Na co warto oszczędzać? [Nie na czym!]

·

przyszlosc scaled

Aktualizacja: 18 sierpnia 2026 (pierwotnie opublikowany: 2 kwietnia 2014). Tekst napisany od nowa i rozbudowany w pełny przewodnik po celach oszczędzania.

Większość poradników o oszczędzaniu skupia się na tym, na czym ciąć: mniej kawy na mieście, tańszy telefon, koniec z impulsami. To ważne, ale to tylko połowa historii – i to ta mniej motywująca. Bo cięcie wydatków bez celu szybko się nudzi i kończy odpuszczeniem. Prawdziwa różnica zaczyna się wtedy, gdy wiesz, na co odkładasz. Cel zamienia wyrzeczenie w wybór, a nudne „oszczędzam” w konkretne „zbieram na…”. Zobaczmy więc, na co naprawdę warto odkładać – po kolei, od fundamentu po marzenia.

1. Fundusz awaryjny – zanim cokolwiek innego

To absolutna podstawa i pierwszy cel każdego, kto zaczyna. Fundusz awaryjny to poduszka na nieprzewidziane: awarię auta, nagłą wizytę u dentysty, utratę pracy. Bez niego każda niespodzianka ląduje na karcie kredytowej i zamienia się w dług. Na start wystarczy 1000–2000 zł, docelowo równowartość 3–6 miesięcy Twoich wydatków. To nie jest oszczędzanie „na coś fajnego” – to oszczędzanie na spokój, i dlatego idzie pierwsze. Jak zbudować je od zera, pokazuję krok po kroku w osobnym przewodniku.

2. Duże, przewidywalne wydatki (żeby nie zaskakiwały)

Święta, wakacje, ubezpieczenie auta, wyprawka do szkoły, przeglądy – to wydatki, które udają niespodzianki, choć wracają co roku jak w zegarku. Sztuczka polega na tym, żeby rozłożyć je na 12 miesięcy zamiast płacić w panice, gdy nadejdą. Ustaw osobne „koperty” albo subkonta na konkretne cele i co miesiąc odkładaj na nie małą kwotę. Grudzień z opłaconymi prezentami z wyprzedzeniem to zupełnie inny grudzień – bez zadłużania się na styczeń.

3. Wkład własny i duże cele życiowe

Mieszkanie, remont, ślub, własna firma – to cele, które wymagają większych kwot i dłuższego horyzontu. Tu oszczędzanie z celem działa najsilniej, bo widzisz, jak zbliżasz się do czegoś, co realnie zmieni Twoje życie. Warto trzymać te pieniądze osobno od codziennych, na oprocentowanym koncie, żeby przy okazji pracowały – aktualne oferty porównasz w rankingu kont oszczędnościowych. Nazwij ten cel konkretnie („wkład własny 2028″), bo nazwany cel motywuje wielokrotnie mocniej niż bezosobowe „oszczędności”.

4. Emerytura – bo czas jest tu wszystkim

Emerytura wydaje się odległa i abstrakcyjna, i właśnie dlatego tak łatwo ją odkładać „na później”. A to przy niej czas gra największą rolę – dzięki procentowi składanemu każda złotówka odłożona dziś jest warta znacznie więcej niż ta sama złotówka odłożona za dziesięć lat. Warto rozważyć konta emerytalne z ulgami podatkowymi, czyli IKE i IKZE – rozkładam je po ludzku w osobnym wpisie. Nie musisz zaczynać od dużych kwot; musisz zacząć wcześnie.

5. Inwestycja w siebie

To cel, o którym łatwo zapomnieć, a bywa najbardziej opłacalny. Kurs, który podniesie Twoje kwalifikacje, badania profilaktyczne, sprzęt potrzebny do pracy, a czasem po prostu zdrowie i odpoczynek, który uchroni przed wypaleniem. Pieniądze zainwestowane w Twoje umiejętności i kondycję potrafią wrócić z nawiązką – wyższą pensją, lepszą pracą, mniejszymi kosztami leczenia w przyszłości. Oszczędzanie na rozwój to nie wydatek, to inwestycja z jednym z najlepszych możliwych zwrotów.

6. Marzenia – i to bez wyrzutów sumienia

Tak, na marzenia też warto oszczędzać – i to jest zdrowe. Podróż życia, instrument, o którym marzysz, wielki rodzinny wyjazd. Oszczędzanie wyłącznie „na czarną godzinę” jest jak dieta złożona z samej sałaty: teoretycznie słuszne, w praktyce nie do utrzymania. Jeśli w Twoim planie jest miejsce na przyjemność, dużo łatwiej wytrwać w całej reszcie. Odkładanie na coś, co daje radość, to nie sabotaż budżetu – to paliwo, które sprawia, że oszczędzanie w ogóle ma sens.

Jak ogarnąć kilka celów naraz

Kiedy celów jest kilka, klucz to nie trzymać wszystkiego na jednej kupce. Podziel oszczędności na osobne konta albo subkonta, każdemu nadaj nazwę i konkretną kwotę docelową, a potem ustaw automatyczne przelewy w dniu wypłaty. Płać najpierw sobie – zanim pieniądze zdążą się rozejść na codzienność. Ustal priorytety: najpierw fundusz awaryjny, potem najbliższy w czasie cel, a emerytura niech płynie w tle niezależnie od reszty. Gdy proces jest zautomatyzowany, oszczędzanie przestaje wymagać silnej woli – po prostu się dzieje.

Oszczędzanie „na czym” bez „na co” to droga do zniechęcenia. Odwróć więc pytanie: zamiast zastanawiać się, czego sobie odmówić, zapisz trzy cele, które naprawdę chcesz osiągnąć, i przypisz do nich pierwsze, choćby małe kwoty. Fundament, na którym to wszystko stoi, to uporządkowany budżet – jak go zbudować, opisuję w przewodniku po domowym budżecie, a gotową listę drobnych sposobów znajdziesz w 9 sposobach na bezbolesne oszczędzanie. Cel na kartce to pierwszy krok, żeby stał się rzeczywistością.

Magda Bród – autorka bloga

O autorce

Magda Bród

Od ponad dekady w świecie finansów – współtworzyłam redakcję Money.pl, od 2011 roku prowadzę własną firmę, współpracowałam z GPW i fintechami. Na blogu tłumaczę finanse osobiste prosto, po ludzku i na konkretnych przykładach.

Ostatnie komentarze

Nie przegap nowych wpisów

Zapisz się na newsletter i odbieraj praktyczne wskazówki o finansach osobistych prosto na maila.

Dyskusja

Komentarze

  1. Ja obecnie odkładam na ślub, w drugiej kolejności na wakacje, ale poza tym uważam, że na wszystkie sprzęty, których nie możemy kupić za gotówkę lepiej odkładać niż brać na raty. Telewizor, nowy komputer, drogi telefon. No i na studia podyplomowe, jeśli ktoś ma ambicje kształcić się jeszcze po magisterce – bo to też spory wydatek.

    1. Freelancerka, na pewno? Wg. mnie lepiej się opłacić kupić TV czy telefon na raty 0%, a pieniądze niech w międzyczasie pracują na koncie oszczędnościowym. Oczywiście, raty 0% oferują najczęściej sieci stacjonarne w których cena jest wyższa niż w sklepie internetowym więc trzeba porównać co się bardziej opłaca…

      1. Nie przeczytałam Twojego komentarza i napisałam praktycznie to samo 🙂 Oczywiście zgadzam się z Tobą.

      2. Problem w tym, że takie przedmioty tracą na wartości z każdym miesiącem i jak bierzesz telewizor na 2 lata, a spłacasz go przez te dwa lata, a nie wcześniej, to wtedy, kiedy on już będzie w 100% Twój, spłacony, będzie miał już znacznie niższą wartość. A umówmy się – telewizor to nie jest coś, co jest Ci do życia niezbędne. Chyba że bierzesz go na raty, żeby mieć dobrą historię w BIK i łatwiej dostać kredyt hipoteczny – to ok.

        1. Aga, ale jak kupisz za gotówkę, to po 2 latach też nie będzie miał tej samej wartości, co w dniu kupienia 😀

          1. Przy upływie czasu sprzęt traci na wartości nawet jeśli jest kupiony za gotówkę 🙂 Telewizor spłacany przez dwa lata będzie miał taką samą wartość jak kupiony za gotówkę po dwóch latach 🙂
            A historia kredytowa zawsze może się przydać – nawet jeśli teraz nie planujemy kredytów to kto wie? Może w przyszłości będziemy kupować kolejne mieszkania, przeprowadzać się do większego itp.?

          2. Gosiu, właśnie o to mi chodziło 🙂

    2. Co do kupowania na raty zdania są podzielone. Teraz przy szykowaniu się do kredytu hipotecznego chętnie bierzemy sprzęty na raty (oczywiście 0%), żeby jakoś tam w BIKu wyglądać 🙂

      1. Zgadzam się 🙂 Przed braniem kredytu dobrze mieć jakąś historię kredytową. Dodatkowo, jeśli raty są 0%, a fizycznie ma się pieniądze na dany sprzęt, to również można się na taką opcję skusić – w razie czego zawsze będzie można spłacić. A tak – pieniądze sobie pracują i te parę złotych zarobią.

    3. No tak, ślub również jest dość dużym wydatkiem, którego nie można pominąć 🙂

      1. Pominąć nie można, ale na pewno można zrobić to mniejszym kosztem 🙂

  2. U mnie też priorytetem jest teraz odkładanie na ślub i wesele, ale cały czas numerem jeden (tym większym oczywiście) jest wkład własny na mieszkanie 🙂

  3. Awatar Artur Trzcionkowski
    Artur Trzcionkowski

    Najlepsza inwestycja to moim zdaniem kredyt na mieszkanie. Lepiej płacić za raty i być na swoim niż tracić pieniądze na wynajem i nic z tego w przyszłości nie mieć. 🙂

    1. Oczywiście 😉 Nawet o tym pisałam.
      Pozdrawiam i witam na blogu 🙂

      1. Awatar Artur Trzcionkowski
        Artur Trzcionkowski

        Nie wszystko jeszcze czytałem 🙂 Witaj, witaj. Zaglądam dość często 🙂

        1. No pewnie, nie liczę na to, że każdy czyta cały blog 😉 A to się cieszę, miło, że się uaktywniłeś!

  4. Najlepiej oszczędzać na coś, co nie traci z czasem na wartości. Na początek niech to będzie własne mieszkanie.

    1. Widzę, że więcej osób ma podobne podejście 🙂 Pozdrawiam i witam na blogu (to chyba Twój pierwszy komentarz tutaj?)

      1. Tak, mój pierwszy komentarz. Bardzo ciekawy blog 🙂 Pozdrawiam

        1. Dziękuję 🙂 Również pozdrawiam!

    2. powiedz to ludziom którzy kupili mieszkanie w 2007-2008 roku biorąc kredyt w frankach szwajcarskich 😛

  5. ja docelowo zamierzam odkładać na swoje marzenie, które nie ma nic wspólnego z oszczędnością, racjonalnością czy wzrostem wartości w czasie. Ale ponieważ jest to moje jedyne marzenie z kategorii „całkowicie zbędne, ale po prostu chcę” to nie zamierzam się tym przejmować. O tyle dobrze, że nie podchodzę do tego na zasadzie „za wszelką cenę” bo w ten sposób mógłbym już teraz je mieć – po wyprzedaniu całego aktualnego majątku 😛
    Co do nadpłaty kredytów, hipotekę też warto nadpłacać. Wciąż jest to wyżej oprocentowane niż lokaty, od których i tak należy 20% podatku Belki odjąć. A umniejszanie kapitału sprawia, że odsetki nam spadają sukcesywnie. A odsetek od 200 tys zł w przestrzeni 20 lat jest ponad 130 tysięcy. Więc warto mniej tego mieć 😉

    1. No pewnie! Też uważam, że nie wszystkie marzenia muszą być praktyczne 🙂

      Co do nadpłacania kredytu hipotecznego – to mam taki wpis w szkicach, ale jakoś nie mogę go dokończyć 🙂

  6. Od niedawna wyznaję zasadę oszczędzania. Staram się planować swoje wydatki z głową – jak na chwilę obecną nie ma wielkich efektów, ale zaczynają się pojawiać małe – co bardzo mnie cieszy. Mam nadzieję, że uda mi się oszczędzić więcej . Pieniądze zawsze na coś się przydadzą 🙂

    1. Awatar Magda
      Magda

      Trzymam kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *