Statystycznie, przeciętny Europejczyk wypija 4 filiżanki kawy dziennie (co daje nam średnio 160 litrów na osobę rocznie), a jeden Polak w ciągu roku spożywa ponad 3 kg kawy (ponad 80% Polaków deklaruje, że pije kawę regularnie). Nie jest jednak z nami tak źle, bo już np. przeciętny mieszkaniec Finlandii spożywa rocznie prawie 13 kg kawy. Te statystyki porażają. Pochłaniamy kawę w niesamowitych ilościach (źródło). Tylko czy kawa aż tak bardzo nam służy?
Wiele jest stereotypów dotyczących kawy, np. taki, który mówi, że po dobrej dawce kofeiny jest się bardziej efektywnym, lepiej się skupia i ogólnie lepiej pracuje. To prawda, ale tylko do pewnego momentu. No ale kto, kto pije regularnie, nie lubi zaczynać dnia kawą? Czy nie ma nic lepszego niż pyszna kawa z ekspresu w pracy? Przeciętnie pierwszą kawę wypijamy jeszcze przed godziną 10.
Uważamy kofeinę za bezpieczny wybór – dobry sposób na pobudzenie, dostarczenie organizmowi energii i rozpoczęcie dnia. To właśnie po kawę sięgamy, gdy jesteśmy zmęczeni pracą lub nauką. To właśnie kawę proponujemy naszym gościom. I to kawę pijemy, gdy zapowiada się długa noc.
Ile tej kawy? Kiedy jeszcze pomaga, a kiedy zaczyna szkodzić?
- Nie pij za dużo. Najlepiej, jeśli zostaniesz tylko przy porannej kawie. Dzięki temu, regularnie przez cały dzień, kofeina będzie delikatnie wspomagać Twój organizm.
- Odpowiednia dawka kawy pobudza organizm, usprawnia myślenie, pozwala się skupić i tłumi zmęczenie fizyczne i psychiczne. Zaczyna działać już pół godziny po wypiciu. Poprawia też pamięć krótkotrwałą.
- Warto obalić mit, że kawa wpływa na zwiększenie poziomu cholesterolu czy zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się udaru mózgu czy chorób serca, nie ma też związku z chorobami nowotworowymi. Nie ma też bezpośredniej korelacji z nadciśnieniem a piciem kawy.
- Kawa jest moczopędna. Uważaj, bo możesz się odwodnić. Jeśli nie będziesz regularnie uzupełniać płynów (wody!), to stracisz ich więcej niż wypijesz tej kawy. A nawet małe odwodnienie może zepsuć cały Twój dzień – i nici z efektywnej pracy dającej fajne pieniądze! Będziesz czuć się zmęczona, dojdzie ból głowy i problemy z koncentracją.
- Kawa zagłusza głód. I możesz myśleć, że to świetnie, bo nie będziesz musiała jeść, czyli schudniesz. Bzdura! Nic, co zagłusza naturalne sygnały od organizmu, nie jest dobre. Kawa zamiast śniadania pod żadnym pozorem nie jest dobrym rozwiązaniem. Zastanów się, jak długo tak wytrzymasz?
- Kawa podnosi poziom stresu. Nawet mała dawka kofeiny może zwiększyć poziom adrenaliny i podwyższyć stres, który do pewnego momentu jest dobry, ale w każdej chwili może zacząć rujnować Cię psychicznie.
- Rzucanie/ograniczanie kawy jest trudne. Przypomina typowy głód nałogowy. Boli Cię głowa, czujesz się zmęczona i czujesz, że Twój mózg nie pracuje tak dobrze, jakby mógł. I co gorsza, taki okres może trwać od paru dni do nawet paru tygodni, aż organizm nie przestawi się na życie bez wspomagania kawą. Więc zdecydowanie lepiej nie dopuszczać do takiego stanu, a więc nie pić zbyt dużych ilości kawy.
- Kawa zaburza sen. To jasne. Dlatego nie powinno się jej pić, gdy zbliża się czas pójścia spać. Chyba że Twój organizm już tak bardzo przyzwyczaił się do kawy, że w ogóle nie zwraca uwagi na kofeinę. Ogólnie, regularne picie kawy może zaburzać Twój sen trwale (fazę REM) i możesz nie zwracać na to uwagi, ale wysypiać się będziesz gorzej.
Zatem, podsumowując, kawa jest dobra, ale w odpowiednich ilościach. Nie pozwól, aby zawładnęła Twoim ciałem i pij jedną, maksymalnie dwie filiżanki dziennie.



A ja myślałam zupełnie odwrotnie ale to może jest zakodowane w głowie że jak pije kawę to mam się lepiej poczuć
Co masz na myśli, że myślałaś zupełnie odwrotnie? Bo z komentarza to nie wynika… Że im więcej kawy, tym lepiej? Bez ograniczeń?
Ja ostatnio przerzuciłam się na zieloną herbatkę, pobudza znacznie lepiej i czuję się też zupełnie inaczej;-)
Tak powinno być, bo zielona herbata to same plusy 🙂 Ale niestety nie jest taka smaczna, jak kawka 😛
Jest równie dobra 😀 Ale kawa rano być musi…
Czy ja wiem, ewentualnie jakaś smakowa 🙂 Czysta zielona herbata pachnie mi ziemią 😛
kawa zamiast posiłku (w połączeniu z energetykiem 😛 ) od rana gdy jesteśmy bardzo zmęczeni sprawia, że jelita pracują dwu czy trzykrotnie wydajniej po pierwszym posiłku zjedzonym później. Innymi słowy lecimy do łazienki parę minut po jedzeniu 😛 odradzam…
Osobiście piję kawę rzadko, zazwyczaj to gdy mogę jakąś naprawdę dobrą, ze świeżo mielonych ziaren z ekspresu 🙂
Oj nie radzę łączyć energetyków z kawą, albo z alkoholem (na studiach różne dziwne rzeczy się piło). A tak pracujemy chyba tylko do pewnego momentu, co? 🙂
Jestem wielkim miłośnikiem kawy i faktycznie sporo jej piję. Miałem kiedyś taką sytuację, że wypiłem kilka szklanek po to, by móc uczyć się do egzaminu w nocy. Po kilku (chyba 8 wypitych kawach dałem sobie spokój z nauką i poszedłem spać 🙂 Generalnie o kilku rzeczach nie wiedziałem a co tutaj zostało opisane. Będę teraz bardziej świadomie wpływał na to, ile tego będę pił. Kiedyś postanowiłem, że przez ponad miesiąc nie będę pił kawy. I wytrzymałem. Po tym okresie, kiedy mogłem znów się delektować jej smakiem jakoś ochota sama przeszła. Ale zacząłem znów pić i teraz znów delektuję się jej smakiem 🙂
Niestety, kawa jest jak leki 😛 nasz organizm się na nie uodparnia 🙂