Dziś króciutko – kolejny tydzień konkursu Futures Masters za nami. Ogarnęłam już mniej więcej, jak grać i „o co w tym wszystkim chodzi”.
Poprzedni tydzień zakończyłam nawet na dwieście którymś miejscu z całkiem fajną stopą zwrotu z inwestycji bodajże 8%. Fajnie by było w prawdziwym świecie tak grać, ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to możliwe.
Jeśli grasz razem ze mną, koniecznie sprawdź ranking. Jeśli nie grasz, to też sprawdź 🙂 Pamiętaj, że poza tym etapem, będą jeszcze trzy kolejne, gdzie wszystko się zeruje i gra zaczyna się od nowa. I to jest fajne. Bo w tym tygodniu gram dużo bardziej odważnie. No i oczywiście mocno przegrywam. WIG 20 jakoś bardzo sobie słabo radzi w tym tygodniu. A dolar nie lepiej. Czekam więc na zmiany w gospodarce. Dziś jestem 10% na minusie. Oznacza to, że w portfelu mam obecnie jedynie 45 223,70 zł. No cóż 🙂
Coraz bardziej mi się to podoba. I już wiem, że rzeczywiście moim celem na 2015 będzie nauka gry na giełdzie.
I co jeszcze jest fajne? 🙂 Że wkręciłam w tę zabawę kolegów z pracy. I dzięki Konrad za te wszystkie giełdowe korepetycje 🙂
Dodaj komentarz