Dziś czwarty dzień czwartego etapu konkursu Futures Masters. Muszę przyznać, że w tym tygodniu nie miałam za dużo czasu, by wystarczająco długo śledzić aktualne wartości. Widziałam jak bardzo szalał WIG20, jak rósł i spadał. Pobił też w tym tygodniu chyba rekord miesiąca. Niestety nie pomyślałam, żeby wtedy kupić i grać na spadek.
Zobacz np. wczoraj:
Źródło: finanse.wp.plI właśnie z tego powodu jestem mocno pod kreską (gram w tym tygodniu tylko na FW20H1520, czyli WIG20):
Szacuję, że dziś i jutro niewiele uda mi się już ugrać.
Nie napisałam Ci jeszcze nic na temat mentora, którego wybrałam, a bez którego trudno byłoby mi działać swobodnie. Otóż jest to Maciej Szmigel z ING Securities:
Ostateczne wnioski pojawią się tutaj dopiero po przyszłym tygodniu, gdy ostatni etap będzie za mną. Już teraz jednak wiem, że zdecydowanie wolę poświęcić trochę czasu na giełdę i zarobić nawet te 10% w skali roku grając ostrożnie, niż lokować swoje środki na lokacie 3%.
A jak Wam idzie?


też jestem zdania iż lepiej zarobić 10% na giełdzie niż ledwie 3 % na lokacie lokata to w sumie wychodzi na niwelacje inflacji co rocznej czyli nie tracimy na wartości pieniądza zarobić nie zarobimy a na giełdzie już są większe możliwości czystego zarobku
No pewnie, co prawda trzeba poświęcić więcej czasu, ale warto.
u mnie niestety nie było zupełnie czasu na grę 🙁 a szkoda, bo potencjał konkursu był olbrzymi…
No szkoda. Jak cos, to jest jeszcze jeden etap 🙂
to zobaczymy jak się ogarneze wszystkim. Poniedziałek i wtorek pracuję, więc może być ciężko…
Od środy też można jeszcze dużo ugrać 🙂
zaraz bo nie rozumiem, wyglada mi to na lekkie nieporozumienie
stracilas ponad 5%
marzy ci sie 10%
odrzucasz 3%
moze ja czegos nie rozumiem ale wole 3% co daje mi obecnie okolo 1000zl miesiecznie bezpiecznego zysku, niz gdybym mial stracic z tego 5%
a do osoby ktora tak sie obawia ze 3% niweluje tylko inflacje, obecnie w polsce ceny uslug i dobr maleja a lokaty sa na dosc dobrym poziomie jesli brac pod uwage stopy, bliskosc wojny itp. itd.
dopiero jak sie ma dobry widok na inwestycje ktora da mi 10-15% zysku o duzej pewnosci beda wyskakiwal z lokat i napewno nie bedzie to gielda, opcje, ba nawet nie wiem czy polskie nieruchomosci maja sens juz predzen kawalerke w niemczech czy irlandii
Zakładam, że jak się bardziej wgłębię, to nie będzie tak dużych spadków. I nie odrzucam 3%, to też są pieniądze. Grunt to dywersyfikacja.
jak mozna sie wglebic w nikomu nieznana przyszlosc ?
mozesz miec jedynie tate prezesa ktory zna prezesa i wie zefirma XYZ dostanie na 100% za dwa tygodnie kontrakt na 2mld dolarow
wszystko inne to ruletka gieldowa
Miklas, chodzi mi o doświadczenie, obycie z giełdą. To nie jest tak, że to nikomu nie znana przyszłość. Będąc na bieżąco z gospodarką można zakładać, co może się danego dnia stać, a to już jednoznacznie odbija się na indeksach giełdowych.
Trzeba dywersyfikować 🙂 w moim portfelu jest miejsce i na inwestycje, i na lokaty/konta oszczędnościowe, przy czym w tych drugich, bezpieczniejszych sposobach, mam ulokowanych proporcjonalnie więcej środków.
A, nie napisałam, jak mi poszło – bardzo średnio, zaledwie 0,55 % na plusie. Ale lepszy rydz niż nic 🙂
O, to rzeczywiście bez szału 😉 Ale jasne!
Nie no jasne, że trzeba dywersyfikować 😉 Ale fajnie by było umieć śmigać na giełdzie.