Abonament czy karta, czyli niejednoznaczne dylematy

Magda
02.09.2016
abonament czy karta

Dziś po raz kolejny dzwoniła do mnie Pani z call center Orange (a raczej jednej ze współpracujących z nimi firm) i po raz kolejny chciała mnie namówić na przedwczesne przedłużenie umowy. Od pewnego czasu można to robić już pół roku wcześniej i wtedy też otrzymałam pierwszy telefon. Moja umowa wygasa w drugiej połowie grudnia. I zastanawiam się czy abonament czy karta.

No właśnie. Czy to jest już czas, żeby koniecznie zawierać nową umowę? Oczywiście, że nie. Po co? Przecież do grudnia może się pojawić milion nowych ofert.

I to skłoniło mnie do napisania tego tekstu. Mały, choć jednak sens, jest przedłużać umowę pół roku wcześniej, gdy chce się zmienić telefon. Ale i to od dawna się w telekomach nie opłaca. No, chyba że ktoś potrzebuje jakiegokolwiek telefonu, jest jeszcze parę ofert za złotówkę. Wszystkie droższe telefony to po prostu dokładana do abonamentu rata za telefon.

Dla mnie w abonamentach nigdy nie było sensownych telefonów w rozsądnych cenach w salonach telefonii komórkowych. Bo od zawsze potrzebuję mieć dobry sprzęt. I nigdy, gdy proponowano mi telefon, nie pojawił się żaden sensowny model. Obecnie mam już trochę leciwego iPhone’a 5s, ale ten, paradoksalnie, nadal jest drogi w takim np. orangu.

A nowy iPhone 6S wychodzi o jakieś 500 zł drożej niż gdybym go sobie kupiła oddzielnie. Nawet na raty, bo tak by to było w przypadku wzięcia telefonu do abonamentu.

Mam teraz abonament, za który płacę jakieś 45 zł miesięcznie. Mam w tej cenie nielimitowane wszystkie rozmowy i SMS-y + 5 GB internetu. Wydaje mi się, że to całkiem niezła oferta jak na coś zawieranego 20 m-cy temu. Ale teraz wiem, że mogę znaleźć tańsze rozwiązania. Nawet pozostając w Orange. Po prostu przejść na kartę. Tak naprawdę to czy to abonament czy karta nie ma dla mnie kompletnie znaczenia, bo mogę sobie przecież i tak zautomatyzować doładowania konta co miesiąc, co będzie pozorowało abonament.

Ważna jest jeszcze kwestia jakości zasięgu. Nie chcę tutaj jechać po niektórych, ale wiem, że są sieci z lepszym i gorszym zasięgiem. A nie chcę się martwić, że nie mam internetu tylko dlatego, że jestem na jakimś odludzi (podczas gdy inni zasięg internetu mają, bo tak, są jeszcze miejsca w Polsce, gdzie nie ma ani internetu ani sygnału telefonicznego nikt).

Abonament czy karta?

To nie są czasy, gdy „karta mi się skończyła” i nie można było zadzwonić do mamy. Teraz na kartę też się ma pakiety, a w tych pakietach wszystko jest w cenie. Trudno więc tutaj „zawsze dostępny” abonament traktować jako atut.

A i jeszcze jedno. Mam jeden numer – zarówno do celów prywatnych (już bardzo rzadko używany do tych celów, wyparł go facebookowy messenger), jak i firmowych, więc interesuje mnie oferta dla firm, a paradoksalnie, oferty abonamentu na firmę są droższe niż dla osób fizycznych nieprowadzących DG, patrz PLAY. Czasem są to trochę wyższe kwoty, a czasem po prostu przy firmie kwota brutto zamienia się w netto. No to jasne, mogę sobie to wrzucić w koszty. Ale to już bardziej opłaca mi się doładowywać telefon na kartę w tej samej cenie, w której mają je osoby fizyczne i fakturę za doładowanie sobie odliczyć.

Żeby nie było, nie mam nic przeciwko abonamentowi, jeszcze nie podjęłam decyzji. Po prostu rozkminiam wady i zalety i widzę, że nie ma tutaj jakiegoś wyraźnego faworyta. Chętnie poznam Wasze zdanie – ku czemu się składacie? Co jest dla Was lepsze? Abonament czy karta? Macie sentyment czy wybieracie to, co jest aktualnie na rynku najlepszą ofertą?

28 komentarzy
  1. Przemysław "eRIZ" Pawliczuk

    Abonament bez telefonu. I jak już, to żaden MVNO/P4, bo przy pierwszej lepszej imprezie masowej tego pożałujesz. 😛

    Odpowiedz
  2. Eugeniusz

    Wybór oferty zależy od bardzo wielu czynników i trudno cokolwiek radzić bez znajomości wszystkich szczegółów.

    Od zawsze korzystam z prepaid, po prostu nie chcę być związany umową. Obecnie korzystam z formuły Mini Max w Play. Doładowuję średnio na kwotę 5 zł miesięcznie. Rozmowy i SMS-y w Play mam za darmo, czyli do wszystkich osób z rodziny. Do tego za każde doładowanie na Facebooku dostaję 15% gratis. Pół roku temu można było za darmo włączyć 1 GB internetu co miesiąc przez rok. Ostatnio dostałem też na konto bonusowe 500 zł (!) za rejestrację numeru, które dzięki odpowiedniemu trickowi można przedłużać aż do wyczerpania środków.

    Moim zdaniem, abonament musi być droższy od karty – w końcu wszystkim tym telemarketerom trzeba zapłacić 😉

    Odpowiedz
    • Magdalena Bród

      Eugeniusz, nie masz problemu z zasięgiem? bo dużo osób mi się żali, że play to średnio – do połączeń można korzystać z innych sieci, ale juz z internetem jest ciężko.

      Wiesz, niby trzeba zapłacić telemarketerom, ale jednak po stronie abonamentu jest to, że nie trzeba się martwić, że Ci klient ucieknie przez te dwa lata – więc to obniża jego koszt 🙂

      Odpowiedz
      • Eugeniusz

        Nie mam problemów z zasięgiem, kiedyś były, ale teraz jest w porządku.

        No nie wiem, ja jestem w Play od początku jego istnienia 🙂

        Odpowiedz
        • Magdalena Bród

          A widzisz, Ty tak, ale ja już byłam we wszystkich sieciach prócz t-mobile 🙂

          Odpowiedz
  3. BJK

    W każdej dyskusji ja widzę jeden argument za abonamentem. Przy awarii auta na odludziu skończyły się środki na telefonie podczas rozmowy z assistance… I był problem 😉
    Pakiety są fajne, ale czy da się je w pełni zautomatyzować, że doładowanie leci 1-ego, a 2-go są włączane pakiety?
    Inna sprawa, nagły wyjazd za granicę i jeśli nie będziesz pamiętać o dodatkowym doładowaniu to nagle się może okazać, że jesteś kontaktu 😉 A takie rzeczy się zdarzają, sam kiedyś o 13 odebrałem telefon a o 18 się check-in’owałem na Okęciu 😉

    Odpowiedz
    • Magdalena Bród

      No tak, to jest argument, który trudno zbić. Ale wydaje mi się, że to tylko kwestia organizacji, z tymi doładowaniami (automatyzacja w 100%) i pakietami (no raz w miesiącu chyba trzeba wyklikać kod…:)

      Odpowiedz
      • BJK

        prawa Murphy’ego są bezlitosne 😉

        Odpowiedz
        • Marcin z Cardholder.pl

          Np. W mBanku możesz sobie ustawić doładowanie numeru po wysłaniu sms’a, który pójdzie nawet jeśli na koncie u operatora masz okrągłe zero 😉

          Odpowiedz
          • BJK

            ja nie mówię, że się nie da. Tylko że wymaga to większych zabiegów. Inna sprawa, gdy tkwisz w szczerym polu z rozkraczonym autem to pamiętasz o opcji, którą włączyłeś 2 lata temu i ani razu z niej nie skorzystałeś?

  4. Hubert Oleszczuk

    Ja zniechęciłem się do abonamentów, gdy ciągle powstawały lepsze oferty, a ja skorzystałem z poprzedniej i nie obowiązywały mnie one.
    Natomiast jeżeli chodzi o kartę to w każdej chwili można zmienić ofertę na lepszą. Obecnie korzystam z Virgin Mobile. Mogę ustawić sobie subskrybowanie pakietów np. nielimitowane rozmowy przez paypal i wtedy nie muszę się niczym przejmować. A w każdej chwili subskrypcję mogę przerwać i przenieść numer tam gdzie to będzie korzystniejsze 😉

    Odpowiedz
    • Magdalena Bród

      To prawda, też mnie to najbardziej denerwuje – ledwo podpisałam umowę – a tu przełom i nagle wszystkim dają nielimitowane rozmowy 🙂 miałam tak parę lat temu.

      O, nie wiedziałam, że w Virgin Mobile można ustawiać subskrypcję.

      Odpowiedz
  5. Justyna

    Mam abonament od lat, kiedyś faktycznie dlatego, że można było dokupić za złotówkę niezły telefon, przemawiał też argument o stałej dostępności (jak byłam w liceum/na studiach, to był argument głównie dla rodziców). Przyznaję, że większości argumentów za abonamentem trzymam się jeszcze z czasów, kiedy dostęp do internetu nie był tak powszechny jak teraz i kart z doładowaniem trzeba było szukać po sklepach.
    Dużą zaletą abonamentu jest możliwość negocjowania cen, i to jest jedno z nielicznych pól na którym negocjacje faktycznie mi wychodzą 🙂 Nigdy nie przedłużam umowy przed czasem, tym bardziej że pierwsze oferty zwykle są minimalnie tylko lepsze niż nasza obecna. Im bliżej końca umowy tym operator bardziej skłonny do ustępstw. A jak się złoży wniosek o rozwiązanie umowy to w ogóle okazuje się że niemożliwe staje się możliwe 🙂 i potrafią ściąć ceny nawet o połowę.
    Ostatnią umowę podpisałam jakieś 2-3 miesiące po zakończeniu poprzedniej, bo dopiero w tym momencie zadzwonił konsultant który dobrał odpowiednie dla mnie usługi (czyli dał więcej niż 500MB internetu…). W efekcie za jakieś 26 zł mam 3GB internetu (dla mnie w sam raz) i taki pakiet rozmów/SMSów że i tak nie jestem w stanie go wykorzystać. Nie pamiętam jak wychodziły koszty karty ale chyba podobnie 🙂

    Odpowiedz
    • Magdalena Bród

      Też mnie trzymają te argumenty od stu lat. Chyba czas przestać patrzeć przez ich pryzmat 🙂
      Szacun za takie umiejętności negocjacji, mnie się to nigdy nie udawało 🙁

      Odpowiedz
  6. Sandra

    ja po skończeniu ostatniej umowy abonamentowej przerzuciłam się na kartę. Wcześniej płaciłam 60 zł za rozmowy i sms bez limitu i 3 giga internetu. Teraz doładowuje za 29 zł i mam pakiet nielimitowanych rozmów, sms i 10 giga 😉 jeśli chodzi o pakiet to sam uaktualnia się co miesiąc o ile jest coś na koncie, można więc śmiało w pełni zautomatyzować i pamiętać jedynie przy wyjazdach za granicę żeby się zabezpieczyć 😉 a telefon kupiłam na raty, w sieci nie opłacało się. Moja mama podpisywała umowę teraz w plusie i obecnie telefony tylko na raty.. płaci więc 49 zł abonament (rozmowy, sms bez limitu i 5 giga) i dodatkowo 25 zł raty za telefon.. mam wrażenie, że sieci komórkowe same kopią pod sobą dołek.

    Odpowiedz
    • Magdalena Bród

      Wiesz, muszą teraz rozgraniczać abonament od opłaty za telefon. Jakiś czas temu była taka wtopa, że jedna z sieci musiała przyjąć zerwanie umów z klientami, którzy mieli oferty z telefonem. W ten sposób byli mega stratni i od razu wszystkie telekomy zweryfikowały swoje oferty.

      Odpowiedz
      • Sandra

        a to o tym nie wiedziałam. W takim razie powinni jakoś uatrakcyjnić ofertę, dać klientowi jakiś bonus, który przekona go do wyboru właśnie abonamentu. Wydaje mi się, że mamy coraz więcej świadomych klientów, którzy szybko zauważą, że obecnie abonament przestał być atrakcyjny cenowo i lepiej wybrać ofertę na kartę do którego dokupić telefon jaki chcemy a nie tylko taki który oferuje nam operator (skoro i tak płacimy za niego ratę)

        Odpowiedz
  7. Marek S.

    45 zł za nielimitowane rozmowy i smsy to sporo za dużo. W premium mobile takie warunki znajdziesz za 19,90 miesięcznie.
    Jeśli nadal się nie zdecydowałaś to koniecznie sprawdź ofertę freedom1 – hybryda abonamentu i prepaida – umowa odnawialna co miesiąc.

    Odpowiedz
    • Magdalena Bród

      O dzizas, pierwszy raz słyszę o premium mobile ;] a wolę nie korzystać z no-name’ów. Inna kwestia to internet, obecnie w tej cenie mam 5 GB.

      Odpowiedz
      • Marek S.

        To, że jeszcze nie słyszałaś to jeszcze nic nie znaczy :). Kiedy o Play też nikt nie słyszał :). Gdzieś widziałem zestawienie pokazujące że premium mobile w ostatnim miesiącu było trzecim operatorem w Polsce pod względem przejętych abonentów. Nowa sieć ale się rozrasta szybko.

        Mówisz że masz w tej cenie 5 GB internetu obecnie. Ale w jakiej? 45 zł. W Premium mobile co miesiąc miałabyś 5GB internetu wliczone w abonament – 19,90.

        Odpowiedz
        • Magdalena Bród

          Tak, już się dokopałam, że w tej cenie też jest internet, po prostu wcześniej o tym nie napisałeś.

          Tak, jak już ktoś pisał w komentarzach wcześniej – takie sieci często mają niepewny zasięg, podobnie jest z nju czy virgin. Dlatego jednak wolę zostać przy Orange, T-mobile albo Plus. Zobaczymy, jeszcze nie podjęłam decyzji.

          Odpowiedz
  8. Marcin z Cardholder.pl

    Jest dobra opcja na to, by za abonament nie płacić wcale 😉
    Nowa promocja T-mobile Usługi Bankowe – jak masz u nich ROR za 0 i wydasz kartą 500 zł/mc to masz pakiet no-limit i 1 GB interentu za 10 zł. A jak masz jeszcze jakąś usługę w t-mobile, to wchodzi Co rabat 10 zł i na fakturze pojawia się okrągłe zero 😉
    Czekam do wiosny, aż mi się umowa kończy i przeskakuje 😉

    Odpowiedz
    • Magdalena Bród

      Trochę zachodu jednak 😀 1 GB internetu za 10 zł? :O to ja zużywam średnio 3-4 😛

      Odpowiedz
  9. Magdalena Bród

    Virgin ma bardzo słabe zasięgi. Już parę osób mi o tym mówiło. Wszędzie wszyscy mają, a np. ludzie z Virginem nie 😉

    Odpowiedz
  10. ula Manufaktura Mieszkań

    hejka. Temat trochę dawno poruszony, ale co tam. I ja wtrącę swoje 3 grosze. Ja swego czasu – jakiś rok temu -miałam telefon na abonament w play. Płaciłam 65 zł miesięcznie. Miałam darmowe rozmowy, nie miałam darmowych sms i mms. Jakiś internet był w pakiecie – już nie pamiętam ile. Aktualnie przeszłam na kartę w play. W ciągu 3 miesięcy za wydają na doładowania 100 zł. Z czego początkowo kasowano mnie 35 zł/miesięcznie za darmowe rozmowy, sms, mms i internet. Aktualnie płacę już tylko 25 zł/miesięcznie za ten sam pakiet. Internet na telefonach śmiga – a mieszkam na wsi i z zasięgiem u mnie różnie bywa. Telefon nowy i dostosowany do moich potrzeb kupiłam sobie na allegro – nic z górnej półki 🙂 Po prostu funkcjonalny model z długo działającą baterią 🙂 Zapłaciłam za niego 400 zł. Z moich prostych wyliczeń wynika że ta zmiana w ciągu 2 lat pozwoli mi zaoszczędzić 360 zł – czyli 180 zł/rocznie. Dla mnie są to pieniądze po które warto się schylić 😀

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa