywam na dotarcie do domu oraz przygotowanie i zjedzenie obiadu. Potem mogę znów pracować 🙂

      Odpowiedz
  26. Marta

    Jak chodziłam do pracy też gotowałam rano, albo późnymi wieczorami. pozdrawiam

    Odpowiedz
  27. Krzysiek

    Przeczytałem wszystkie opisy. Dwa pierwsze były dla mnie najbardziej pomocne. Teraz już będę wiedział jak zaplanować dzień. Prowadzę bloga z lokalnymi informacjami. Odkąd liczba odwiedzin przekroczyła 60 tys postanowiłem się do niego przyłożyć na maxa i wykreować profesjonalny serwis informacyjny, którego brakuje w moim mieście. Zagospodarowanie czasem, to największe wyzwanie, zwłaszcza jak się mieszka ze starszym rodzeństwem i nie zawsze można dojść do porozumienia w kwestiach domowych obowiązków. Przedstawione opisy ułatwią pracę i rozładują napięcie w domu 😉

    Odpowiedz
  28. IceQ

    Naprawdę świetny pomysł na wpis i super wykonanie. Dobrze wiedzieć jak wygląda dzień kolegów po fachu :)BTW fajny blog znalazlem dzięki MetaFinanse będe pewnie zaglądał częściej

    Odpowiedz
    • Magda

      Bardzo się cieszę, że Ci się tutaj podoba 😉 Czyli Krzysiek z metafinansów zrobił kawał dobrej roboty 😉

      Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Przegląd tygodnia #4/1 - Life Manager-ka - […] Magda z Finanse na obcasach o typowym dniu pracy na przykładzie 12 osób. […]
  2. Wtorki z blogiem - jak zdobywać czytelników? - 8razy5 - […] na jakiś temat, dzięki czemu być może o tym wspomną u siebie. Takie zestawienie zrobiła np. Magda – widzisz,…
  3. Narzędzia i sprzęty, z których korzystamy na co dzień [Wypowiedź 10 osób] - Blog finansowy Finanse na obcasach - […] rok temu zaprosiłam do współpracy znajomych blogerów, żeby wypowiedzieli się na temat swojego typowego dnia? Przez ostatni tydzień zbierałam…

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa