Hej hej, musicie wybaczyć mi ostatnie (niezbyt duże, w porównaniu np. z Daną z kobiecych finansów :P) przerwy w pisaniu na blogu. Jest to spowodowane tym, że:
a) stawiam nowy sklep internetowy,
b) szykuje się w moim życiu wielka zmiana, szczegóły niebawem, będzie kontynuacja cyklu Co u mnie – 1, 2. Ale nie o tym dziś.
Co do sklepu – to pelnamicha.com sobie radzi, ale – ze względu na wielkie zmiany w hurtowni – i sytuacje, w których często ktoś coś zamawia, a w hurtowni braki, nie mam jakoś entuzjazmu do tego, by poświęcać temu czas. Jasne, jak wpada zamówienie, to je obsługuję. Ale żebym poświęcała temu po 5 godzin dziennie, to nie. Przytłoczyła mnie też liczba tych produktów – aktualnie jest ich prawie 3 tysiące. To sprawiło, że opadł entuzjazm napisania unikalnych opisów dla wszystkich produktów. A jak wiadomo, unikalny content jest niezwykle ważny dla SEO. No i tak – SEO jest głównym źródłem ruchu, zaraz przed Facebookiem.
Od jakiegoś czasu rodził mi się w głowie inny pomysł. Żeby sprzedawać coś, co z założenia będzie występowało w mniejszych ilościach. Coś, nad czym będzie można ręcznie zapanować. Coś, do czego sama napiszę rewelacyjne opisy kategorii czy produktów – takie, które aż będą się prosić o kupno 🙂 Sklep, któremu z chęcią będę poświęcać te parę godzin dziennie i który będzie już taki dopieszczony.
Sklep, który postawię na moim ulubionym silniku – WordPressie wraz z WooCommerce, mimo że wcześniej bardzo na ten skrypt w przypadku sklepu narzekałam. Ale mam za sobą dużo doświadczeń. I nauczyłam się też wiele na błędach.
No i stanęło na tym, że trzeba znaleźć hurtownię 🙂 Znalazłam. Dogadałam się. I udało się. Będę sprzedawać akcesoria do sprzętu Apple. A Wam już teraz przedstawiam nowy projekt – zjablkiem.pl. Jeszcze dużo do dopracowania, ale już na tym etapie wierzę, że można pokazywać i prosić o krytykę 🙂 Zatem nie bój się – pisz, co Twoim zdaniem jest nie tak, a co trzeba zmienić.
Na ten moment zostało zrobione
- Postawiony WordPress + WooCommerce + dodatkowe, niezbędne wtyczki
- Zaimplementowany system płatności tPay (Dawne transferuj)
- Kupiony, przetłumaczony i skonfigurowany szablon
- Skonfigurowany import produktów dzięki plikowi .xml z hurtowni (po prostu będę odpalać raz dziennie plik i aktualizować stany magazynowe)
- Skonfigorowany WooCommerce pod polski rynek (Dodanie pola NIP, zmiana nazw pól, treści na buttonach)
- Zlecony i opublikowany regulamin
- Logo (bardzo prowizoryczne :P), do zmiany
W trakcie
- Zgłaszanie do GIODO
- Tworzenie unikalnych opisów kategorii, wierzę, że to robi robotę, dlatego będę temu poświęcać dużo czasu. Przykłady można zobaczyć tutaj: iPhone lub 4/4S.
- Optymalizacja SEO
- Wdrożenie https
Do zrobienia
- Unikalne opisy produktów
- Bardziej profesjonalna szata graficzna
- Zmiana wizualna szablonów e-mail, które dostaje użytkownik, który zakupi produkt
- Zmiana cen na bardziej konkurencyjne
- Plan na content marketing
- Działania SEO & Social Media
Koszty
Aktualne koszty trudno policzyć, ze względu na to, że większość rzeczy robię sama. A dużo jeszcze będzie robić Justyna z 8razy5. Mogę, jasne, wycenić nasz czas, ale wtedy wyjdzie baaaardzo drogo 😉 Zatem poniżej przedstawiam Wam tylko typowe dotychczasowe koszty finansowe
- domena – 12 zł w pierwszym roku, 70 zł w każdym kolejnym
- serwer – 28 zł miesięcznie
- szablon – 59$ jednorazowo
- certyfikat ssl – 99 zł rocznie
Pokazuję Wam to już teraz po to, żeby czuć presję i nie zwinąć się z entuzjazmem za parę dni. To tak, jak przejść na dietę odchudzającą i powiedzieć o tym wszystkim, dla mobilizacji 🙂 Czekam na wszystkie Wasze uwagi i pytania.



Tak na szybko rzuciła mi się od razu jedna rzecz – koszty dostawy w zakładce „Sposób i koszt dostawy” są inne od tych, które znajdują się na dole strony. Brakuje mi też dostawy do Paczkomatów – dla wielu to jednak najwygodniejsza forma odbioru paczek, pomyśl o tym 🙂
Ale jestem dobrej myśli i jako posiadaczka jabłka na pewno będę na stronę zaglądać, trzymam kciuki za realizację!
Dzięki Marta 🙂 No tak, kosztów dostawy nie zaktualizowałam 🙂 Co do paczkomatów – myślę o inpost, ale niestety ostatnio maja bardzo duże obsuwy, a co za tym idzie, wiele negatywnych opinii.
Ja mam dostawę do paczkomatów w moim sklepie, wysyłam co prawda nie jakieś hurtowe ilości, bo ok. 10 paczek tygodniowo, ale żadnych problemów nie ma, obsuw też nie. Czasem paczka dochodzi w mniej niż 24 godziny. A to jednak dość tania oferta w porównaniu do poczty i kuriera,
Oki, Agnieszka, dzięki, będę musiała to przemyśleć 🙂 Dzięki!
Inpost „pocztowy” ma obsuwy, ale dostawy do paczkomatów działają bardzo sprawnie 😉
No tak, rzeczywiście mam podobne doświadczenia.
„Hej hej, musicie wybaczyć mi ostatnie (niezbyt duże, w porównaniu np. z Daną z kobiecych finansów :P) przerwy w pisaniu na blogu”
O Ty łobuzie, hehehe, ja Ci dam podśmiewać się z mojej przerwy 😉
Trzymam kciuki za powodzenie nowego przedsięwzięcia. Przed podjęciem decyzji o otwarciu takiego sklepu zlecałaś komuś zbadanie rynku?
A takie tam żarciki 😛
Dzięki za kciuki! 🙂 Komuś nie, sama sprawdziłam konkurencję, sposoby ich działania, obecność w internecie. Tego typu.
Tym razem to nie jest dropshipping?
Wojtek, nadal dropshipping 🙂
Gdybyś miała wymienić wady albo coś co Ci się nie podoba w tym modelu to co by to było?
Pytam bo projektuję system do DS
O tym to chyba cały wpis będzie 😉
Napisz koniecznie o tym, Rozkładam tego rodzaju ecommerce na czynniki pierwsze i bardzo chcialbym poznać słabe strony od praktykòw.
Szablon ma fajna kolorystykę, jest czytelny i estetyczny. Zauważyłem, że w zakładce z pokrowcami na MacBook AIR „kafelki” są trochę chaotycznie rozmieszczone. Lepiej by wyglądały, gdyby wszystkie były tego samego rozmiaru 🙂 Logo… oczywiście do zmiany 😉 Sklep zapowiada się świetnie i jako wielbiciel wszystkiego, co posiada nadgryzione jabłuszko, mam nadzieję, że już niedługo będę mógł się w nim zaopatrywać.
SSL już podłączony? Bo kłudka mi się nie wyświetla.
Jeszcze nie 🙂
gdzieś mi umknął ten wpis (czytałem, ale nie skomentowałem). Gratuluję kolejnego pomysłu na biznes 🙂 dywersyfikacja przychodów to jest właśnie to, nawet pierwszy sklep jak będzie przynosił jakieś dochody, będzie istotny – oczywiście o ile ilosć pracy nie przewyższy zysków. Ale to już kwestia bardzo względna i subiektywna.
Będę kibicować temu projektowi 🙂 I może coś do wdrożenia: nawiązać współpracę z jakimś serwisem Apple (może nawet oficjalnym serwisantem zewnętrznym w Polsce?) by się wzajemnie polecać na swoich stronach?
Dzięki Bogusz 🙂
Co do polecania się nawzajem, to może być ciężko – wiesz konkurencja duża 🙂
Sklep bardzo fajnie się prezentuje. Zwróciłem też uwagę na domeny – tego i poprzedniego sklepu. Nazwy stron zdecydowanie na plus 🙂 Ciekaw tylko jestem jak Ci pójdzie z pozycjonowaniem, bo zdaje się, że konkurencja na akcesoria do aplów jest bardzo duża…
Dzięki Senio za miłe słowa 🙂
Co do pozycjonowania, to zajmuję się tym zawodowo, więc dam radę 😛
Oo, to nie dobrze, że hurtownia tak się zachowuje. To trochę podważa model dropshippingu. Ale skoro mają zmiany, to może jeszcze będzie dobrze i wróci Ci ochota na tamten sklep? O ile oczywiście te zmiany będą na lepsze.
Trzymam kciuki za nowy jak i stary sklep.
Gocha, być może wrócą, jasne 🙂 Dzięki za kciuki!
Witaj, od dłuższego czasu bardzo interesuje się dropshippingiem, chcę otworzyć sklep działający na tej zasadzie, natomiast duży problem ciągle mam z wyborem silnika sklepu. Widzę, że Ty oparłaś go o WP z WooComerce co było by dla mnie idealnym rozwiązaniem 🙂 Mam więc pytanie, jak importujesz produkty, stany magazynowe itp do sklepu ? czy wtyczka WC ma wbudowaną opcję importu pliku ? czy realizujesz to inną wtyczką, jeśli tak to napisz proszę jaką.
Czytałem także, iż masz drugi sklep oparty o silnik RedCart i w nim zrezygnowałaś z WP, Czy nie sprawdził się tylko ze względu na dużą ilość produktów ? i który skrypt byś poleciła RD czy WP ?
Sporo pytań ale mam nadzieję, że mi odpowiesz 🙂 Pozdrawiam
Bartek, WP ma doskonałą wtyczkę WP ALL IMPORT i ma dodatek dla WooCommerce. I doskonale się sprawdza, jeśli co dwie godziny nie jest zmieniana połowa stanów magazynowych, bo uruchamiam takie aktualizacje ręcznie, średnio co 1-2 dni. W przypadku poprzedniego sklepu, to była inna hurtownia i tam były ogromne rotacje produktów. Poddałam się więc, bo nie chciałam co dwie godziny uruchamiać importu 🙂
RedCart jest ok, ale ponoć często pada. No i ograniczenia duże, jak to na hostowanych gdzieś indziej sklepach.