10 nawyków, które mają ludzie bogaci

·

1

Aktualizacja: 29 września 2026 (pierwotnie opublikowany: 15 stycznia 2015). Tekst napisany od nowa i mocno rozbudowany.

W skrócie: zamożność rzadko bierze się z jednego wielkiego strzału. Ludzie, którzy dorabiają się majątku, zwykle robią kilka nudnych rzeczy bardzo konsekwentnie: wydają mniej, niż zarabiają, płacą najpierw sobie, inwestują długoterminowo i pilnują swoich liczb. Poniżej 10 takich nawyków i to, jak wprowadzić każdy z nich do własnego życia.

Kiedy myślimy o bogatych ludziach, przed oczami stają nam jachty, drogie zegarki i spadki po dziadku. Tymczasem większość osób, które faktycznie zbudowały majątek od zera, wygląda zupełnie inaczej. Jeżdżą kilkuletnim samochodem, mieszkają w zwykłym domu i na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniają. Różnicę widać dopiero w tym, co robią z pieniędzmi na co dzień.

Dobra wiadomość jest taka, że te nawyki nie wymagają ani wysokiej pensji, ani talentu do giełdy. Wymagają za to cierpliwości i powtarzalności. Przejdźmy przez nie po kolei.

1. Wydają mniej, niż zarabiają

Brzmi banalnie, ale to fundament wszystkiego. Nie da się zbudować majątku, jeśli co miesiąc wydajesz całą pensję, niezależnie od tego, jak wysoka jest. Znam osoby zarabiające kilkanaście tysięcy, którym nic nie zostaje, i takie, które przy trzech tysiącach odkładają regularnie. Kluczem nie jest wysokość dochodu, tylko różnica między tym, co wpływa, a tym, co wypływa.

Ludzie zamożni pilnują tej różnicy jak oka w głowie. Gdy dostają podwyżkę, nie podnoszą od razu standardu życia, tylko zwiększają kwotę, którą odkładają. Dzięki temu każdy awans realnie poprawia ich sytuację, zamiast zamieniać się w droższy samochód i wyższe raty.

2. Płacą najpierw sobie

To nawyk, który zmienia najwięcej przy najmniejszym wysiłku. Zamiast odkładać to, co zostanie na koniec miesiąca, zamożni odkładają na początku, w dniu wypłaty, zanim pieniądze zdążą się rozejść. Robią to automatycznie, stałym przelewem, żeby nie musieć za każdym razem walczyć z pokusą.

Możesz zrobić dokładnie to samo już w tym miesiącu. Ustaw w banku stały przelew na osobne konto oszczędnościowe, choćby na 100 czy 200 zł. Jak skonfigurować cały system tak, żeby działał bez Twojego udziału, pokazuję we wpisie o automatyzacji finansów.

3. Znają swoje liczby

Zapytaj osobę zamożną, ile wydała w zeszłym miesiącu na jedzenie, i prawdopodobnie poda Ci kwotę z dokładnością do kilkuset złotych. To nie przypadek. Ludzie, którzy dorabiają się majątku, wiedzą, dokąd płyną ich pieniądze, bo regularnie to sprawdzają. Nie dlatego, że są obsesyjnie skrupulatni, tylko dlatego, że bez tej wiedzy nie da się podejmować dobrych decyzji.

Jeśli dopiero zaczynasz, nie potrzebujesz skomplikowanych narzędzi. Wystarczy miesiąc zapisywania wydatków i prosty domowy budżet. Po takim miesiącu zobaczysz rzeczy, których wcześniej nie zauważałaś.

4. Mają poduszkę bezpieczeństwa

Zamożni nie finansują awarii kartą kredytową. Mają odłożoną gotówkę na nieprzewidziane sytuacje, zwykle równowartość kilku miesięcy wydatków. Dzięki temu zepsuta pralka czy utrata pracy nie zmuszają ich do zadłużania się ani do sprzedawania inwestycji w najgorszym możliwym momencie.

To też kwestia spokoju głowy. Trudno myśleć długoterminowo, gdy każda niespodzianka wywraca budżet do góry nogami. Jak zbudować taką poduszkę od zera, rozpisałam krok po kroku w przewodniku o funduszu awaryjnym.

5. Unikają drogiego długu

Kredyt hipoteczny na mieszkanie to jedno, ale raty na telefon, chwilówki czy karta kredytowa spłacana minimalną kwotą to zupełnie inna historia. Zamożni traktują drogi dług konsumpcyjny jak ogień: wiedzą, że odsetki pracują przeciwko nim, więc po prostu z niego nie korzystają. Jeśli czegoś nie mogą kupić za gotówkę, zwykle tego nie kupują albo odkładają na to wcześniej.

Różnica wydaje się niewielka, ale w skali lat jest ogromna. Kto nie płaci odsetek od długu, ma więcej pieniędzy, które mogą pracować dla niego, a nie dla banku.

6. Inwestują długoterminowo

Pieniądze leżące na zwykłym koncie powoli tracą na wartości przez inflację. Ludzie zamożni to rozumieją, dlatego część nadwyżek regularnie inwestują, najczęściej w prosty, zdywersyfikowany sposób i na długi horyzont. Nie próbują zgadywać, co zrobi giełda w przyszłym tygodniu. Wpłacają systematycznie i pozwalają działać procentowi składanemu.

Dobrym punktem startu są konta emerytalne z ulgami podatkowymi, które opisałam we wpisie IKE czy IKZE. Nie musisz od razu znać się na rynkach. Wystarczy, że zaczniesz wcześnie i będziesz konsekwentna.

7. Myślą o wartości, nie o cenie

Zamożni wcale nie kupują zawsze najtaniej. Często płacą więcej za rzeczy, które dłużej służą, bo liczą koszt w całym okresie użytkowania. Dobre buty na lata wychodzą taniej niż trzy pary tanich, które rozpadną się po sezonie. Jednocześnie bez sentymentu tną wydatki, które nic im nie dają.

To dokładnie ta granica między mądrą oszczędnością a skąpstwem, o której pisałam w tekście oszczędna czy skąpa. Chodzi o świadome wybory, a nie o odmawianie sobie wszystkiego.

8. Inwestują w siebie

Najlepszą inwestycją, jaką znają ludzie zamożni, są często ich własne umiejętności. Kursy, książki, nowe kwalifikacje, dbanie o zdrowie. To wszystko przekłada się na wyższe dochody i mniejsze wydatki w przyszłości. Kilkaset złotych wydanych na naukę potrafi zwrócić się wielokrotnie w postaci podwyżki czy lepszej pracy.

9. Mają jasne cele

Trudno trafić do celu, którego się nie widzi. Osoby, które budują majątek, zwykle wiedzą, na co odkładają: wkład własny, niezależność finansowa w określonym wieku, edukacja dzieci. Konkretny cel z kwotą i terminem motywuje o wiele mocniej niż ogólne „chciałabym mieć więcej pieniędzy”. Pomaga też podejmować codzienne decyzje, bo łatwiej odmówić sobie impulsu, gdy wiesz, na co zbierasz.

10. Są cierpliwi

To chyba najmniej efektowny, a zarazem najważniejszy nawyk. Majątek buduje się latami, nie miesiącami. Zamożni nie szukają szybkich zysków i nie dają się złapać na obietnice „pewnego” zarobku. Wiedzą, że nudna konsekwencja wygrywa z ekscytującymi pomysłami, a czas i procent składany robią najwięcej pracy wtedy, gdy się im nie przeszkadza.

Czego ludzie zamożni zwykle nie robią

Równie ciekawe jak ich nawyki jest to, czego unikają. Po pierwsze, nie żyją na pokaz. Drogi samochód w leasingu i markowe rzeczy kupione na raty to częściej znak, że ktoś wydaje wszystko, co zarabia, niż że ma majątek. Po drugie, nie gonią za szybkim zyskiem. Obietnice „pewnego” zarobku kilkudziesięciu procent w kilka miesięcy traktują z dużą ostrożnością, bo wiedzą, że wysoki zysk zawsze idzie w parze z wysokim ryzykiem. Po trzecie, nie podejmują decyzji finansowych pod wpływem emocji, czy to paniki na giełdzie, czy euforii po premii.

Mit: żeby się dorobić, trzeba dużo zarabiać

Wysoka pensja oczywiście pomaga, ale sama niczego nie gwarantuje. Każdy zna historie osób, które przy świetnych zarobkach żyją od wypłaty do wypłaty, bo wraz z dochodami rosły ich wydatki. I odwrotnie: osoby z przeciętną pensją, które przez lata konsekwentnie odkładały i inwestowały, często mają więcej niż ich lepiej zarabiający znajomi. O majątku decyduje nie tylko to, ile wpływa, ale przede wszystkim to, ile zostaje i co się z tym dzieje dalej.

Jak to wygląda w praktyce

Wyobraź sobie osobę, która zarabia 5 000 zł na rękę. Zaczyna od odkładania 10 procent, czyli 500 zł miesięcznie, stałym przelewem w dniu wypłaty. Najpierw buduje z tego fundusz awaryjny, a gdy ma już poduszkę na kilka miesięcy, kieruje te pieniądze na długoterminowe inwestowanie, na przykład na konto emerytalne. Przy każdej podwyżce połowę dodatkowej kwoty dokłada do odkładanej sumy.

To nie jest spektakularny plan. Nie ma w nim szybkich zysków ani genialnych inwestycji. Ale po dziesięciu latach taka osoba ma zazwyczaj solidne oszczędności i spokój, którego nie da się kupić za żadną podwyżkę. Wyników inwestycji nikt nie zagwarantuje, a wartość inwestycji może się wahać, jednak sama regularność i czas robią ogromną różnicę.

Rozmawiają o pieniądzach

To nawyk, o którym rzadko się mówi. Osoby, które dobrze radzą sobie z finansami, zwykle nie traktują pieniędzy jak tematu tabu. Rozmawiają o nich z partnerem, ustalają wspólne cele, pytają bardziej doświadczonych znajomych, czytają i uczą się. Milczenie wokół pieniędzy sprzyja błędom, bo nikt nie zwraca uwagi, gdy zaczynamy iść w złą stronę. Otwarta rozmowa, choćby raz w miesiącu przy przeglądzie budżetu, potrafi uchronić przed wieloma kosztownymi decyzjami.

Od czego zacząć

Nie musisz wprowadzać wszystkich dziesięciu nawyków naraz. Wybierz jeden, najlepiej ten, który daje największy efekt przy najmniejszym wysiłku, czyli stały przelew na oszczędności w dniu wypłaty. Gdy wejdzie Ci w krew, dołóż kolejny. Za rok zobaczysz, jak bardzo zmieniła się Twoja sytuacja.

Jeśli chcesz zobaczyć też drugą stronę medalu, zajrzyj do wpisu o 5 złych nawykach, które nie pozwalają na niezależność finansową. A gotową listę drobnych, dobrych nawyków znajdziesz w 22 nawykach, które pozwolą Ci oszczędzić.

Magda Bród – autorka bloga

O autorce

Magda Bród

Od ponad dekady w świecie finansów – współtworzyłam redakcję Money.pl, od 2011 roku prowadzę własną firmę, współpracowałam z GPW i fintechami. Na blogu tłumaczę finanse osobiste prosto, po ludzku i na konkretnych przykładach.

Ostatnie komentarze

Nie przegap nowych wpisów

Zapisz się na newsletter i odbieraj praktyczne wskazówki o finansach osobistych prosto na maila.

Dyskusja

Komentarze

  1. Mam prawie wszystkie, wychodzi na to że muszę popracować nad wczesnym wstawaniem 🙂

  2. „Ja, nawet jak mam dzień wolny (taaa:), wstaję maksymalnie o 7.30.” – mam podobnie, to pewnie dlatego, że do pracy budzę się ok. 6:45-7:00 rano.

    1. Pozazdrościć 🙂 Ja o 6.

  3. Zgodzić się w 100% mogę tylko z punktami „Mają poukładany i zorganizowany dzień” oraz „Inwestują swoje pieniądze”. Z resztą mogłabym dyskutować 🙂 Znam kilku bogatych ludzi i ani nie ćwiczą, ani zdrowo się nie odżywiają (wręcz przeciwnie – jedzą szybkie i przetworzone posiłki) ani nawet nie czytają 🙂

    1. Awatar Karol P24
      Karol P24

      O tym samym chciałem napisać czytając powyższy artykuł 😉 Może w takich dużych miastach jak choćby nasza stolica tak faktycznie jest, ale w nieco mniejszych miejscowościach gdzie również spotkać można ludzie bogatych da się zauważyć że Ci nie zawsze o siebie dbają. Najlepszym tego przykładem jest kilka osób które pożegnały się nie dawno z tym światem a były założycielami na prawdę dużych firm produkujących nie tylko na rynek Polski ale i europejski. Właśnie alkohol, nie zdrowy tryb życia i nie zdrowe jedzenie (o braku ćwiczeń i ruchu nie wspomnę nawet) doprowadziły do tego co doprowadziły.

      1. No dobrze, niech będzie 🙂

    2. Ojej 🙁

  4. Ja mysle, ze te nawyki cechuja ludzi nie tylko bogatych ale przede wszystkim ludzi, ktorzy podazaja do bogactwa.

    1. Też 🙂

  5. zapomnialas przepisac o audiobookach

  6. Ciekawy artykuł, ale nie jest dla mnie inspiracją, ponieważ moim celem nie jest bycie bogatym. Może to brzmi szokująco, ale ja wcale nie tęsknię za byciem bogatym. Chciałbym mieć tyle, aby mi starczało, ale jest dla mnie wiele więcej wartości, niż góra kasy na koncie, tudzież ekskluzywne auta czy domy z basenem.

    Przeżyć życie pięknie, żyć z pasją, budować relacje z ludźmi, i wiele równie ważnych (a może i ważniejszych wartości).

  7. Faktycznie luźniejszy temat dzisiaj 😉 Widzę, że muszę nad sobą popracować. Ale na pewno w każdym punkcie coś jest… 🙂

  8. Awatar Arkadiusz
    Arkadiusz

    Rezygnacja z telewizji? Hm, okej, może coś w tym jest. Wstawanie rano – jak najbardziej warto się zebrać rano, by mieć więcej czasu, by być bardziej produktywnym. Jednak najważniejsze punkty jak dla mnie to czytanie i działanie według ustalonego planu, działanie z listą zadań. Nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo to ważne.

  9. Ja zaczynam od wstawania :). Za kawalera wstawałem ok 7-8, w małżeństwie wstaje o 10 (oczywiście chodzi o wolne dni) 🙂 😉

  10. Pozwólcie, że opowiem Wam jak wygląda mój dzień (nie, nie jestem bogaty).

    Wstaję o 7 (w okresie zimowy), natomiast jak jest już jaśniej na zewnątrz to o 6. Lubię ten czas, bo jest najzwyczajniej cicho jak makiem zasiał, nikt i nic mnie nie rozprasza.

    Krótkie ćwiczenia, szklanka ciepłej wody z cytryną i siadam do pracy.

    Po godzinie czas na małe śniadanie po czym znów do pracy (ważne, aby nie jeść przy komputerze bądź też nie czytać niczego) – po prostu skupić się na wolnym i dokładnym jedzeniu. Jak już robicie jedzenie to dbajcie o to aby na talerzu to wyglądało schludnie bo to też działa na nas.

    Pracuję 2-3 godziny i przerwa pół godzinna na inne obowiązki bądź wyjście do sklepu czy załatwić jakieś sprawy (trzeba przewietrzyć mózg).

    Wracam i pracuję dalej. Do godziny 15-17 najpóźniej. Później mam czas dla wszystkich innych, bliskich oraz na hobby.

    Pracuję tak od bardzo dawna. Mój tydzień pracy trwa od poniedziałku do soboty. W niedzielę staram się nie ruszać niczego, to jest mój dzień, kiedy mogę odsapnąć od wszystkich spraw. Czasem się nie da, bo sytuacja wymaga napisania czegoś na blogu ale staram się to ograniczać.

    No i przede wszystkim prowadzę dziennik w którym mam rozpisane co muszę danego dnia zrobić. Bez tego bardzo trudno się zorganizować ale z czasem, gdy wyrobią się nawyki to nawet nie zaglądam do niego bo wiem co mam do wykonania. Jeżeli uda się mi zrobić wszystko przed czasem to spędzam go z bliskimi lub wszystko inne byleby nie to co robiłem od rana. Nie robię czegoś, co mam zaplanowane na dzień kolejny. Jeżeli nie wyrobię się z pracą jednego dnia, to z automatu przechodzi na dzień kolejny.

    Lubię moją pracę i mógłbym robić to godzinami ale wiem, że po kilku godzinach umysł już nie pracuje tak jak na początku dnia i lepiej czasem odpuścić, zrobić przerwę niż robić coś na siłę.

    A jak wygląda Wasz dzień pracy?

  11. paru punktów z tej listy nie wypełniam (no dobra, większości 😛 ) ale i tak myślę, że będę bogaty. Ostatnio przeczytałem, że średni majątek 1% najbogatszych ludzi na naszej planecie to raptem 2,7 mln $. Czyli wiem jaki mam target 😉

    1. Bagatela 🙂

      Powodzenia Bogusz! Oby i mi się udało 🙂

      1. swoją drogą to zastanawiające, że relatywnie niewiele trzeba by być w gronie najbogatszych na naszej planecie. Nie zastanawia Cię to?

        1. Może dla Ciebie i dla mnie to jest relatywnie niewiele, ale dla większości jednak są to kwoty nie do przeskoczenia 🙂

  12. Oj z tym przedostatnim to się tak zgodzę pół na pół, bo już z różnymi przypadkami się spotkałam. Ale bardzo mi się podoba punkt o czytaniu, wstawaniu i inwestowaniu 🙂

  13. Awatar Finansolog
    Finansolog

    Ej w takim razie ja nigdy nie będę bogaty, bo schabowego sobie nie odmówię! 🙁

  14. Rozumiem poradnikową formułę na suckes. Uszczegółowiłbym jednak ten artykuł o jakim sukcesie i bogactwie finansowym tutaj mówimy. Nie powiedziałbym na przykład, że bogate gwiazdy rockowe albo spekulanci giełdowi codziennie wstają wcześniej rano i mają „poukładany i zorganizowany dzień”, albo, że zawsze się „zdrowo odżywiają”.
    Wzniósłbym tutaj rolę kreatywności ponad logikę i organizację. I dodałbym punkt o osobowości – bogactwo to prawdopodobnie najpierw stan umysłu. Bogaty człowiek nawet jeśli straci pieniądze, będzie potrafił wznieść się do wcześniejszego stanu, bo taką po prostu ma mentalność. Co więcej, być może jest tak, że Sukces fiansowy często rodzi się z dobrego pomysłu – tak zwanej „Eureki”, która wzbija człowieka ponad społeczny ład, który zawsze był przeciętny, ponieważ władza zawsze lubiła kontrolować grupy ludzi przez system monetarny oparty na podatkach i długu. Dodałbym więc do całej analizy sukcesu więcej głębi 😉 To, co wyżej napisałaś jest bliższe sukcesowi w pracy w korporacji – po 8, 12 godzin albo podtrzymaniu sukcesu, który już osiągnęło – czyli mówiąc krótko konskwencja i systematyczność. W tej mierze zgadzam się w zasadzie ze wszystkimi punktami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *