Narzędzia i sprzęty, z których korzystamy na co dzień [Wypowiedź 12 osób]

Pamiętasz, jak rok temu zaprosiłam do współpracy znajomych blogerów, żeby wypowiedzieli się na temat swojego typowego dnia? Przez ostatni tydzień zbierałam wypowiedzi do kolejnego, zbiorowego wpisu 🙂 Udało mi się…
Magda
15.02.2016

Pamiętasz, jak rok temu zaprosiłam do współpracy znajomych blogerów, żeby wypowiedzieli się na temat swojego typowego dnia? Przez ostatni tydzień zbierałam wypowiedzi do kolejnego, zbiorowego wpisu 🙂 Udało mi się zdobyć je od 12 osób. 

Wpis przedstawia różne spojrzenia na codziennie używane narzędzia/aplikacje/konta bankowe. Ma pokazać przekrój, a nie tylko moje podejście (ale i o mnie w ostatnim slajdzie). Moim zdaniem to właśnie automatyzacja czasu pracy czy system sprawiają, że jesteśmy bardziej efektywni.

To, z czego na co dzień korzystamy, jest bardzo ciekawe. Jak widać różni ludzie i naprawdę różne potrzeby.

Zatem zobacz, co piszemy i czego używamy.

Aaaa, a może najpierw zapiszesz się do newslettera, tu na dole? Żeby zawsze być na bieżąco? 🙂

34 komentarze
  1. Agnieszka Skupieńska

    Lubię takie wpisy głównie dlatego, że zawsze jest tu wypowiedź jakiegoś blogera (lub kilku), których nie znam 🙂 No i mnóstwo inspiracji!

    Odpowiedz
    • Magda

      Też lubię 😉

      Odpowiedz
  2. Justyna

    Ups, chyba nie pójdzie mi z zachowaniem minimalizmu, jak przeczytam czego używają inni. Magda, już mnie namówiłaś na Spendee, bo u mnie Excel póki co, a chciałabym jakoś ogarnąć mocniej budżet domowy, zamiast ogarniać go co drugi miesiąc. 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Spendee jest naprawdę super. Jest mega funkcjonalne i przede wszystkim ładne <3 😀

      Odpowiedz
  3. Anna

    Dzięki: Portmonetko za polecenie Analytics for Windows i Dana za polecenie Tropiciela okazji. Nie znałam tych aplikacji.

    Fajny post, z ciekwością go przeczytałam 🙂

    Ja polecam Duolingo do nauki języków obcych. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Magda

      Aniu, Duolingo jest spoko, ale dla polskiego jest tylko angielski. Chciałam się uczyć za jego pomocą hiszpańskiego, ale niestety jest to możliwe tylko na zasadzie: angielsko-hiszpańskiej 🙁 A aż tak dobrze ze mną nie jest.

      Cieszę się, że wpis się podoba 🙂

      Odpowiedz
    • Voytek

      Do nauki angielskiego polecam TV English Club, dostępna jest również online w podstawowym pakiecie VideoStar (dla osób z Polski)

      Odpowiedz
      • moneygrabbing

        Do nauki angielskiego to genialna aplikacja zwie się memrise. Potwierdzam, że jest skuteczna sam korzystam

        Odpowiedz
  4. Dobre Geny

    Świetne zestawienie. Przeczytałam od deski do deski z zaciekawieniem.
    Qpony, Listonic, Tropiciele okazji – te trzy rzeczy chciałabym przetestować u siebie. Fajnie to wygląda!
    Z tego miejsca chciałabym także pozdrowić wszystkich właścicieli iPhone5s – taka sama miłość jest i u mnie, wcześniej miałam kultowego 4s i bałam się zmiany, teraz nie żałuję, sreberko śmiga pięknie 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Chyba żartujesz, ze 4s jest kultowy 😉

      Odpowiedz
      • Dobre Geny

        Magda, czemu myślisz, że nie jest? Uwielbiałam go!

        Odpowiedz
    • Magda

      Testuj testuj 🙂
      4s nie znałam 🙂

      Odpowiedz
    • Magda

      oo, nie znałam tego 🙂 Dzieki!

      Odpowiedz
  5. Anna

    Cała masa rzeczy do wypróbowania 🙂
    Fajne jest to, że prawie każdy używa czegoś innego 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Z jednej strony tak, ale z drugiej – jednak są powtarzalności 🙂

      Odpowiedz
  6. kaizen w finansach

    Ja korzystam z Outlook.com – jest tam wszystko co potrzebuję – Poczta, Excel i Word Online. Nie potrafię też przestać korzystać z OneNote. Do tego Lumia 730 Dual Sim . Przy takim środowisku sprzęt nie gra roli.

    Odpowiedz
    • Magda

      O widzisz, jesteś chyba pierwszą osobą, u której słyszę, że nie może przestać korzystać z OneNote 🙂

      Odpowiedz
      • kaizen w finansach

        Przede wszystkim, jestem fanem upraszczania swojego środowiska do granic możliwości . Drugim wyznacznikiem jest uniwersalność. Jeśli zmienię telefon z Windows na Androida ( Piekło zamarzło ? :P) to będę mógł używać DOKŁADNIE takich samych aplikacji DOKŁADNIE tak samo działających . Poza tym aplikacje muszą być darmowe bo nie wyobrażam sobie płacić za coś co można mieć za darmo. OneNote – Jeśli miałbym jednak zapłacić za jakąś aplikację to właśnie za nią. Listy zakupów , to do , notatki odręczne , obserwacje – SUPER.

        Odpowiedz
        • Magda

          No ale z tymi samymi aplikacjami to akurat niezbyt dobry przykład. Większość dobrych apek ma swoje wersje zarówno na Windowsa, Androida i iOS-a 🙂

          Odpowiedz
  7. BJK

    jak zawsze ciekawe 🙂 ale widać pewną powtarzalność, jaką jest swoisty minimalizm użytkowników, zwłaszcza pod względem aplikacji. Widać szał na coraz większą ilość aplikacji w telefonie już przemija…

    PS. Ada z bloga Pani Money: Uber to biznes w którym użytkownicy raczej nie odprowadzają podatku dochodowego. Korzystanie z niego wspiera szarą strefę niestety 🙁

    Odpowiedz
    • Magda

      Zauważyłam ten minimalizm i jestem w szoku, bo sama używam bardzo wielu aplikacji 🙂

      Haha, co do Ubera, to właściwie masz rację 🙂

      Odpowiedz
  8. Sylwia krawczyńska

    3 Aplikacje, których używam to Home Budget, Wunderlist, Kody rabatowe
    3 Sprzęty: iPhone 5S, czytnik Kindle, Power Bank
    3 Konta/karty: Getin, Raiffeisen i karta Citi Handlowy

    Odpowiedz
  9. Oszczędnicka

    No nieźle, wychodzi na to, że tylko ja jeszcze siedzę w jaskimi i nie korzystam z typowego smartfona 😛
    Muszę posprawdzać proponowane przez innych „ankietowanych” aplikacje. Właściwie nie wiem, czemu podchodzę do nich jak pies do jeża (jakbym miała co najmniej kilkanaście albo kilkadziesiąt więcej lat :P). Dzięki Magda za to zestawienie 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Do usług 🙂

      Odpowiedz
  10. Łukasz Rosicki

    Tyle różnych propozycji do przetestowania – postawiłaś przede mną wyzwanie 🙂
    Ze swojej strony szczególnie polecam OneNote, który jest niemal doskonałym notesem 🙂 Z resztą szerszą propozycję aplikacji i sprzętu już Ci wysłałem 😉
    Świetny pomysł na wpis!
    Pozdrawiam,
    Łukasz

    Odpowiedz
    • Magda

      Na spokojnie testuj 😉 jest czas 😉

      Odpowiedz
  11. Javanin

    A gdyby tak porzucić te wszystkie e-gadżety i wrócić to pisania na kartce? 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Nie wiem, jakby to było, ale wiem, że na tym blogu komentatorzy podpisują się imieniem 🙂

      Odpowiedz
      • Marcin

        Już się poprawiam 🙂 Rozumiem, że to uwaga dla wszystkich 🙂

        Odpowiedz
        • Magda

          Tak 🙂 Chyba że wiem, jak ktoś ma na imię, bo to wynika np. z maila 🙂

          Odpowiedz
  12. michaL

    Takie case study bardzo ciekawe widać że każdy lubi coś innego co najbardziej mnie zaskakuje to że cześć blogerów udziela się na instagramie sądziłem że pod bloga warto jednak mieć konto najpierw twiterze niż instagramie ale widać trendy się odwracają. Cieszy też że nie tylko ja używam wolnego oprogramowania jak linuks czy pakiet biurowy LO.

    Odpowiedz
  13. Julia Bednarek

    internauci to kopalnia inspiracji 🙂

    Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Z jakich narzędzi/aplikacji korzystasz na co dzień? | Metafinanse - […] Na blogu Finanse na obcasach, w towarzystwie dziesięciu innych osób, opowiadam o aplikacjach, z których korzystam dosłownie i bez…

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa