Filtruj wodę zamiast kupować mineralkę

Może któraś z Was, drogie Czytelniczki, pomyśli, że to już przesada i że tak oszczędzać nie ma sensu, bo w końcu woda to woda i na niej oszczędzać nie wolno.…
Magda
24.02.2014

Może któraś z Was, drogie Czytelniczki, pomyśli, że to już przesada i że tak oszczędzać nie ma sensu, bo w końcu woda to woda i na niej oszczędzać nie wolno. Ale. No właśnie – ale. Jeśli i tak pijesz „zwykłą” wodę mineralną, taką za 0,8 zł za 1,5 l. butelkę, to naprawdę nie ma znaczenia, czy pijesz „kranówkę” czy właśnie tę wodę. Dziś pokażę Ci, dlaczego postanowiłam kupić dzbanek filtrujący wodę zamiast kupować mineralną.

Dotychczas piło się w moim dwuosobowym gospodarstwie domowym wodę w cenie 1,4-1,8 zł/1.5 l. Była to najczęściej Cisowianka lub Staropolanka. Dziennie schodziły dwie butelki. Żeby jednak rzetelnie przeliczyć oszczędność na filtrowanej wodzie, muszę wziąć pod uwagę wodę najtańszą – taką, która nie ma żadnych wartości itp. Zatem wodę, która kosztuje 0,8 zł za butelkę.

Dzienny wydatek: 1,6 zł. Tygodniowy wydatek: 11,2 zł. Miesięczny wydatek: ~50 zł. Bądźmy hardkorowe: roczny wydatek: 600 zł. Tyle schodzi na wodę mineralną. Jasne, można kupować 5-litrowe baniaki, ale jakoś nigdy nie byłam fanką.

W zeszłym tygodniu kupiłam dzbanek filtrujący Brita. Koszt – razem z zapasem filtrów na 3 miesiące – 59 zł. Średnia cena jednego wkładu to 15 zł (na allegro, w większej ilości, razem z przesyłką). Jeden filtr = jeden miesiąc. Zatem już teraz praktycznie dzbanek był gratis.

Jak więc łatwo policzyć, miesięczna oszczędność na korzystaniu z filtrowanej wody to 35 zł. Rocznie daje nam to już 420 zł. 420 zł, które można wydać na cokolwiek innego lub po prostu dorzucić do puli na wakacje. A pamiętaj, że taka woda naprawdę niczym się nie różni od najtańszej wody mineralnej (źródlanej?) z np. Biedronki.

Może w skali roku to 420 zł nie będzie dla Ciebie dużą kwotą, ale pomyśl, że znajdziesz jeszcze 2-3 takie oszczędności i już masz kasę na wakacje!

Warto tu również wspomnieć o innych plusach posiadania przefiltrowanej wody – można jej używać do mycia warzyw i owoców (jest czystsza), do gotowania w czajniku (mniej kamienia na nim osiada) itp.

A co Ty o tym sądzisz? Czy Twoim zdaniem to przesada? 🙂

22 komentarze
  1. Gosia Oszczędza

    Absolutnie żadna przesada. Sama taki dzbanek mam od kilku lat i rzeczywiście filtrowana woda nadaje się do wielu rzeczy. Teraz taką pijemy, wlewamy do czajnika – mniej kamienia, do ekspresu – mniej kamienia, nawet do zupy idzie przefiltrowana. Fantastyczna sprawa, jeśli chodzi o smak i kuchenne sprzęty, ale też ogromne oszczędności.

    Odpowiedz
    • Magda

      I przy okazji oszczędności na zepsutym sprzęcie 🙂

      Odpowiedz
  2. Danni1990

    Ja tam wolę wodę bezpośrednio z kranu 😀

    Odpowiedz
    • Magda

      Jeśli Twoja woda się do tego nadaje, to czemu nie, to jak najbardziej dobre rozwiązanie. Niestety w niewielu miejscach kranówka się nadaje do picia.

      Odpowiedz
  3. Freelancerka

    Ja kupiłam dzbanek do wody kiedy mój ekspres przestał robić kawę, bo był taki „okamieniony” 😉 Potem wlałam do szklanki wodę z kranu i zobaczyłam, co w niej pływa – to od razu mi się odechciało pić wodę niefiltrowaną. Ale i tak kupuję mineralną, jakoś lubię.

    Odpowiedz
    • Magda

      No jak kto woli 🙂 Jeśli wolisz mineralną, to pewnie 🙂

      Odpowiedz
  4. grzes

    filtrując wodę tracisz minerały, jak już chcesz filtrować to filtr ze sznura do zanieczyszczeń mechanicznych

    Odpowiedz
    • Magda

      Nie do końca rozumiem, są jakieś cenne minerały w kranówce?

      Odpowiedz
      • grzes

        np. wapń

        Odpowiedz
        • Magda

          a w mineralnej z biedronki też jest? 🙂

          Odpowiedz
          • grzes

            według opisu jest. a jak chcesz mieć super czystą wodę to pij destylowaną, tylko że i tak sie odwodnisz, bo nie będzie minerałów. organizm potrzebuje cynk, miedź, magnez, żelazo, chlor, magnez, jod, fluor, molibden, selen i jeszcze kilkadziesiąt

          • Magda

            Grześ, przyznam, że nie miałam pojęcia, że filtr filtruje zupełnie wszystko. Na stronie Brity możemy przeczytać, co filtruje:

            Chlor, który jest dodawany do wody jako bezpieczny środek bakteriobójczy
            Metale, takie jak ołów i miedź, które mogą gromadzić się w instalacji wodociągowej
            Kamień niszczący czajniki oraz ekspresy do kawy.

            Temat mnie bardzo zaintrygował i na pewno będę go drążyć.

          • grzes

            skoro po filtrze nie masz kamienia to znaczy ze został usunięty wapń. jaki masz problem z wodą, że chcesz ją filtrować?

          • Magda

            np. chlor…

  5. Dana

    A ja właśnie dostałam info w piątek, że wygrałam dzbanek Brita w konkursie Mola – Czas na odjazd 🙂 dziś byłam na poczcie, by wysłać organizatorowi paragony 😉

    Odpowiedz
    • Dana

      Sorry… Czysty Odjazd, nie czas na odjazd 😛

      Odpowiedz
      • Magda

        O widzisz, super! To od teraz będziemy na wodzie oszczędzać razem 😛
        Fajna pomyłka – czas na odjazd – czy przypadkiem Ci czegoś nie brakuje? 😀

        Odpowiedz
  6. grzes

    co do chloru to:
    odstaw wodę żeby się ulotnił
    trochę ją pogotuj
    nalewaj przez perlator, na testy może być słuchawka od prysznica 😀

    Odpowiedz
    • Magda

      Trochę za dużo zachodu, jak na napicie się szklanki wody 😛 Perlatora nie mam. Słuchawka od prysznica? Że niby mam korzystać z wody z łazienki? 😛

      Odpowiedz
      • grzes

        co szkodzi spróbować, ta sama woda co w kuchni. a nalewanie wody do filtra to nie ma zachodu?

        Odpowiedz
        • Magda

          Nie szkodzi 🙂 i zachodu nie ma, ale podgotowywanie to już przesada 🙂

          Odpowiedz
  7. Polly

    Dla mnie nie ma życia bez takich dzbanków. Nawet kwiaty podlewam filtrowaną wodą ;P Mówi się, że filtry strasznie zmieniają smak, ale ja nic takiego nie zauważyłam. Moim zdaniem dzbanek jest nawet lepszy od filtrów montowanych przy kranach, bo mniej problemów.

    Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. 6 akcesoriów kuchennych, dzięki którym oszczędzisz pieniądze | Finanse na obcasach - […] z nas pije wodę lub inne napoje. Zatem kup filtr do wody (już o tym pisałam) lub „urządzenie do…
  2. 9 rzeczy codziennego użytku, za które nie powinieneś płacić - Finanse na obcasach - […] akurat kontrowersyjny temat. Kiedyś pisałam, że nie ma sensu kupować wody do picia, skoro można filtrować/pić kranówkę. Moje zdanie…

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa