Bankowość społecznościowa? Nowa era produktów finansowych? Prześwietlam

Świat rozwija się wielkimi krokami, ale wciąż regularnie mamy do czynienia z instytucjami skamieniałymi, takimi, gdzie nadal nie można wykonać oczywistych przelewów, gdzie nie można załatwić żadnej sprawy mailem, gdzie…
Magda
21.03.2016

Świat rozwija się wielkimi krokami, ale wciąż regularnie mamy do czynienia z instytucjami skamieniałymi, takimi, gdzie nadal nie można wykonać oczywistych przelewów, gdzie nie można załatwić żadnej sprawy mailem, gdzie tylko kolejka zrobi robotę. Można tu mówić o urzędach skarbowych, pocztach, czy bankach. No właśnie. Ale czy o tych ostatnich? 

Pojawia się właśnie na rynku coś na miarę finansowego serwisu społecznościowego, ale z innym celem – nie pogadania sobie ze starymi kumplami, ale – korzyści finansowej. Ybanking, bo o nim mówię, ma skupiać w sobie znajomych zainteresowanych różnymi produktami finansowymi. Gdy jeden znajomy poleci coś drugiemu, oboje na tym zyskują. Ale o tym za chwilę.

Albo nie jestem na czasie, albo rzeczywiście nie ma jeszcze w Polsce takiego narzędzia (prócz typowych programów partnerskich czy afiliacyjnych – bo mechanizm jest inny. Nie biorę też pod uwagę serwisów z pożyczkami społecznościowymi, bo to tutaj też zupełnie inaczej działa), które działałoby w taki sposób. Zastanawiam się tylko nad tym, jak podejdą do tego ludzie. Bankowość i pieniądze to jednak coś bardzo osobistego i niekoniecznie wszyscy będą chcieli bawić się w finansowe społecznościówki. Pewnie w Polsce trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, zanim się to przyjmie.

Ale jak to działa? Zobaczmy

  • Rejestrujesz się w serwisie. Nawet jak nie potrzebujesz jeszcze żadnego produktu finansowego.
  • Już w tym miejscu możesz połączyć swoje konto z Facebookiem. Twoi znajomi od razu stają się Twoją siecią. Jeśli nie chcesz się łączyć – nie musisz – możesz zdobywać znajomych poprzez platformę.
  • Bierzesz kredyt poprzez Ybanking. Albo lokatę. Przy niektórych produktach finansowych już zyskujesz.
  • Szukasz znajomych, którzy byliby zainteresowani produktem przeciwstawnym do Twojego, np. Ty bierzesz kredyt – szukasz ludzi, którzy szukają lokaty. Ty bierzesz lokatę – szukasz kogoś na jakiś kredyt.
  • Gdy Twój znajomy nabędzie dany produkt, oboje zyskujecie. Osoba z kredytem otrzymuje niższe oprocentowanie, a osoba z lokatą – wyższe. Na stronie widzę, że na razie taką premię można otrzymać tylko przy kredytach lub lokatach. Przy kartach kredytowych i kontach się to bankom raczej nie opłaca. Przykład ze strony:
  • Im więcej znajomych namówisz, tym większe premie będą dla Ciebie. Można zyskać do 2,6 p.p. w skali roku. Przykład – połączony kredyt w Banku Smart z lokatą w Idea Banku. Obaj klienci osiągną 2,6% dodatkowej premii. W sumie od lokaty będzie 6,6% odsetek, a kredytobiorca dostanie 2,6% zwrotu odsetek. Krzyżowane produkty nie muszą być z tych samych banków. Nie trzeba też ich kupować w tym samym czasie.
  • Trzymasz konto aktywne cały czas, bo nawet, jeśli bez kompletnego związku z Tobą, któryś z Twoich fejsbukowych znajomych zarejestruje się w Ybanking i kupi produkt, Ty na tym zyskasz i obniżysz swój kredyt (lub podwyższysz zysk na swojej lokacie).

Jakie mogą być zagrożenia?

  • Widzę dwa – brak zaufania dla tego typu narzędzi. Ybanking będzie musiał trochę się napracować, żeby je w nas wzbudzić. Plusem jest to, że firma Yfin S.A. to spółka z polskim kapitałem, która zyskała już  rozgłos na świecie kwalifikując się do TOP 20 startupów fintech przez Startup bootcamp London.
  • Brak atrakcyjnych ofert, dla których nie będzie warto się starać. Ale kto wie, może rzeczywiście te oferty będą tak konkurencyjne, że użytkownicy będą się pchać drzwiami i oknami.

Znalazłam jeszcze filmik pokazujący, jak to w praktyce działa:

 

Podsumowując, widzę w Ybanking pewien potencjał, ale obawiam się, że jest na to jeszcze u nas za wcześnie. Zdecydowanie jest to krok do przodu, jeśli chodzi o branie kredytów czy zakładanie lokat, ale czy Polacy są już na to gotowi?

Co sądzisz? Skorzystałbyś z tej oferty? Ja raczej tak, lubię takie nowości technologiczne, ale pod warunkiem, że będą to dobre oferty (abstrahując od premii za polecenie, bo przecież nie mam pewności, że uda mi się kogoś namówić). Ale konto już założyłam. Może się przyda.

19 komentarzy
  1. Voytek

    Słabe – to po prostu kolejna sieć afiliacyjna, została dorobiona do tego jedynie ideologia społecznościowa – jednakże jak dla mnie to naciągana idea w tym przypadku lub wypada w moim mniemaniu po prostu blado na tle rozwiązań bankowości społecznościowej w świecie krypto walut. Prawdziwa rewolucja w bankowości społecznościowej odbywa się w świecie BTC – mamy tam pożyczki społecznościowe, portfele które pełną rolę konta bankowego, prawdziwe karty płatnicze którymi można płacić w normalnych sklepach niezależnie od tego czy obsługują BTC, a także bankomaty pozwalające wymienić BTC na walutę i odwrotnie…

    Odpowiedz
    • Paweł Turczynowicz

      Dzień dobry,
      Czy banki są przyszłością? Czas pokaże, na razie większość ludzi woli trzymać pieniądze w bankach, a nie w kryptowalutach i to dla nich jest nasza platforma.

      Kierujemy naszą platformę do zupełnie innego typu osób, niż to robią sieci afiliacyjne. Ybanking jest dla osób 'prywatnych’ i ich rzeczywistych znajomych oraz członków rodziny, a nie dla (quasi-)przedsiębiorców i ich klientów.
      Ponadto osoba zaproszona zyskuje tyle samo co zapraszająca, a połączenia są na stałe – wszystkie produkty kupione później mają naliczoną premię, choć są kupowane całkowicie niezależnie od siebie.

      Oczywiście do Pana należy ocena 'bladości’. Choć nie wiem czy jest gdzie indziej możliwość zarobienia (na stałe, a nie tylko w krótkiej promocji) 5% na bezpiecznej bankowej lokacie czy zwrotu 2-3% odsetek od taniego bankowego kredytu. My nie znaleźliśmy takiej oferty.

      Pozdrawiam
      Paweł Turczynowicz
      Zespół Ybanking

      Odpowiedz
      • Voytek

        Panie Pawle ma Pan całkowitą rację że ludzie wolą trzymać pieniądze w bankach, Czytając tytuł tego wpisu widzimy: „Bankowość społecznościowa? Nowa era produktów finansowych?”

        Myślę sobie, WOW! Ktoś tu rozwalił system w PL i w końcu zrobił coś innowacyjnego, dlatego właśnie przytoczyłem rozwiązania z BTC. Tymczasem zagłębiając się w treść tego artykułu czytam o kolejnym sposobie na afiliację…
        Przyznam że fajnym sposobie – na pewno jest to ciekawy pomysł, ale nie widzę w tym żadnej innowacyjnej myśli która dotyczyłaby bankowości społecznościowej…

        Gdyby tytuł brzmiał Afiliacja społecznościowa? Nowa era polecania produktów finansowych?…
        …to niebyłym zapewne rozczarowany tak bardzo tym co widzę . Myślę że wie Pan doskonale w czym rzecz jeśli zajmuje się Pan marketingiem.

        Odpowiedz
        • Paweł Turczynowicz

          Pozwolę sobie bronić tezy, że „rozwalamy system”..

          Naszym zdaniem jedynym istotnym problemem z bankami są ceny. Pomiędzy przeciętnym oprocentowaniem depozytów (poniżej 1,5%) i np. RRSO kredytów gotówkowych (powyżej 14%) jest przepaść. Jednocześnie bankowość to bardzo konkurencyjny rynek, wiec „coś tu nie gra”

          Są dwa źródła takich marż bankowych – 1) koszty sprzedaży, 2) brak marketingu szeptanego.

          Placówki bankowe na każdym kroku, gwiazdorzy wyskakujący z lodówek, itd. to są koszty, które finalnie muszą pokryć klienci w cenach. Do 50% kosztów banków detalicznych jest związane z dystrybucją, czyli do 50% marży to tylko pokrycie kosztów sprzedaży!

          Czy banki, które próbują konkurować ceną wygrywają? Nie. Klient nawet jak dostanie wyśmienite warunki cenowe, to nikomu o tym nie mówi. W efekcie do każdego klienta trzeba dotrzeć z informacją o dobrych warunkach i wracamy do pkt 1.

          Ybanking rozmontowuje to błędne koło. Czy gdyby każdy na stałe miał 5% na lokacie i 10% na kredycie to rozwaliłoby system? W naszej opinii tak.

          Nie będę się spierał o nazwę 'afiliacja, bo każdy to może inaczej rozumieć, ale:
          1) Obie połączone osoby zyskują tak samo, nie ważne kto kogo zaprosił.
          2) Nie trzeba kupować produktu w tym samym czasie ani w tym samym banku. Połączenie to jedno, a później każdy bankuje niezależnie od siebie.
          3) Wystarczy zaprosić jedną osobę i już można mieć maksymalne możliwe premie.
          4) Połączenie jest na stałe – gdy mój znajomy kupi produkt za rok, to ja nawet nie będę o tym wiedzieć, a moja premia wzrośnie,

          Czy to jest wielka innowacja? Zobaczymy, wielka innowacja to taka, która wpływa na rynek i poprawia życie klientom, a nie taka, która jest oparta o zderzacz hadronów 🙂

          Odpowiedz
          • voytek

            Połączenie jest na stałe – gdy mój znajomy kupi produkt za rok, to ja nawet nie będę o tym wiedzieć, a moja premia wzrośnie,

            I to jest coś, co najbardziej mi się podoba. . W tym sensie rozwalacie system. Gdybym robił afiliacje prod. finansowych na blogu to bylibyście number 1 pod warunkiem ciekawych ofert i promocji jak np w comperii. Blogosfera i sieci reklamowe, wasze o ile oferty będą ciekawe.

            Co do reszty, czas pokaże i można polemizować godzinami…

          • arthas9182

            Ja chętnie się z kimś polacze, wyslijcie mi zaproszenie na maciek.kusper@gmail.com

    • Magda

      Być może. Ja o BTC nic nie wiem 🙂

      Odpowiedz
  2. Diana z Pieniądzjestkobietą

    Pomysł fajny, zobaczymy. Tu mamy do czynienia bezpośrednio z bankami. Istnieją serwisy umożliwiające pożyczki społecznościowe pomiędzy osobami prywatnymi…Ja bym chyba nie była tak odważna, by z tego skorzystać…Jednak serwisy istnieją i działają…Czyli chętni są 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Diana, są są, nawet o nich wspomniałam, ale to jednak inny mechanizm działania niż np. kokos

      Odpowiedz
  3. Grzegorz Deuter

    Pożyczki społecznościowe to zupełnie inna bajka, bo ryzyko jest po stronie inwestora. Z tego opisu wynika raczej, że ryzyko inwestora ma gwarancję BFG (i decyzję o udzieleniu kredytu podejmuje bank) – jeśli dobrze to interpretuję.

    Odpowiedz
  4. Michał

    Myślę, że chętnie stestuje nowy produkty na rynku 🙂

    Odpowiedz
  5. asa

    Kolejny bloger (pardon! Blogerka) o tym badziewiu pisze? Ile Wam za to płacą? Wpis nie jest oznaczony jako sponsorowany

    Odpowiedz
    • Magda

      Bo nie jest.
      Nie odpowiadają Ci treści zamieszczane na różnych blogach? Zapraszamy do wyjścia 🙂

      Odpowiedz
  6. LuXon

    Era produktów społecznościowych z pewnością nadchodzi, pytanie tylko na ile takie rozwiązanie się przyjmie u nas w Polsce. Czekam na rozwój wydarzeń.

    Odpowiedz
  7. Mikkal

    Ciekawy temat :)! Czy ktoś może mi powiedzieć, gdzie znajduje się więcej informacji do mnie?

    Dziękuję!

    Mikkal

    Odpowiedz
  8. BJK

    Taki trochę potworek moim zdaniem – bo stanowi konkurencjęcross-sellingu w bankach. Czy się utrzyma? Watpię szczerze mówiąc – bo póki co nie słyszałem o tym nigdzie indziej. A jeśli osoby zainteresowane finansami nie znają takiego czegoś, to jak ma się do tego przekonać przeciętny obywatel?

    Odpowiedz
  9. MaciekWR

    Fajny pomysł – programu partnerskiego w takim wydaniu chyba jeszcze nie było. 🙂 Ciekawe kiedy temat szerzej się rozwinie. Pozdrawiam

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa