Dlaczego założenie firmy było dla mnie dobrym rozwiązaniem?

Po raz kolejny zdarza Ci się sytuacja, że ucieka Ci przed nosem fajne zlecenie, bo potencjalny klient zapytał o fakturkę? Masz już dość podpisywania z kontrahentami umów o dzieło? Załóż…
Magda
12.02.2014

Po raz kolejny zdarza Ci się sytuacja, że ucieka Ci przed nosem fajne zlecenie, bo potencjalny klient zapytał o fakturkę? Masz już dość podpisywania z kontrahentami umów o dzieło? Załóż wreszcie firmę! Ja to zrobiłam w kwietniu 2011 i od tamtego czasu ani na chwilę nie pożałowałam swojej decyzji.

Dlaczego założyłam firmę? Powód był dość prowizoryczny – chciałam mieć ubezpieczenie zdrowotne, a mój ówczesny pracodawca nie był zainteresowany zatrudnianiem na umowę o pracę. Miałam więc do wyboru – umowę o dzieło, która nie dałaby mi nic lub działalność gospodarczą. Umówiliśmy się wtedy, że szef będzie dodatkowo dorzucał mi do „pensji” pieniądze na mały ZUS (wtedy to było ok. 350 zł) i jakąś proporcjonalną kwotę na podatek dochodowy (na początku). Zgodziłam się, bo tak naprawdę nie miałam wyjścia. Ale już wtedy pojawił się pierwszy klient na „po godzinach”, dla którego niezbędna była faktura. To był dobry początek. Poniżej obiektywnie wypunktowałam plusy prowadzenia firmy.

Kiedy i dlaczego warto założyć działalność gospodarczą?

  • kiedy to, co robisz jest tym, dzięki czemu się utrzymujesz i wykonujesz to w sposób ciągły
  • kiedy działasz w branży IT i Twój kontrahent chce fakturę/rachunek na firmę
  • gdy planujesz dynamiczny rozwój
  • kiedy chcesz wzmocnić swoją zdolność kredytową (przy umowie o dzieło jest duuużo trudniej dostać kredyt)
  • gdy masz wysokie comiesięczne koszty, które spokojnie mogłyby się zamienić w koszty uzyskania przychodu, a co za tym idzie, dać Ci parę stówek miesięcznie więcej

Prowadzenie firmy wcale nie jest drogie!

Przez pierwsze 2 lata płacisz tzw. „mały ZUS”, który obecnie wynosi 160,78 zł (z ubezpieczeniem chorobowym) i 148,43 zł (bez ubezp. chorobowego) dla składek społecznych i 270,40 zł dla składek zdrowotnych. Łącznie nieco ponad 400 zł. Jeśli to dla Ciebie naprawdę dużo, to nie zakładaj firmy, bo zakładanie, że się tyle nie zarobi, nie wróży Ci zbyt dobrze.

DG a „etat”

I teraz warto jeszcze poruszyć zakładanie firmy specjalnie dla pracodawcy, który po prostu nie chce dać Ci umowy o pracę. Jeśli nie planujesz teraz rozkręcać swojej firmy po godzinach i DG byłaby tylko dla Twojej „wypłaty” – porządnie się zastanów. Bo potem wyjdzie tak, że przez 2 lata pracy „na etacie” (na DG) zmarnujesz swój „mały ZUS” na pracodawcę, a gdy odejdziesz na swoje, od razu zaczniesz od „dużego ZUS-u”, a więc od prawie 1000 zł. U mnie wyszło jeszcze inaczej – 2 lata małego zusu przeleciały, potem przez parę miesięcy płaciłam duży, jeszcze u poprzedniego pracodawcy, po czym przeszłam typowo na etat (umowa o pracę) zostawiając sobie działalność gospodarczą, ale opłacając samodzielnie już tylko składkę zdrowotną.

A co Ty sądzisz o zakładaniu działalności gospodarczej?

13 komentarzy
  1. Jarek

    Ja polecam jeszcze jedną formę: AIP + etat, przynajmniej na początku. W AIP nie zakładasz DG, a możesz wystawiać fakturę na fundację. Opłaty są śmiesznie niskie, bo 250 zł netto. I możesz wypróbować swój pomysł na biznes:) Działam tak od kilku tygodni i ten model mi się podoba. Zleceń nie ma na tyle, żeby utrzymać się z samego AIP, ale zaczynam nawiązywać kontakty i zdobywać stałych klientów, co powinno zaprocentować, gdy za dwa-trzy miesiące (taki jest przynajmniej plan) założę już swoją DG.

    Odpowiedz
    • Magda

      Owszem, to też całkiem niezła alternatywa, ale… Twój kontrahent niekoniecznie musi Cię traktować poważnie, jeśli jesteś w inkubatorach 🙂 Rzecz jasna wszystko zależy od tego, co robisz.

      Odpowiedz
  2. finek

    Przyznam szczerze, że miałem przyjemność mieć działalność gospodarczą i z uwagi na jej charakter nie miałem chwili spokoju.. teraz jestem na etacie i nareszcie mam „święty” spokój. A finansowo jakoś specjalnie nie straciłem. Moim zdaniem działalność TAK, ale wyłącznie przy naprawdę dużym dochodzie.

    Odpowiedz
    • Magda

      Jeśli na etacie Twoje zarobki są podobne do tych, które były na działalności, to jasne 🙂

      Odpowiedz
  3. grzes

    jak sie uda to założę DG, po co pracować na kogoś jak można na siebie, przy okazji mniej idzie do ZUSu, nikogo o nic nie trzeba się prosić

    Odpowiedz
    • Magda

      Sama prawda, ale czasem warto najpierw popracować u kogoś, żeby się nauczyć chociażby client service’u czy po prostu obycia z klientami.

      Odpowiedz
  4. Tomek

    Jak najbardziej jestem za założeniem DG, lecz jeszcze staram się zdobywać doświadczenie. Kilka pomysłów mam, ale chyba poczekam aż ukończę studia.

    Odpowiedz
    • Magda

      No pewnie, teraz masz najlepszy czas na zdobywanie doświadczenia!

      Odpowiedz
  5. Paweł Stopka

    Gratuluję działań, tak mało kobiet piszę o podejmowaniu ważnych dla nich decyzji. Ja w zasadzie już przeszedłem 75% możliwości zatrudnienia ( DG, o pracę, zlecenie, o dzieło, za darmo, i coś jeszcze)…..ważne by działać i mieć plan na siebie, to zapewne każdemu się uda osiągnąć swój mały lub duży sukces.

    Pozdrawiam Paweł

    Odpowiedz
    • Magda

      Dzięki 🙂 Czy ja wiem, znam wiele kobiet, które takie decyzje podejmują 🙂

      No pewnie – najważniejsze, to mieć plan na siebie.

      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  6. Freelancerka

    U mnie początki działalności tez były takie jak u Ciebie – „pracodawca” nie gwarantował umowy o pracę, a ja sama miałam ambicje, żeby zajmować się czymś dodatkowo. I trochę właśnie u mnie tak wyszło, że mały ZUS płaciłam będąc „na etacie” , a jak przeszłam całkowicie na swoje – wkrótce zaczął się duży ZUS, który niestety już trochę boli… Ale nic, jakoś daje się radę i nie żałuję, że jestem przedsiębiorcą 🙂
    Pozdrawiam! Świetny blog, będę zaglądać częściej 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      No i bardzo dobrze zrobiłaś 🙂
      Dziękuję i zapraszam w każdej chwili 😀 i oczywiście lecę do Ciebie.

      Odpowiedz
  7. Steph

    Dzięki za ten artykuł! Zawsze miło widzieć przedsiębiorcze kobiety. W końcu też musimy brać sprawy w swoje ręce! 🙂
    A teraz może trochę z innej beczki, ale potrzebuję porady. Mam pomysł na biznes, a mianowicie pralnie samoobsługowe w formie franczyzy. Poszukując czegoś więcej na ten temat, trafiłam na firmę Speed Queen http://speedqueeninvestor.com/pl/, która jest firmą amerykańską z dużym doświadczeniem, która oferuje nawet duży kredyt na założenie działalności. Czy ktoś o nich słyszał? A może ktoś ma ogólnie doświadczenie z franczyzą u nas w Polsce? Jak to wygląda? Czy sądzicie, że pralnie samoobsługowe to dobry pomysł na biznes?

    Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Umowa o pracę czy kontrakt na działalności gospodarczej? - Finanse na obcasach - […] Dlaczego założenie firmy było dla mnie dobrym rozwiązaniem? […]
  2. Kiedy założyć działalność gospodarczą? - Finanse na obcasach - […] Dlaczego założenie firmy było dla mnie dobrym rozwiązaniem? […]

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa