Na co dzień korzystamy z lodówki, tego nie da się uniknąć (no, może zimą można by składować żywność na balkonie :P).
Wiemy, że jest ona energożerna, ale przechodzimy nad tym do porządku dziennego, jako że nic nie możemy z tym zrobić. A lodówka może generować nawet 1/4 całego rocznego zużycia prądu.
Tak się nam tylko wydaje. Zrobić możemy wiele. A jeszcze więcej, jeśli jesteśmy dopiero na etapie kupna lodówki. Zobacz kilka porad, które sprawią, że oszczędzisz zarówno na prądzie, jak i na żywności znajdującej się w niej.
1. Zastanów się nad kupnem mniejszej lodówki
Doskonale wiem, że mega ładne są wielkie, dwudrzwiowe lodówki, albo takie z maszyną do lodu (jak często będziesz z niej korzystać? Regularnie będziesz u siebie urządzać imprezy przez cały rok, że lodu będzie szło w tonach?:). Ale po cholerę Ci taka w dwuosobowym gospodarstwie domowym? Albo trzyosobowym? Prócz tego, że za sam sprzęt zapłacisz dwa razy tyle, co za standardową lodówkę, to miesięczne rachunki za prąd będą zauważalne. Zatem odpuść sobie. Kolejna sprawa – mniejsza lodówka to nie lodówka, która ma 180 cm wysokości. Potrzebujesz takiej? Jeśli tak, to spoko, jasne, warto, ale jeśli nie, bo i tak będzie regularnie w połowie pusta, zastanów się, by kupić taką, która będzie miała może z 160 cm. Im większa lodówka, tym większe zużycie energii.
2. Czyść lodówkę regularnie
Może wydawać Ci się to dziwne, ale trzymanie masła na starym serku czy sałaty obok zgniłego pomidora sprawi, że znacznie szybciej zepsuje Ci się to dobre jedzenie. Dlatego dbaj o to, by Twoja lodówka była zawsze czysta (z doświadczenia wiem, że to trudne do zrealizowania, zwłaszcza, gdy nie ma się czasu), a najlepiej, żeby nic luzem nie leżało na półkach (np. wędlina czy sery). Powiesz, że może otwarta lodówka podczas mycia jest nieekonomiczna, jasne, ale to wyjmij wszystko i miej ją otwartą tak krótko, jak to możliwe, a całą resztę posprzątaj poza nią. Zajmie Ci to jedynie chwilę więcej, a oszczędzisz znacznie.
3. Jajka trzymaj w pojemnikach próżniowych
Wiesz co? Półeczka na jajka w drzwiach wcale nie jest najlepszym miejscem, aby je tam trzymać. Jako że drzwi regularnie są narażone na wyższe temperatury poprzez otwieranie, tak też jajka – przez co wytrzymują krócej. Lepiej trzymać je w pudełku tekturowym na półce. A jeszcze lepiej w pojemnikach próżniowych – nie dość, że będą chronione przed stłuczeniem, to jednocześnie znacznie dłużej wytrzymają – bo aż miesiąc!
4. I inne produkty też!
Poza jajkami, dłużej w lodówce wytrzymają również niektóre warzywa i owoce (nie tylko z powodu mniejszej cyrkulacji powietrza, ale również dlatego, że zapachy będą od siebie odseparowane). Zatem schowaj do pojemników buraki, grzyby, marchewki, seler czy ogórki. Ale rób to racjonalnie, bo jednak większość warzyw woli dużą cyrkulację powietrza.
5. Nie trzymaj obok siebie owoców i warzyw
Ogólnie, to owoce w większości wcale nie muszą być w lodówce, ale jak już to robisz, to uważaj na to, że niektóre z nich wydzielają etylen. I przez to, niektóre warzywa dużo szybciej się psują. Owoce, które wydzielają etylen to między innymi morele, awokado, kiwi, mango, nektaryny, brzoskwinie i śliwki. Warzywa czułe na etylen to na przykład szparagi, brokuły, marchewki, zielony groszek i sałata. Trzymanie ich oddzielnie gwarantuje dłuższe przetrwanie.
6. W lodówce trzymaj warzywa i owoce brudne
Nie ma chyba nic dziwnego w tym, że te produkty powinniśmy umyć dopiero przed podaniem. Nie jest nowością to, że są one spryskane różnymi chemikaliami (niekoniecznie szkodliwymi), więc mycie ich przed włożeniem do lodówki nie ma żadnego sensu, bo usuwamy z nich tę ochronkę przed zepsuciem.
7. Dostosuj zawartość lodówki pod siebie
To banalnie proste – ustal sobie schemat tego, gdzie znajdują się poszczególne produkty i pilnuj się tego. Masło, nabiał, wędliny, owoce, słoiki – stawiaj za każdym razem w tym samym miejscu biorąc pod uwagę to, po co najczęściej sięgasz. To zaoszczędzi Twój czas na poszukiwania produktu. No i prąd, bo lodówka będzie krócej otwarta.
8. Pilnuj temperatury
Moja mądra lodówka regularnie pokazuje mi temperaturę jej wnętrza. Są to 3 stopnie Celsjusza. Optymalna to właśnie 2-3 stopnie. Ważne, by temperatura była wyższa niż temperatura marznięcia wody, ale nie wyższa niż 5 stopni, gdyż wtedy jedzenie może zacząć się psuć. Dbaj o to, bo np. zbyt niska temperatura sprawi, że lodówka będzie musiała zużyć dużo więcej energii. Co ciekawe, to to, że każda lodówka ma cieplejsze i chłodniejsze miejsca – zbadaj je i np. nie wstawiaj sałaty do najchłodniejszego miejsca, a nabiału do najcieplejszego.
Optymalna temperatura w zamrażarce to -18 stopni. To wystarczy, by produkty się zamroziły, a Ciebie uchroni przed zbyt dużym zużyciem energii.
9. Najpierw pomyśl, potem otwórz
Nie ma nic bardziej bezsensownego niż „zjadłbym coś” i stanie przy otwartej lodówce rozkminiając, „co by tu zjeść”. Zastanów się wcześniej, przecież wiesz, co jest w tej lodówce! A potem otwórz i sięgnij już po coś konkretnego. Pamiętaj, że 30 sekund otwarcia lodówki może podnieść temperaturę jej wnętrza aż o 5 stopni. I inna sprawa – niektóre produkty, takie jak nabiał, są czułe na światło – więc częste otwieranie naraża je na zepsucie. Nie bez powodu mleko w kartonie jest zupełnie światłoszczelne.
10. Mroź produkty w mniejszych paczkach
Wiadomo, że raz zamrożonego produktu nie można mrozić ponownie. Dlatego, żeby uniknąć marnotrawstwa, zamiast mrozić za duże ilości, których się nie zje, podziel produkt na pół. Dzięki temu na pewno zużyjesz obie porcje i nie skończy się tak, że połowę będzie trzeba wyrzucić.
11. Najświeższe do tyłu, najstarsze do przodu
Żeby uniknąć wyrzucania produktów z powodu przeterminowania, zastosuj małą sztuczkę – najnowsze zakupy tego samego typu wkładaj do tyłu, one mają więcej czasu na wykorzystanie, a najstarsze zakupy do przodu – zużyjesz je najpierw. Wszystko będzie uporządkowane.
12. Mleko wcale nie chce być w drzwiach
Wbrew wszelkim przyzwyczajeniom, mleko wcale nie powinno znajdować się w drzwiach lodówki. Powód jest prosty – częste otwieranie jej to najszybszy wzrost temperatury właśnie dla drzwi – a więc i dla mleka, które znacznie szybciej się zepsuje będąc narażone na takie różnice temperatur. No chyba że i tak u Ciebie schodzi karton dziennie, to nie ma problemu, bo zdążysz je zużyć zanim się zużyje.
13. Nie wkładaj ciepłego
Chyba możesz się domyślić, co robisz swojej lodówce wkładając do niej ciepłe danie? Pomyśl, ile ciężej musi pracować, żeby schłodzić jedzenie do temperatury ustawionych 2-3-4 stopni Celsjusza.
14. Wyjmij i za chwilę schowaj
Jeśli wyjmujesz z lodówki coś na chwilę, coś, czego zużyjesz tylko trochę, a następnie i tak do niej wróci, to zrób to jak najszybciej. Dzięki temu unikniesz dużego wzrostu temperatury, a co za tym idzie, zaoszczędzisz lodówce pracy w doprowadzaniu produktu do stanu wcześniejszego.
15. Regularnie rozmrażaj lodówkę/zamrażarkę
Nowoczesne chłodziarko-zamrażarki świetnie radzą sobie z tym same, ale te starsze należy regularnie rozmrażać. Powód jest prozaiczny – szron. Im go więcej, tym więcej pracy potrzebuje lodówka i zamrażarka, by trzymać konkretną, ustaloną temperaturę.
16. Rozmrażaj w lodówce
Jeśli zamrożony produkt nie jest Ci potrzebny zbyt szybko (np. rano przed pracą wyciągasz zamrożone mięso), zamiast rozmrażać go w temperaturze pokojowego (kuchennej, hihi), włóż go do lodówki. Dzięki temu wykonasz trochę pracy za lodówkę – będzie musiała mniej pracować, by chłodzić.
A jakie Ty masz porady?



Prawie wszystkie z nich stosuję 🙂 Dbaj o uszczelki w lodówce. Myj je, czasem na naoliw oliwą i sprawdzaj czy rzeczywiście uszczeniają drzwi lodówki. Jak trzeba to je wymieniaj. Pozdrawiam
Jeszcze dobrze jest kupić lodówkę z energooszczędną (klasa energetyczna: A+++, A++ lub A+) by zużywać mniej prądu.
No, to jasne 🙂 Że też o tym nie wspomniałam. Samo A+ to obecnie mało. Dzięki za dopowiedzenie!
Naoliwiaj? Pierwszy raz słyszę! 🙂
Oliwa z oliwek lub olej roślinny natłuszcza i konserwuje uszczelki. Można jest też smarować talkiem – zabezpiecza i wzmacnia uszczelki. Lodówka powinna też stać daleko od źródeł ciepła 🙂
Czy uszczelki powinno się oliwić? Do tej pory słyszałam tylko o przemywaniu ich patyczkiem higienicznym nasączonym alkoholem. Sprawdza się to świetnie, a oliwienie?
Mieszkamy w trójkę, mamy 1,8m lodówko-zamrażarkę i regularnie dochodzi do sytuacji, w której jest za mało miejsca i musimy kombinować z przechowywaniem żywności wymagającej niskich temperatur. Nie ma szans na zrobienie większych zapasów np. na tydzień czy wrzucenie czegoś do zamrażarki na dłużej. Wstawi się 3 mrożonki warzyw, jakieś lody, mięsko, etc. i już zapełniona, ech 😉
Asiu, to może warto pomyśleć, o bardziej pojemnej-funkcjonalnej lodówce 😉 z doświadczenia wiem, że mimo rożnych rozmiarów, lodówki maja różne pojemności. Moja zamrażarka np. pomieści znacznie mniej „paczek” niż zamrażarka mojej mamy, mimo że wymiarowo, to moja jest większa 🙂
Przy kupowaniu lodówki do mojego nowego mieszkania dowiedziałam się, że lodówki mają teraz opcję – wakacje. Polega to na tym, że jednym przyciskiem wprowadzamy lodówkę w stan uśpienia na np. dwa tygodnie – wiedząc, że nie będzie przez ten czas otwierana pracuje tylko minimalnie, żeby nic się nie rozmroziło. Podczas urlopu bardzo przydatne 🙂
Tak Gosiu, lodówka działa minimalnie lub w ogóle nie działa, a zamrażarka dalej funkcjonuje 😉 Niby też mam taką funkcję, ale jeszcze przez 3 lata z niej nie skorzystałam 😀
Użyłam tego tydzień po zakupie 😉
O widzisz, to wygrywasz 😛
Większość z tych porad stosuję, choć zaskoczył mnie punkt nr 6 – zazwyczaj myję przed włożeniem do lodówki – teraz się zastanowię nad tym ;))
Dobrze jest mieć zapełniony zamrażalnik. Wtedy lodówka zużywa mniej energii, niż „mrożąc powietrze”. Jak nie mamy tylu produktów wystarczy wsadzić butelki z wodą 🙂
Muszę podrzucić ten tekścik mojej żonie 🙂 Dla mnie ciekawe punkty z owocami i warzywami. Dzięki za dobre porady.
Szczerze mówiąc ja trzymam jaja ponad miesiąc w dolnym pojemniku (nie na drzwiach) i wytrzymują a przynajmniej nie widać oznak jakiegoś zgnicia itp.
No właśnie, bo ponoć to lepsze rozwiązanie 🙂
Naprawdę bardzo fajne porady. Większość to oczywistość, ale były tutaj dwie, które mogą mi się przydać. Dzięki za ten wpis. Nie wiem czy w lodówkach też jest klasa energetyczna, ale jeśli tak to też lepiej wybrać z tą lepszą aby mniej płacić za prąd.
Ciekawe… O jajkach nie wiedziałem, dzięki