Pierwszy dzień na emeryturze – o czym pomyślisz?

Nadszedł ten upragniony czas. Wreszcie jesteś na emeryturze, na którą ciężko zapracowałeś/aś. Bez względu na to, czy takiej państwowej (ta, jasne!) czy sam/a o tym zdecydowałaś, bo w końcu osiągnąłeś/aś…
Magda
05.11.2014

Nadszedł ten upragniony czas. Wreszcie jesteś na emeryturze, na którą ciężko zapracowałeś/aś. Bez względu na to, czy takiej państwowej (ta, jasne!) czy sam/a o tym zdecydowałaś, bo w końcu osiągnąłeś/aś tę niezależność finansową.

W końcu to wielki kamień milowy w Twoim życiu. Tyle się zmieni. Życie odwróci się o 180 stopni. O czym pomyślisz?

Co będę robić przez resztę życia?

W końcu masz czas. Nie musisz poświęcać połowy doby na pracę! Co z tym czasem zrobić? Będziesz się pewnie milion razy łapać na tym, że chcesz popracować. Ale nie musisz! Tylko tak lubiłeś/aś swoją pracę, że wcale nie traktowałeś/aś tego w kategoriach ciężkiej roboty! Może więc zajmiesz się na spokojnie domem? Zrobisz to wszystko, na co wcześniej nie było czasu! Twoje wnuki (prawnuki?) pewnie będą potrzebowały Twojej obecności, odciążysz swoje dzieci w wychowywaniu ich. W końcu będzie czas na wszystkie podróże marzeń! A może czas na nowe hobby?

Co zrobić, żeby wystarczyło pieniędzy?

Jeśli o tym pomyślisz dopiero pierwszego dnia na emeryturze, to trochę słabo, w końcu sam fakt pójścia na nią i zaprzestania pracy oznacza, że masz na tyle pieniędzy, żeby wystarczyło. Ale nie do końca. Za państwową emeryturę nie wyżyjesz, a Twoje odłożone środki pewnie nie wystarczą, jeśli będziesz żyć dłużej, niż to założyłeś/aś. W końcu długość życia się wydłuża (tak wiem, masło maślane)… Pomyśl więc o inwestowaniu swoich pieniędzy. Niech pracują, przynajmniej na lokacie.

Zostać czy wyjechać?

A może całe życie marzyło Ci się, żeby mieszkać w Tajlandii? Albo na Barbados? A może chociaż na Wyspach Kanaryjskich? Wcześniej nie było takiej możliwości, bo trzymała Cię tu praca. Teraz jesteś zupełnie niezależny/a od lokalizacji. Może warto to rozważyć? Właściwie to nie musisz sięgać tak daleko. Może marzyły Ci się spokój i cisza, domek w Bieszczadach? Wcześniej nie było tam pracy, teraz już nie pracujesz. Więc może to jest świetna opcja? Zwłaszcza, że pewnie koszty utrzymania są tam niższe, niż w obecnym, najprawdopodobniej dużym mieście?

Kim teraz jestem?

Emerytem. Dziadkiem. Pradziadkiem? Hodowcą? Podróżnikiem? Ogrodnikiem? No właśnie, jak się teraz zaklasyfikować. Wcześniej byłeś/aś pracownikiem. Może Ci być trudno się odnaleźć. Najważniejsze jest to, żeby nie myśleć o sobie tylko w jednej kategorii – właśnie emeryta. To nie wszystko, czym (kim!) jesteś.

Jak emerytura wpłynie na moje związki?

Z żoną, mężem, dziećmi, wnukami, przyjaciółmi, byłymi współpracownikami. Dużo się teraz zmieni. Może ciągły pobyt w domu spowoduje kryzys w Twoim związku. A może nie, może po prostu go umocni. Z dziećmi i wnukami najprawdopodobniej relacje Ci się poprawią. Z przyjaciółmi też, dlaczego niby nie, w końcu będzie więcej czasu, żeby móc z nimi spędzać. A byli współpracownicy po prostu stracą etykietę kolegów z pracy. Teraz będą po prostu znajomymi.

Czy to wszystko?

Pytanie egzystencjalne. Osiągnąłeś/osiągnęłaś już wszystko, co sobie założyłeś/aś. Czy to koniec? Koniec mojego rozwoju? Gdzie są moje cele? Chcesz się dalej realizować? Jeśli tak – droga wolna, nikt Ci nie każe poprzestać na laurach. Realizuj marzenia, na które wcześniej nie było czasu! Nie wiesz, ile lat będziesz jeszcze żyć. To może być kilka, ale może być też i 30! Traktuj więc każdy dzień, jakby to był ostatni dzień Twojego życia. Ale nie zaniedbuj się. Staraj, żeby tych dni było wciąż bardzo dużo. Dbaj o aktywność fizyczną, odżywiaj się zdrowo… I nie myśl w kategoriach poddania się!

