Oszczędna czy skąpa?

Decydując się na oszczędne życie bardzo łatwo przekroczyć granicę, która dzieli słuszne gospodarowanie pieniędzmi i skąpstwo. Czy jestem jeszcze oszczędna? A może już skąpa? Jak to sprawdzić? Poniżej znajdziesz tabelkę,…
Magda
31.01.2014

Decydując się na oszczędne życie bardzo łatwo przekroczyć granicę, która dzieli słuszne gospodarowanie pieniędzmi i skąpstwo. Czy jestem jeszcze oszczędna? A może już skąpa? Jak to sprawdzić? Poniżej znajdziesz tabelkę, która powinna rozwiać Twoje wątpliwości.

Oszczędna Skąpa
Kupujesz ubrania na wyprzedażach i w lumpeksach W ogóle nie kupujesz sobie ubrań
Pytasz partnera o wydatki Sama decydujesz o kwestiach finansowych
Chodzisz czasem do restauracji i wybierasz tanie dania W ogóle nie chodzisz do restauracji, bo szkoda Ci kasy
W restauracji zostawiasz napiwek, chociaż niewielki Nigdy nie zostawiasz napiwku i szukasz wymówki, by go nie dać („za długo czekałam na jedzenie”, „kelnerka była nieuśmiechnięta”)
Oszczędzasz na konkretny cel Odkładasz każdy grosz by mieć więcej na koncie
Kupujesz jedzenie racjonalnie, w mniejszych ilościach, żeby się nie zmarnowało Kupujesz najtańsze jedzenie
Wiesz, że jeśli czegoś nie kupisz, może na tym cierpieć Twoja rodzina Nie zważasz na to, co inni będą czuć
Nie wydajesz dużo, ale szanujesz to, że inni mogą mieć inne priorytety Narzucasz innym swoje zdanie dotyczące pieniędzy
Ograniczasz swoje rozrywki, ale nie rezygnujesz z nich (np. kino raz w miesiącu) Odmawiasz sobie wszelkich rozrywek, bo wiążą się one z wydawaniem pieniędzy
Zapraszasz koleżankę na kawę do domu, żeby nie wydawać „na mieście” Nie pamiętasz, kiedy ostatnio kogoś zaprosiłaś do siebie i cieszy Cię to, bo gość to wydatek
Chodzisz do lekarza regularnie, bo wiesz, że na zdrowiu nie ma co oszczędzać Nie pamiętasz, kiedy byłaś ostatnio u lekarza, bo szkoda Ci na wizytę, a przecież publicznie za długo się czeka.
Gdy ktoś zaprasza Cię na urodziny, własnoręcznie przygotowujesz prezent Gdy ktoś zaprasza Cię na urodziny, nie idziesz
Kupno wymarzonego smartfona odkładasz na później Nie kupujesz sobie wymarzonego smartfona, bo szkoda Ci pieniędzy

A może masz inne przykłady?

13 komentarzy
  1. Stasze

    No i wyszło… jestem skąpa!;-)

    Odpowiedz
    • Magda

      Jednak? 🙂

      Odpowiedz
  2. anoriell

    „Gdy ktoś zaprasza Cię na urodziny, nie idziesz” – znam takie osoby. Straszliwie mnie to wkurza, bo zapraszam kogoś do siebie na imprezę, mam nadzieję, że ludzie przyjdą cieszyć się ze mną tym ważnym dniem, a zamiast tego słyszę jakieś kosmiczne wymówki, w stylu „muszę wyprowadzić psa”, a potem dowiaduję się, że ta osoba nie przyszła, bo nie chciała kupować prezentu. No i wychodzę na osobę, która zrobiła imprezę tylko dla prezentów… Na pewno jest mi wtedy bardziej przykro niż gdybym po prostu nie dostała od tego kogoś podarku, ale przynajmniej wiedziałabym, że moje urodziny są dla niego ważne.

    Odpowiedz
    • Magda

      W 100% Cię rozumiem i niestety też znam takie osoby.

      Odpowiedz
    • Anna Kubczak

      Również się zgadzam. Zdecydowanie wolę przyjęcie ze znajomymi, niż z podarkami. Ale niektórych trzeba tego nauczyć.

      Odpowiedz
  3. Hubert Oleszczuk

    Z tym nie chodzeniem na urodziny to nie jest do końca dowód skąpstwa. Niektórzy po prostu nie lubią imprez urodzinowych.

    Najważniejsze to być ze sobą szczerym i zastanowić się czy nie idziesz, bo nie chcesz, czy też nie idziesz, bo nie chcesz wydać kasy na prezent.

    Odpowiedz
    • Magda

      Oczywiście, są inne powody, żeby nie chodzić na urodziny, ale tutaj poruszyłam temat oszczędności. Jeśli kogoś naprawdę się lubi, to lepiej pójść, mimo że bez prezentu.

      Odpowiedz
  4. Finansowy matrix

    „Nie pamiętasz, kiedy ostatnio kogoś zaprosiłaś do siebie i cieszy Cię to, bo gość to wydatek” Jeśli jest jakaś osoba która tak myśli to już zapewne jest skąpcem… Szkoda jej dwie łyżeczki kawy i paczkę ciasteczek? Potem dochodzimy do wniosku mamy 3 zł więcej lecz nie mamy znajomych. Warto się nad tym zastanowić i szukać oszczędności gdzie indziej.

    Odpowiedz
    • Magda

      Oczywiście, zgadzam się!

      Odpowiedz
  5. Freelancerka

    Skąpstwem jest dla mnie też używanie wody po myciu do spuszczania w toalecie, choć wiem, że niektórzy traktują to jako oszczędność. Ale ja na higienie nie oszczędzam – po to jest spłuczka w toalecie, by z niej korzystać. Choć oczywiście staram się brać prysznic zamiast kąpieli w wannie i zawsze zakręcam wodę, gdy jej nie potrzebuję (np. podczas mycia zębów) – to też trochę oszczędności.

    Odpowiedz
    • Magda

      Noo to już wyższa szkoła skąpstwa 😀 ja również na higienie nie oszczędzam i mimo większego zużycia wody przy kąpieli w wannie, tak właśnie robię, bo wolę 🙂
      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
    • anoriell

      Ja raz słyszałam, że to nie z oszczędności, ale z dbałości o środowisko… Tak czy siak – bardzo dziwny zwyczaj :>

      Odpowiedz
  6. M...

    Moje definicje osoby oszczędnej / skąpej.

    Oszczędny (-a) – regularnie odkłada pieniądze (najlepiej od razu po wypłacie) min. w wysokości 10% pensji.
    Skąpy (-a) – szuka sposobu na wydanie jak najmniej na każdą rzecz/ usługę. Nie odkłada pieniędzy co miesiąc.

    Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Czy oszczedzać znaczy załować sobie na przyjemności? | Finanse na obcasach - […] sobie na przyjemności, bardzo szybko może przeistoczyć się w skąpstwo (o różnicach pisałam tutaj). A skąpy człowiek, to nieszczęśliwy…

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa