Aktualizacja: 3 września 2026 (pierwotnie opublikowany: 5 listopada 2014). Tekst napisany od nowa i rozbudowany.
Wyobraź sobie swój pierwszy dzień na emeryturze. Budzisz się bez budzika, nie ma dokąd biec. I teraz najważniejsze pytanie: co czujesz? Ulgę i spokój, bo wiesz, że masz z czego żyć i możesz wreszcie robić to, na co przez lata nie było czasu? Czy raczej ścisk w żołądku i liczenie, czy pierwsza wypłata z ZUS-u wystarczy do końca miesiąca?
Ten pierwszy dzień nie napisze się sam. Pisze się go przez całe wcześniejsze życie, decyzja po decyzji. I choć emerytura wydaje się odległa jak inna planeta, to właśnie ta odległość jest tu największym atutem, o ile się ją wykorzysta.
Nieprzyjemna prawda o państwowej emeryturze
Zacznijmy od rzeczy, o której mało kto lubi myśleć. Emerytura z ZUS-u będzie prawdopodobnie znacznie niższa od Twojej ostatniej pensji. Fachowo mówi się o stopie zastąpienia, czyli o tym, jaki procent wynagrodzenia zostaje po przejściu na emeryturę. Prognozy dla osób dziś pracujących nie są optymistyczne: dla wielu z nas będzie to grubo poniżej połowy tego, co zarabiamy. W praktyce oznacza to, że jeśli nie odłożysz nic poza obowiązkowymi składkami, Twój standard życia na emeryturze może gwałtownie spaść.
Nie piszę tego, żeby straszyć. Piszę, bo im wcześniej spojrzysz tej prawdzie w oczy, tym więcej masz czasu, żeby coś z nią zrobić. A czas jest tu wart więcej niż pieniądze.
Dlaczego czas robi całą różnicę
Za emeryturą stoi cichy sprzymierzeniec: procent składany. Odsetki naliczają się nie tylko od tego, co wpłaciłaś, ale też od odsetek z poprzednich lat. Efekt na krótką metę jest niepozorny, ale w perspektywie dwudziestu czy trzydziestu lat robi się potężny. Te same pieniądze odłożone w wieku trzydziestu lat urosną do emerytury znacznie bardziej niż odłożone w wieku pięćdziesięciu. Dokładnie dlatego odkładanie „na później” jest tak kosztowne, choć wydaje się niewinne.
Innymi słowy: nie musisz zaczynać od dużych kwot. Musisz zacząć wcześnie. Pisałam o tym szerzej we wpisie o tym, dlaczego nie warto odkładać decyzji o oszczędzaniu.
Trzeci filar, czyli to, co zależy od Ciebie
Poza obowiązkowym ZUS-em masz do dyspozycji tak zwany trzeci filar, w którym sama decydujesz, ile i jak odkładasz na emeryturę. Najważniejsze narzędzia to IKE i IKZE, czyli konta emerytalne z realnymi korzyściami podatkowymi. IKZE daje ulgę w rozliczeniu rocznym już teraz, IKE pozwala uniknąć podatku od zysków przy wypłacie po osiągnięciu odpowiedniego wieku. Oba mają roczne limity wpłat i oba nagradzają konsekwencję.
Nie musisz od razu rozumieć każdego szczegółu. Rozłożyłam te dwa konta na czynniki pierwsze, po ludzku i bez finansowego żargonu, we wpisie IKE czy IKZE. Jeśli miałabyś w tym roku zrobić jedną rzecz dla swojej przyszłej emerytury, to zajrzenie tam i założenie jednego z tych kont byłoby świetnym kandydatem.
Od czego zacząć jeszcze w tym miesiącu
Wielka zmiana rzadko zaczyna się od wielkiego gestu. Zwykle od małego, konkretnego kroku. Zacznij od budżetu, żeby zobaczyć, ile realnie jesteś w stanie odkładać, nie zaciskając pasa do bólu; pokazuję to w przewodniku po domowym budżecie. Ustaw stały, automatyczny przelew na emeryturę w dniu wypłaty, choćby na niewielką kwotę, żeby odkładanie działo się bez Twojej silnej woli. I zadbaj wcześniej o poduszkę bezpieczeństwa, czyli fundusz awaryjny, żeby nagły wydatek nie zmuszał Cię do naruszania oszczędności emerytalnych.
Gdy te podstawy działają, zwiększaj wpłaty przy każdej podwyżce, zanim zdążysz przyzwyczaić się do wyższej pensji. To jeden z najprostszych sposobów, żeby z czasem odkładać coraz więcej, prawie tego nie odczuwając. Więcej o tym, na jakie cele w ogóle warto odkładać, znajdziesz w tekście na co warto oszczędzać.
Emerytura to nie tylko pieniądze
Na koniec rzecz, o której w rozmowach o emeryturze zapomina się najczęściej. Ten pierwszy dzień to nie tylko kwestia salda na koncie. To także pytanie, co będziesz robić z nagle wolnym czasem, z kim, i co da Ci poczucie, że dzień ma sens. Ludzie, którzy dobrze wchodzą w emeryturę, zwykle mają nie tylko odłożone pieniądze, ale i plany: pasje, relacje, zajęcia, na które wcześniej brakowało czasu. Pieniądze dają wolność wyboru, ale to Ty decydujesz, czym ten wolny czas wypełnisz.
Dlatego warto myśleć o emeryturze na dwóch torach naraz: budować zabezpieczenie finansowe i pielęgnować to, co sprawia, że życie ma smak. Jedno bez drugiego zostawia niedosyt.
Wróćmy więc do tego pierwszego poranka. Masz realny wpływ na to, jak będzie wyglądał. Nie musisz mieć teraz wszystkiego poukładanego. Wystarczy, że zrobisz pierwszy krok, a potem kolejny. Twoja przyszła ja podziękuje Ci za każdy z nich.

Dodaj komentarz