A o czym Ty pomyślisz pierwszego dnia na emeryturze?

50 komentarzy
  1. Agnieszka Skupieńska

    Kiedy jesteśmy młodzi, wydaje nam się, że emerytura to jest już taki koniec życia, że już wszystko za nami. Tymczasem ostatnio rozmawiając z moją babcią zdałam sobie sprawę z tego, że ona jest już prawie tak długo na emeryturze, jak długo pracowała (ma 84 lata, a zaczęła pracę około 20-tki). A że żyjemy coraz dłużej, to warto mieć świadomość, że emerytura może trwać np. 20 lat. To szmat czasu.

    Odpowiedz
    • Magda

      To prawda. Dlatego mnie naszło na taki wpis.

      Odpowiedz
  2. Reishi

    Ja do emeryturki mam szmat czasu (mam 21 lat) 😛
    Ogólnie nie zamierzam żyć w Polsce, pewnie w ciągu 5 lat się wyprowadze 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      A planujesz kiedyś wrócić?

      Odpowiedz
      • Piotrek

        Cel super – rzeczywiście fajny. Pozostaje mieć nadzieję, że jak osiągniemy wiek emerytalny (który poszybował wysoko) będziemy w stanie funkcjonować bez balkonika i będziemy wystarczająco zdrowi, aby te marzenia realizować 🙂

        Odpowiedz
        • Magda

          No pewnie! 🙂 67 lat to jeszcze nie tak sędziwy wiek…

          Odpowiedz
        • BJK

          jesteś facetem, więc dla Ciebie wiek emerytalny się zwiększył raptem o dwa lata… to aż tak „wysoko”?

          Odpowiedz
  3. magda

    Moim największym marzeniem na emeryturę jest wyjechać gdzieś na koniec świata, podróżować i zwiedzać. Czy tak wyjdzie – nie wiem, może kiedyś uda mi się realizować marzenia. Tymczasem staram się inwestować i oszczędzać środki, tak aby na tej emeryturze mieć za co żyć 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Słuszne rozwiązanie 🙂 To też mój cel.

      Odpowiedz
  4. Dobre Geny

    Widzę, że jest troszkę zmian na blogu 🙂 newsletter taki piękny! super 🙂
    co do przemyśleń związanych z emeryturą, to ostatnio mi się strasznie pozmieniało i spoważniałam. Nie wiem czy to widmo zbliżającej się 30-stki czy poważniejsze prywatne plany, ale coraz częściej myślę o pomnażaniu mojego stadka lokatek. Zakładam je „celowo”, może czas na paczkę „gold time” – taką właśnie na złote czasy słodkiego lenistwa, kiedy to żadna książka nie będzie za gruba, a filmografia z ulubionym aktorem stanie się kompletnie znana. Z przedstawionych przez Ciebie propozycji tak jakoś miło na sercu mi się zrobiło przy tych bieszczadach 🙂

    Odpowiedz
    • Dobre Geny

      acha… u góry we wpisie pojawiła się reklama z kalkulatorem emerytalnym. Kliknęłam z ciekawości… ech ta emerytura…

      Odpowiedz
      • Magda

        Dałaś mi zatem zarobić 😉

        Odpowiedz
        • Dobre Geny

          wiem 🙂 pracuję na Adwordsach. Kontekstowo idealnie się reklama ukazała, chciałam przeliczyć wysokość emerytury – wszystko pod ręką jak znalazł 🙂 szkoda było nie kliknąć 🙂

          Odpowiedz
          • Magda

            Fajnie wyszło. Ale wiesz… na emeryturę i tak się nie doczekamy 🙂 Po prostu braknie dla nas pieniędzy. Ale to pewnie doskonale wiesz i to jest temat na zupełnie inny wpis 🙂

    • Magda

      Zmiany kosmetyczne 🙂 Ciesze się, że newsletter Ci się podoba!

      Widmo zbliżającej się trzydziestki jest straszne, też mnie to dopada – razem z przemyśleniami.

      Odpowiedz
  5. tomaszbelza

    A ja liczę na emeryturę przed 50 rokiem życia 🙂 Wolność finansowa to cel, który staram się realizować m.in. dzięki minimalistycznemu podejściu do życia oraz rozwijaniu pasji (na której planuję zarabiać). O czym będę myślał na emeryturze? Hmm, jak zmusić przyszłą żonę by ze mną wyprowadziła się w Bieszczady! 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Coś te Bieszczady popularne 😀

      Odpowiedz
      • tomaszbelza

        No cóż, może dlatego że są naprawdę niesamowite?? :)Głównie te mniej znane, dziksze rejony… Ja jestem uzależniony, jak mnie nie ma w nich kilka razy w roku to źle się czuję 😉

        Odpowiedz
  6. Tomek K

    Narazie nie myśle o emeryturze. A jak już mam myśleć to tak za bardzo nie chcę liczyć na emeryturę 😉

    Odpowiedz
    • Magda

      Lepiej myśl już teraz co zrobić, żeby ją mieć 😀

      Odpowiedz
      • Tomek K

        Chyba już czas najwyższy 😉

        Odpowiedz
  7. Dominik

    Holandia Hiszpania Szkocja Bawaria, coś się wybierze. Ostatnio byłem w Austrii też jest fajny klimat 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      No właśnie. Nikt nie mówi, że na emeryturze trzeba mieszkać w jednym miejscu 😉

      Odpowiedz
  8. JolaTy

    Zajrzałam ze względu na tytuł wpisu. Miesiąc temu przeszłam na emeryturę i co? nic. Chce mi się robić wszystko i – nic! Śpię do południa, bo mogę:-), gotuję wymyślne potrawy – bo lubię. Zaczynam rozglądać się po blogach finansowych; teraz mam czas na zastanawianie się co zrobić ze zgromadzonym kapitałem. Moja finansowa wiedza: żadna! Trochę zasobów na lokatach, trochę w domu, i co dalej robić? Dobrze by było pomnażać zasoby finansowe, ale jak? Masz jakiś pomysł na bezpieczne inwestowanie? podziel się. pozdr. JolaTy

    Odpowiedz
    • Magda

      Witaj Jolu, cieszę się, że zajrzałaś 🙂 Mam nadzieję, że się nie zawiodłaś.

      Co do sposobów pomnażania zasobów finansowych, jak najbardziej pojawią się takie wpisy, dotyczące inwestowania właśnie. Na ten moment niestety nic nie mam do zaoferowania.

      Odpowiedz
  9. BJK

    jeśli osiągnę emeryturę wtedy kiedy chcę (czytaj 13 lat, a wciąż jestem przed trzydziestką!) to pierwsze co pomyślę na emeryturze to cytat z Die Hard: „Yippie-Ki-Yay M*****Fu****!” 😉 a potem będe dalej patrzeć jak cyferki na koncie rosną 😛

    Odpowiedz
    • Magda

      Pozazdrościć, 13 lat to naprawdę szybko 🙂

      Odpowiedz
      • BJK

        najpierw trzeba osiągnąć 😉 a potem będzie można zazdrościć…

        Odpowiedz
  10. Arek

    Polacy podobno coraz liczniej oszczędzają, natomiast wciąż jeszcze mało kto odkłada na emeryturę. Szkoda, bo im wcześniej się zacznie, tym łatwiej można odłożyć sensowne kwoty i naprawdę cieszyć się emeryturą – wolnym czasem i rodziną.

    Odpowiedz
    • Magda

      Czy ja wiem… prawie 40% Polaków nie ma żadnych oszczędności. To się zmienia, ale powoli. Dlaczego uważasz, że nie oszczędzamy na emeryturę? Moim zdaniem, jak już ktoś odkłada, to odkłada też część swoich środków właśnie na ten cel.

      Odpowiedz
      • BJK

        jak już to ludzie odkładają środki bieżące „na coś nieokreślonego”. potem przychodzi konieczność (bądź nie) wymiany TV i już środki odłożone magicznie znikają… Parę razy o takich przypadkach już słyszałem…

        Odpowiedz
        • Magda

          Nie zgadzam się. Tak, jak mówisz, „oszczędza” większość Polaków. Ja miałam na myśli to, że coraz więcej osób się ogarnia i rzeczywiście oszczędza.

          Odpowiedz
          • BJK

            oczywiście rośnie odsetek świadomie oszczędzających… Ale nie ukrywajmy, że nie jest to jakiś lawinowy wzrost. Co na plus trzeba przyznać, to że większość Polaków spłaca swoje zobowiązania.

          • Magda

            Ok, ok 🙂

  11. Janusz

    Pierwszy dzien an emeryturze mysle jak ja przezyje za te 800 zł miesiecznie 🙂 Dlatego nie ma co liczyć na ZUS tylko działać samemu i samemu sobie zapewnić emeryturę!

    Odpowiedz
    • Magda

      Janusz, właśnie o to chodzi. Zakładamy, że sam odłożyłeś sobie na emeryturę 🙂 I co wtedy pomyślisz?

      Odpowiedz
  12. Diawol

    Ciężko o tym myśleć mając 24 lata… Zastanawiam się czy uda mi się zrealizować plany i nie martwić się o pieniądze, czy może będę myślał jak żyć za to coś co dostane od państwa? Daje do myślenia 🙂

    Odpowiedz
    • BJK

      prawdę mówiąc już w tym wieku powinieneś myśleć o emeryturze. I żeby nie być gołosłownym: ja w wieku 24 lat miałem już dwa lata spłaty hipoteki za sobą. Na mieszkanie w którym do dnia dzisiejszego nie spędziłem ani jednego dnia…

      Odpowiedz
      • Diawol

        To i tak dobrze że masz zdolność kredytową na taki kredyt w tym wieku. Spłacać jest łatwiej niż dostać. Można wynajmować i płacić przez lata 1200/mc, ale kredytu z ratą 1000zł/mc i tak nie dostaniesz :/

        W moim przypadku muszę postawić na inwestycje na najbliższe lata – ustatkować się „mocno”. A dopiero potem myśleć o emeryturze 🙂

        Odpowiedz
  13. MateuszW

    Nie wyobrażam sobie, że w moim/naszym pokoleniu będzie istniało coś takiego jak przechodzenie na emeryturę, gdyż według mnie tyczy się to głównie osób pracujących fizycznie, którzy wraz z wiekiem mają mniej siły. Osoby, które dziś pracuję umysłowo nie będą przechodziły na emeryturę tak jak to wygląda teraz.

    Odpowiedz
    • Magda

      Mateusz, bardzo możliwe, że będzie dokładnie tak, jak myślisz.

      Odpowiedz
  14. Piotr

    Moja pierwsza myśl na emeryturze, co ze sobą zrobić. Lubię to co robię i chciałbym robić to do końca życia, bez względu na wiek, no chyba że zdrowie nie pozwoli, ale to już zupełnie inna sprawa;-)

    Odpowiedz
    • Magda

      Jak będziesz o siebie dbać, to zdrowie pozwoli 🙂

      Odpowiedz
      • Piotrek

        Dbam o siebie, ale nie zawsze na bycie zdrowym lub nie ma się wpływ 🙂

        Odpowiedz
  15. Marcin - soskredyt.pl

    Na emeryturze będziemy mogli spokojnie żyć, jeśli już dzisiaj o niej pomyślimy. Chodzi mi o sprawy finansowe. Kto oszczędza, to spokojnie będzie miał na te wyjazdy, zakupy, prezenty itp. Jeśli ktoś dalej marzy o wysokiej emeryturze od państwa, to może się mocno zdziwić.

    Odpowiedz
    • Magda

      Myślę, że młodzi ludzie nie są tak naiwni i raczej się nie łudzą… 🙂

      Odpowiedz
  16. Ogrodowainwestycje

    Jeśli w wieku 67 zdrowie mi na to pozwoli, to pojadę na jakąś długą wycieczke za granicę i odbije sobie te wszystkie lata, w których pracowałem praktycznie bez urlopu.

    Odpowiedz
    • Magda

      Link usunięty, z wiadomych przyczyn. A te wszystkie lata bez urlopu – to nie jest dobre rozwiązanie 🙂 I powinieneś to wiedzieć.

      Odpowiedz
  17. Pan Inwestor

    To ja wrzucę parę zdań od siebie 😉

    Pojawił się akapit 'Zostać czy wyjechać?’
    Wyjeżdżać gdzieś na starość a w szczególności do innego kraju to już nieco za późno. Lepiej wyjechać teraz, póki się jest młodym. Od siebie napiszę, że sam siedziałem trochę w Danii i wracam tam w najbliższym czasie. Jako członkowie UE mamy wiele przywilejów a Duńczycy cenią sobie nas jako pracowników. W dodatku dodatki do emerytur, darmowa służba zdrowia (wg mnie czasem gorszą mają wiedzę jak nasi lekarze) oraz godne zarobki jak najbardziej pozwalają myśleć o latach na starość. Wrócić można później do kraju ojczystego ale nie w drugą stronę.

    Kwestia emerytury jest bardzo dyskusyjna. @Magda dobrze pisze, że nie ma co liczyć na państwową bo to za przeproszeniem g***o a nie emerytura. Jak sobie człowiek sam nie zapewni to na starość będzie klepał biedę.

    Ostatnio rozmawiałem z babcią, która przepracowała 48 lat w sumie i co z tego teraz ma? 890 złotych. Myślę, że dalszy komentarz jest zbędny.

    Z tego miejsca pragnę zaapelować do czytelników aby jednak oprócz chodzenia do pracy myśleli o czymś ekstra, o dodatkowym dochodzie – nawet systematyczne odkładanie pieniędzy pozwoli za X-lat żyć na przyzwoitym poziomie.

    Odpowiedz
    • Magda

      Zgadzam się z tym dorabianiem i zbieraniem na własną rękę na emeryturę. Ale nie widzę nic złego, żeby wyjechać dopiero wtedy 🙂

      Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Najlepsze miejsca do zamieszkania... na emeryturze [w Europie] - Finanse na obcasach - […] i to my decydujemy, kiedy odpocząć). Co będziesz robić? Jak teraz potoczy się Twoje życie? O tym już pisałam.…

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa