W komentarzach do poprzedniego wpisu wyszło, że dobrze by było, gdybym napisała o tym, kiedy nadchodzi moment, by porzucić umowy o dzieło i założyć działalność gospodarczą. I słusznie, bo nie ma co tej decyzji przyspieszać, ani opóźniać. Sama, jak już kilka razy pisałam, byłam niejako zmuszona do założenia firmy, ale przez te już ponad 3 lata zdążyłam się wiele nauczyć. Dlatego poniżej znajdziesz rady na temat tego, czy to ten moment, czy może jeszcze lepiej będzie zaczekać.
Jednym z głównych czynników, którymi powinniśmy się kierować, są zarobki. Jeśli okazuje się, że na działalności gospodarczej będą wyższe – przejdźmy na nią. Ale niekoniecznie będą. Spójrzmy.
Jako przykład niech posłużą usługi, z których przy umowie o dzieło można odliczyć 50% kosztów uzyskania przychodu, czyli działania autorskie, np. web developer, programista, copywriter, grafik itp. Nazwijmy sobie osobę reprezentującą te grupę. Niech to będzie Konstanty. Konstanty zarabia 5000 zł brutto na umowę o dzieło u jednego zleceniodawcy. Jako że to jego jedyne źródło dochodu, z tej kwoty pobierane są zaliczki na ubezpieczenie zdrowotne (musi być, w końcu leczyć się trzeba) i społeczne (Konstanty wierzy w emeryturę). Ostatnio mocno zastanawia się nad podjęciem współpracy również z innymi firmami i myśli, aby założyć działalność gospodarczą. Czy to mu się opłaca?
Poniżej, w uproszczonej tabeli, przedstawiam, która forma współpracy z obecnym pracodawcą będzie korzystniejsza. Zakładamy, że Konstanty skorzystałby z opcji preferencyjnych składek ZUS przez pierwsze 2 lata działania firmy. Jako że w obecnej firmie nie jest zatrudniony na umowę o pracę, może z niej skorzystać. Jego firma działałaby na zasadach ogólnych.
| Co? | Umowa o dzieło | Działalność gospodarcza |
| Kwota początkowa | 5000 | 5000 |
| składka emerytalna | 488 | 98,38 |
| składka rentowa | 75 | 40,32 |
| składka chorobowa | 122,50 | 12,35 |
| składka na ubezpieczenie zdrowotne | 388,31 | 270,40 |
| Składki ZUS – łącznie | 1073,81 | 431,18 |
| Podatek dochodowy | 54,00 (50% KUP) | Uzależniony od ilości kosztów (18%), załóżmy, że 500 zł |
| Kwota „na rękę” | 3.872,24 zł | 4068,82 zł |
| Opis: bardzo uproszczona tabela przedstawiająca, która forma rozliczenia się bardziej opłaca, nieprzedstawiająca szczegółowych wyliczeń podatku dochodowego. | ||
I teraz tak. Różnica, jaką mamy, to około 200 zł, czyli szału nie ma. Ale: Skoro Konstanty wierzy w emeryturę, to przy umowie o dzieło ma wyższe składki, więc teoretycznie, dostanie jej więcej, bo przy działalności gospodarczej podałam minimalne składki, jakie trzeba płacić.
Rozpiszmy to sobie jeszcze w punktach:
Plusy umowy o dzieło
- niższe koszty
- 50% KUP
Minusy umowy o dzieło
- jeśli nie opłaca się składek, nie ma się ubezpieczenia
- brak możliwości odliczania sobie regularnych i nieregularnych wydatków
- mniejsza szansa na zlecenia od firm (firmy wolą jednak współpracę B2B)
Plusy działalności gospodarczej
- ostateczny zarobek zależy od kosztów, a jeśli Konstanty dotychczas wydaje dużo pieniędzy na oprogramowanie, domeny, hostingi itp., to może mu to zrobić różnicę.
- większy prestiż wśród potencjalnych kontrahentów
Minusy działalności gospodarczej
- po 2 latach dość duże składki
Druga sprawa: Nie wiem, jakie miesięczne koszty ma Konstanty, ale przy działalności będzie w końcu mógł wszystko, co wydaje co miesiąc, a co generuje u niego przychód, wrzucić w koszty – czyli serwery, domeny, oprogramowanie itp. (zobacz, co możesz wrzucić w koszty). To obniży jego podatek. No ale na DG i tak będzie musiał płacić więcej, bo tu nie ma mowy o 50% KUP.
Gdyby jednak Konstanty nie wierzył w emeryturę i nie obchodziły go składki zdrowotne i chorobowa, za umową o dzieło przemawiałoby wiele więcej, bo i kwota netto byłaby znacznie wyższa.
Jeśli Konstanty będzie chciał współpracować regularnie z innymi kontrahentami, to w świetle prawa powinien jednak założyć działalność gospodarczą, ponieważ takie działania rodzą obowiązek zarejestrowania firmy. W praktyce nie każdy się na to decyduje.
Kiedy więc założyć działalność gospodarczą?
- Kiedy masz dość współpracy na umowach śmieciowych (lubię to określenie :D)
- Kiedy myślisz poważnie o swoim biznesie
- Kiedy założenie firmy umożliwia Ci zdobycie większej ilości klientów (tych, którzy współpracują wyłącznie na zasadach B2B)
- Kiedy masz głowę na karku i wiesz, co chcesz robić w życiu (masz chociaż orientacyjny biznes plan)
- Kiedy Twoje comiesięczne koszty są wysokie, bo musisz regularnie inwestować w: oprogramowanie, hosting, domeny, licencje itp.
- Kiedy chcesz być sam sobie szefem 🙂
- Kiedy chcesz zarabiać więcej niż dotychczas u tego samego „pracodawcy” (Zobacz, co się bardziej opłaca przy porównaniu umowy o pracę z działalnością gospodarczą)
Zobacz, jak założyć działalność gospodarczą.
O czymś zapomniałam? Koniecznie dopisz w komentarzu!



Znam takich, którzy zakładają działalność, bo chcą uzyskać dotację z UP na otwarcie działalności właśnie (w końcu to kilkanaście tysięcy). Potem zakładają jeszcze jedną, na przykład na żonę, a potem na ojca, z którym pracują… I tak się całkiem pokaźna sumka na sprzęt robi 😉
A tak poważnie – w moim przypadku założenie firmy sprawiło, że klientów pojawiło się znacznie więcej, łatwiej było się z nimi rozliczać, a dodatkowo zostanie VAT-owcem pozwoliło obniżyć koszty zakupu sprzętów, gazet, książek i wielu innych rzeczy, potrzebnych do pracy.
No tak, niektórzy tak robią 🙂
Ja również bardzo jestem zadowolona z bycia VAT-owcem 🙂 nawet mam zamiar o tym napisać wpis 🙂
powiem szczerze, że w DG przeraża mnie najbardziej brak chorobowego (oszałamiające 3 dni na L4 w ostatnich 6 latach wykorzystałem) czy płatnego urlopu. Nie z każdym pracodawcą da się dogadać w ten sposób niestety, żeby było to pełnopłatne. Inna sprawa gdy pojawia się prowizja – na urlopie się okazuje, że nie ma nagle połowy naszego budżetu, bo nei wyrobiliśmy prowizji…
No i trzecia sprawa to rozliczanie podatków – moja ex miałą własną DG i mimo, że korzystała z profesjonalnego programu księgowego to średnio co trzy miesiące US chciał jakieś wyjaśnienia czy korekty. A wcale nie wbijała wszystkiego co się da w koszty!
Inna sprawa to właśnie też odrobina spokoju ducha. W tej chwili jestem w zawodowej sytuacji, gdzie nie łatwo się będzie mnie „pozbyć” z firmy wbrew mojej woli. Na DG tego nie ma. Może i jest to podejście kogoś, kto nigdy DG nie miał, ale swoje na „śmieciówkach” przepracowałem i jednego dnia mi po prostu powiedziano, że to mój ostatni dzień – bo redukcja…
BJK, ale ten wpis nie miał dotyczyć jedynie zmiany formy umowy, a ogólnie tego, kiedy warto przejść na swoje 🙂 Ale doskonale rozumiem. Z pracodawcą często można się na taki urlop i L4 dogadać, ja np. tak miałam.
Co do księgowości – to nigdy nawet nie próbowałam tego sama ogarniać. Od początku mam księgową i jeszcze nigdy mnie US nie wzywał 🙂
a jeszcze w kwestii bardzo ogólnej: sporo dużych firm ma pakiety socjalne. Np zwrot za dojazdy do biura, ubezpieczenie medyczne czy karnety sportowe. Zakładając, żę pracodawca umożliwi nam korzystanie z tego gdy mamy DG to jak to wygląda w kosztach? Zarówno dla pracodawcy jak i właściciela DG? No i podatkach oczywiście 😉
U nas niektórzy tak mają i z tego, co wiem, to do faktury, którą wystawiają co miesiąc, doliczają kwotę równą podatkowi za te bonusy.
dzięki za napisanie tego artykułu. Z pewnością mi się przyda i uświadamia mnie dalej, że do tego, by przejść na działalność czeka mnie jeszcze daleka droga. Pierwszą działalność miałem przez 2 lata. Ulgi mi nie przysługują już. Trzeba spiąć się w sobie i zacząć generować większe przychody czego sobie jak i Wam życzę 🙂
Po 5 latach chyba znów należy się preferencyjny ZUS pod pewnymi warunkami 😛
Ano trzeba się spiąć, potwierdzam. Dzięki i Tobie też tego życzę 🙂
Umowy o dzieło nie są ozusowane, póki co i jeszcze wiele miesięcy nie będa, więc ta tabelka nie m
a za bardzo racji bytu.
Oprócz aspektów finansowo podatkowych myślę że dużo bardziej ważne są aspekty psychologiczne, to jak może zmienić się perspektywa patrzenia na zarabianie i przede wszystkim otwarta droga do większej Ilości dobrych klientów.
Dobry przykład podała w komentarzu chociażby Agnieszka w. 😉
Joanno, nie są obowiązkowo ozusowane, ale mogą być. A ja chciałam przedstawić mniej więcej podobne stanowiska, stąd też ubezpieczenia.
No pewnie, że aspekty psychologiczne są bardzo ważne 🙂 O tym pisałam we wpisie Dlaczego dla mnie dobrym rozwiązaniem było założenie działalności gospodarczej 🙂
Pozdrawiam!
Otwarcie działalności gospodarczej opłaca się tym, którzy pracując gdzieś na etacie dodatkowo rzecz zakładają swoją firmę. Wtedy comiesięczne opłaty do ZUS – to tylko ubezpieczenie zdrowotne, które w sporej większości można sobie odliczyć w rozliczeniu rocznym. i TAK W 2014 r składka zdrowotna wynosi 270,40 zł z czego ja za rok, jak będę się rozliczał z powrotem otrzymam 5/6 tej kwoty.
Zatem jakby nie patrzeć, jest to komfortowa sytuacja, zwłaszcza na rozkręcenie działalności i podjęcie decyzji na pójście na własny garnuszek.
Tak właśnie 🙂 pisałam o tym w innym wpisie, de facto tu podlinkowanym
w tekście jest istotny błąd merytoryczny, który należy poprawić – umowy o dzieło nie są oskładkowane ZUS zdrowotnym i emerytalnym, gdyby tak było nie byłyby przecież nazywane „śmieciowymi”…
Nie jest to obowiązkiem, ale jak najbardziej mogą być oskładkowane. A mi we wpisie chodziło o jak największe podobieństwo.
Tak przeglądałem i trafiłem na ten wpis. Przydatne informację tak więc dziękuję. Mam nadzieję, że zbiorę tyle informacji, że odważę się podjąć kolejny krok:)
Trzymam więc kciuki 🙂
W tym kraju ciężko jest rozwinąć swoją działalność. Swoja miałem przez ponad 2 lata ale gdy dobili mnie większymi ZUSami to niestety musiałem zwijać manatki. I powiedzcie mi ludzie jak osoba która ma przychodu 1500 zł miesięcznie na działalności i musi tym złodziejaszkom oddać ponad 1000 ma żyć w tym „pięknym” kraju ?
Maciej, przede wszystkim nie będzie u mnie promowania PIT-ów 2014 🙂 A tym bardziej programu do PIT, który linkowałeś.
Druga sprawa – po tym, co napisałeś, widzę, że wszystko zmyśliłeś 🙂 Bo jednak mieć firmę i mieć 1500 zł przychodu – to słabee 🙂
Jak podatek dochodowy wyszedł ci tylko 54zł?
Użyłam kalkulatora 🙂 Nie mam jak teraz tego liczyć na nowo.
I zgłupiałam : byłam pewna,że od umowy o dzieło nie płaci się ubezpieczenia chorobowego ?
Nie trzeba. To są wyliczenia w innej sprawie.