Dropshipping – ciąg dalszy – zmiana silnika sklepu na redcart.pl

Pamiętasz mój internetowy sklep zoologiczny pelnamicha.com? Pewnie nie, bo sama o nim dawno nie pisałam. Co nie znaczy, że projekt upadł. Bynajmniej. Od tygodnia śmiga na zupełnie nowym silniku… SaaS!…
Magda
03.09.2015

Pamiętasz mój internetowy sklep zoologiczny pelnamicha.com? Pewnie nie, bo sama o nim dawno nie pisałam. Co nie znaczy, że projekt upadł. Bynajmniej. Od tygodnia śmiga na zupełnie nowym silniku… SaaS!

Przypomnij sobie moje poprzednie teksty na temat dropshippingu:

Pomysł na biznes – dropshipping!

Zakładam sklep internetowy! [Znów]

Dropshipping – pomysł na biznes? Ważne pytania i odpowiedzi

Dropshipping [lista hurtowni]

Ale od początku.

W styczniu 2015 razem z Justyną z 8razy5.pl uruchomiłyśmy internetowy sklep zoologiczny Pelnamicha.com, który z założenia miał działać na zasadach dropshippingu – czyli my sprzedajemy towar, ale nie mamy go fizycznie na miejscu. Klient składa zamówienie, a my niezwłocznie (po otrzymaniu przelewu) przekazujemy to zamówienie do hurtowni. Oni je kompletują i wysyłają. Najczęściej tego samego dnia. I tak to właściwie działa.

Jako że moim ukochanym CMS-em jest WordPress, postanowiłam ten sklep postawić właśnie na tym silniku. Chciałam udowodnić, że świetnie się nada nie tylko jako skrypt pod bloga czy statyczną stronę, ale również, przy pomocy wtyczki WooCommerce, również do sklepu internetowego.

I tu czas na pojechanie trochę mojego zapału. To był fatalny pomysł! WordPress jako E-commerce sprawdzi się, ale jako malutki sklepik, w którym chcielibyśmy sprzedawać wyłącznie kilka-kilkadziesiąt produktów, na przykład swoje poradniki. Zupełnie nie nadaje się do zastosowania go jako e-sklep działających w ramach dropshippingu.

Głównie z powodu regularnych importów, mapowania kategorii, uunikalniania poszczególnych pól.

Podejmując współpracę z hurtownią na zasadach dropshippingu, otrzymujesz plik .csv (statyczny plik, za każdym razem nowy, z nowymi danymi, które trzeba podmieniać samodzielnie) lub (jeśli się uda) .xml („inteligentny” plik, który potrafi aktualizować się sam, dzięki czemu, jeśli odpowiednio wszystko skonfigurujemy, sklep może cały czas, z automatu, mieć aktualne stany magazynowe). Te pliki to baza produktów – zawierają ich nazwy, ceny (netto, brutto), zdjęcia, dostępność, stawkę podatku, informację o producencie, opis itp. Dzięki nim, nie musisz dodawać wszystkich produktów ręcznie.

WordPress teoretycznie świetnie sobie z tym poradzi, bo ma wtyczkę WP All Import, za jedyne $139 (i tu kończy się darmowość WordPressa jako silnika sklepu), ale – z powodu bardzo częstych aktualizacji pliku .xml mojej hurtowni, trzymanie aktualnych stanów magazynowych było udręką. Musiałam uruchamiać update ręcznie za każdym razem, gdy chciałam zaktualizować produkty, a następnie ręcznie przypisać kategoriom produktów z pliku kategorie ze sklepu, bo nie dało się ich automatycznie zmapować (przypasować na stałe jedną kategorię np. [Dla PSA/karma sucha] na [Suche karmy]). I to zabierało mnóstwo mojego czasu.

Ale nie poddałam się. Postawiłam WordPressa. Kupiłam wtyczkę. Kupiłam szablon premium. A nawet dwa, bo jeden przestał być wystarczający. Opłaciłam też na kilka miesięcy z góry VPS-a (trochę lepszy serwer niż zwykły hosting, na którym trzyma się bloga). Kupiłam też program do automatycznego wystawiania faktur oraz opłaciłam na rok certyfikat SSL. Zaczęłam też zlecać copywriterom unikalne opisy produktów, ale to po kilkuset złotych sobie odpuściłam. Pojawił się bowiem kolejny minus – jako że produkty z hurtowni często znikały, to i „u mnie” często przy update’ach były usuwane. A zatem i unikalny opis.

Poza tym problemem w WordPressie było customizowanie poszczególnych podstron czy maili do klienta. Wyglądały po prostu zbyt „wordPressowo”. Dało się to wszystko zmieniać, ale trwało to niewspółmiernie długo.

I tak sobie żyła pełna micha do sierpnia, kiedy to stwierdziłam, że czas to ruszyć, bo za dużo czasu już na to poświęciłyśmy. Ale już wtedy wiedziałam, że WordPress nie daje rady. Nie przy dropshippingu.

Pomyślałam: „Chcę się przecież skupić na promocji sklepu oraz na jego optymalizacji. Po co mam zawracać sobie głowę technicznymi sprawami? Jasne, cholernie dużo się nauczyłam, ale już wystarczy.” I wtedy uświadomiłam sobie, że czas na gotowe rozwiązanie – tzw. SaaS – Software as a Service (wiki) – czyli takie, które dostarcza mi gotowy produkt z funkcjami, jakich potrzebuję.

Zrobiłam research, potestowałam, założyłam konta próbne w kilku firmach.

I finalnie padło na REDCART.PL.

Dlaczego RedCart?

  • Dzięki okresowi testowemu miałam szansę przetestować support, który dzielnie odpowiadał na wszystkie moje, nawet męczące pytania.
  • Konfiguracja sklepu zajęła mi jeden (serio, jeden!) dzień.
  • Integracja z hurtownią została wykonana automatycznie, a moja konfiguracja (mapowanie kategorii, ustawianie marży itp.) – trwało kolejny jeden (dalej, ej, serio!) dzień.
  • Wszystko było mega intuicyjne, praktycznie wszystko można customizować po swojemu. Dodawanie produktów jest bajecznie proste. Możliwe jest tworzenie opisów kategorii, ustawiania innego tytułu kategorii/urla/title’a SEO.
  • Ogólnie SEO jest rozwiązane całkiem nieźle (jako że zajmuję się nim na co dzień, miało to u mnie wysoki priorytet) – mam dostęp do pliku robots.txt (szkoda, że nie do .htaccess), mogę ustawiać dowolne H1 (a ten nagłówek jest naprawdę ważny) dla kategorii, mogę ustawiać dowolne meta dane wszędzie gdzie chcę.
  • Sklepem może zarządzać jednocześnie trzech użytkowników i każdy z nich może mieć inne uprawnienia (tak wiem, WordPress też to potrafi).
  • Nie martwię się hostingiem, bo wszystko jest hostowane „u nich”.
  • Wszystko było ładnie przetłumaczone na język polski. Ale to jasne, RedCart to w końcu polska produkcja.
  • Ogólnie wszystko działa.

Potrzebowałam dwóch dni na to, na co zużyłam w przypadku WordPressa z WooCommerce prawie trzy tygodnie! Masakra. I to wszystko za 900 zł rocznie + 50 zł miesięcznie (900 zł to kwota rocznego abonamentu za sklep, a 50 zł to miesięczny abonament za regularne wdrożenia z hurtownią drophippingową), co daje 1500 zł na rok. Powiesz, że dużo? Być może, ale wiem, że w przypadku „darmowego” WordPressa i tak wydałam więcej. A zaoszczędziłam też kupę czasu, który bardzo sobie cenię.

Ale, żeby nie było, nie jest tak najkolorowiej 😉 Mogłabym się też doczepić:

  • Mam dostęp do pliku .css, ale nie do .html, przez co nie mogę wprowadzać nawet kosmetycznych zmian w szablonie
  • Jeszcze tego nie wiem, ale pewnie będę miała problem z integracją „mojego” certyfikatu SSL.

I tak już sobie chyba od tygodnia pelnamicha.com śmiga na nowym silniku. W międzyczasie optymalizujemy pod kątem SEO i tworzymy nowe treści content marketingowe.

Wiem, że obiecałam Ci ten tekst pół roku temu, ale po prostu trochę było mi głupio opisywać poprzedni stan rzeczy. Mam nadzieję, że mi wybaczysz 🙂 Zapraszam do zakupów!

36 komentarzy
  1. BJK

    grunt to dostrzec nietrafioną inwestycję i się z niej wycofać nim zszarga nam nerwy i zepsuje nam naszą własną opinię o produkcie czy biznesie – co przełozy się na wyniki…

    Odpowiedz
    • Magda

      No pewnie 😉 Mam nadzieję, że teraz już będzie lepiej.

      Odpowiedz
  2. Agnieszka Skupieńska

    A ja jestem ciekawa jak śmiga sklep, ile jest wejść, jaka konwersja i czy na tym można zarobić? 🙂

    Odpowiedz
    • Kazu

      RedCart nie słynie z dobrej opinii „bezawaryjnego działania” sklepów. Zobacz sama profil Klientów (niezadowolonych) na FB

      Odpowiedz
    • Magda

      Dam znać za pół roku 🙂 Dopiero teraz na porządnie ruszamy

      Odpowiedz
  3. Kazu

    Cześć Magdo,
    pomysł jest fajny i jeśli będziesz miała dobry pomysł na promocję, to na pewno biznes wypali 🙂

    Wybacz, ale Twój sklep nie wygląda zachęcająco – przynajmniej graficznie. Pierwsze wejście i… no trochę taki „łopatologiczny”. Wierzę, że pewnie z czasem zdecydujesz się na zamówienie grafiki, ale to na pewno potrwa, zanim Ci ją zrobią.

    Poza tym, sama oceń: https://www.facebook.com/groups/320896511268216/?fref=ts 😉

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Magda

      Nad grafiką pomyślę, dzięki!
      Co do awaryjności, to jeszcze się z nią nie spotkałam

      Odpowiedz
      • RedCart

        My także zachęcamy do odwiedzenia grupy klientów na FB, chociaż w ostatnim czasie jest to w zasadzie tylko miejsce wymiany opinii odnośnie różnych usług około e-commercowych, a także zachęcamy do zapoznania się z opiniami naszych klientów:
        https://redcart.pl/blog?cat=18

        Odpowiedz
    • Justyna

      @Kazu A jakieś argumenty odnośnie „nie wygląda zachęcająco graficznie”, czy Ty może jesteś z tych, co to się znają na wszystkim? 🙂

      Odpowiedz
      • Kazu

        Justyna, zmartwię Cię – nie znam się na wszystkim 🙂

        Ale zobacz na najpopularniejsze sklepy internetowe i oceń ich atrakcyjność pod względem wyglądu. Czy można przy niewielkim nakładzie pieniędzy zrobić coś ładnego? Można. Z branży zoologicznej ciężko było wybrać coś ciekwego – nie wiem, może graficy po prostu nie czują tej branży? Ale można zrobić coś prostego i jednocześnie estetycznego, np. to: http://sklep.apet.pl/ (Nie, nie propaguję Isystems).

        Wierzę, że właścicielce uda się coś ładnego wymyślić 🙂

        Pozdrawiam!

        Odpowiedz
        • RedCart

          Oto kilka przykładów realizacji graficznych Redcart:
          https://redcart.pl/realizacje

          I od razu się chwalimy – od końca września wprowadzamy do sprzedaży, nowe, super responsywne maski graficzne – obecnie zdecydowanie najnowocześniejsze na rynku 🙂

          Odpowiedz
        • Agnieszka Skupieńska

          Tylko wiesz, „ładny” to pojęcie względne. Dla każdego coś innego jest ładne.

          Odpowiedz
          • Agnieszka Skupieńska

            Poza tym, nie wiem jak Kazu, ale ja akurat nie robię zakupów w sklepach internetowych, które są ładne, tylko w takich, które mają dobry asortyment, konkurencyjne ceny i szybką, bezproblemową obsługę. Sklep musi być intuicyjny, a nie być dziełem sztuki jeśli chodzi o wygląd szablonu 🙂

          • Kazu

            Agnieszko – zgadzam się co do obsługi i asortymentu. Ale czy zrobiłabyś zakupy w sklepie, który Cię odstrasza (no ok, „nie przyciąga”) i wyłączasz go po kilkunastu sekundach? Wątpię.

            To w takim razie zamieńmy słowo „ładny” na wszelkie inne określenia związane z UX i UI 😉

  4. Dobra Rada

    Nie ma to jak trafić z deszczu pod rynnę 😉 RedCart jest na wymarciu, wszyscy klienci od nich uciekają, zobacz grupę Klienci Redcart na facebooku. Trudno zliczyć wszystkie problemy z tą pseudo platformą!

    Odpowiedz
    • Magda

      Jak się zaczną problemy, to będę je zliczać, na razie ich nie mam 🙂

      Odpowiedz
    • RedCart

      My także zachęcamy do odwiedzenia grupy klientów na FB, chociaż w ostatnim czasie jest to w zasadzie tylko miejsce wymiany opinii odnośnie różnych usług około e-commercowych, a także zachęcamy do zapoznania się z opiniami naszych klientów:
      https://redcart.pl/blog?cat=18

      Odpowiedz
  5. Tomek K

    Czekam na raport zarobków 😉

    Odpowiedz
  6. CZAPKI.PL

    Witaj, właściwa zmiana oprogramowania, a może pochwalisz się jakimiś statystykami sklepu?

    Odpowiedz
  7. Leszek

    Tez miałem przejścia ze sklepem na WordPressie, WordPressa lubię i cenie, jest to świetnie zrobiony CMS, ale stawianie na nim sklepu to raczej pomyłka. Polecam go jedynie małym sklepom, bo do tego w zupełności wystarczy. Dla większych polecam prestashop, ostatnio pomagałem w konfiguracji i według mnie jest to naprawdę solidny silnik.

    Odpowiedz
  8. Basia

    Mam wrażenie, że niektórzy wymagają od darmowych szablonów zbyt wiele – wiadomo, że darmowe to więcej problemów i nerwów… Płatne skórki mają dodatkowe opcje, funkcje i przede wszystkim często są łatwiejsze w obsłudze 🙂 Gratulacje! 🙂

    Odpowiedz
  9. Patryk

    Witam,
    Mogłabyś podzielić się po tych dwóch tygodniach wrażeniami z prowadzenia sklepu?

    Odpowiedz
  10. Michał

    Hej,
    trochę dziwi mnie informacjao SEO. W zeszły piątek odszedłem z bardzo dużej agencji SEM/SEO i redcart był na liście „zakazanych” z bardzo prostej przyczyny – opta czy jakakolwiek niestandardowa kwestia jest wyjątkowo toporna i/lub redcart każe płacić bardzo wysokie dodatkowe wynagrodzenie.
    Oczywiście jest spektakularnie wygodny jeśli chodzi o połączenie z systemami księgowymi, czy właśnie w dropshipingu ale po stronie SEO osiągnięcie dobrych efektów jest prawie nie możliwe (miałem bazę klientów na tym silniku, tylko na longtaile jakieś efekty były – przy czymkolwiek bardzo ogólnym był dramat).

    W mojej opinii – super rozwiązanie pod kątem np allegro, czy ceneo innych baz sprzedaży – ale akurat pod SEO – bardzo ciężki temat.

    Odpowiedz
    • Ola

      Podpisuję się i prawą i lewą ręką! To bardzo dyskusyjny temat z tego co widzę

      Odpowiedz
  11. Adam

    Zastanawiam się czy można na tym zarobić. Możesz pochwalić się jakimiś zarobkami? Możesz powiedzieć z jaką hurtownią można podpisać taką umowę? Czy tylko takie kategorie są tam do wyboru, może są jakieś inne branże?

    Odpowiedz
  12. Cyru

    Witaj

    Aktualnie stawiam sklep zoologiczny. Oprogramowanie dostosowane do swoich potrzeb to nie problem, tego dużo na rynku. Problem to konkretny zespół ludzi, którzy wiedzą, że pracują na wspólny sukces (chyba że ktoś od razu może płacić po 3k pln na zespół 4 osobowy). A kolejny problem to konkretna kasa na marketing, jeśli jej nie ma to nie wywoła się efektu kulki śnieżnej, nie zbuduje się konkretnej bazy klientów i tak jak wiele projektów, również nasz może skończyć się szybciej niż się zaczął. My już 5 miesiący projektujemy sklep z takimi funkcjalnościami, które pozwolą nam wybić się z tłumu innych sklepów i mieć cvr ponad 2%.

    Postawić poprawny kanał e-commerce to dużo pracy i dużo pułapek. Lepiej wydać kasę na kogoś kto już to robił, niż inwestować swój czas i pieniądze.

    Pzdr
    Tomek

    Odpowiedz
  13. Adam

    Witam,
    Jestem na etapie porównywania różnych platform sklepowych. Jedną z nich jest właśnie Redcart. Czy mogłabyś napisać jak Ci się z nimi współpracuje? Czy są jakieś problemy? Jak wygląda kontakt i pomoc techniczna?
    Przyznam, że opinie są bardzo zróżnicowane i ciężko się do nich jednoznacznie odnieść. Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

    Odpowiedz
  14. iza

    Magdo, czy mozesz zdradzic czy integracja Twojego sklepu jest z hurtownia molos ?

    Odpowiedz
    • Magda

      Tak 🙂

      Odpowiedz
      • Justyna Wrona

        i chyba ten Molos to porażka bo sklep już nie działa – proszę o radę bo też się zastanawiałam nad tą branżą 🙂

        Odpowiedz
  15. iza

    Tez sie zastanawiam nad zalozeniem tego rodzaju sklepu, czy mozesz podzielic sie swoja opinia na temat wspolpracy z ta hurtownia i korzysciami finansowymi. Masz bardzo duzo produktow na stronie czy integracja wraz z opisem i zdjeciami odbyla sie automatycznie czy kazdy opis musialas dodawac recznie?
    Widzialam ze nie reklamujesz swojego sklepu ani nie dodalas go do zadnej porownywarki,co jest tego przyczyna?
    Z gory dziekuje za informacje 🙂

    Odpowiedz
    • robert.grek82@gmail.com

      Magdo, trafiłem na Twój bloog przypadkowo i sprawdziłem sobie Twój sklep internetowy. Każdy ma swoją estetykę, więc nie będę oceniał strony graficznej. Masz za to dużo produktów, co jest dużym plusem. Nie współpracowałem nigdy z RedCartem, więc nie mogę ocenić jak działają, znam tylko opinie moich znajomych. Sam mam sklep RTV w Sky- Shop. Dla mnie jest prosty w obsłudze i bezawaryjny. Jednak najbardziej cenię sobie dobrą obsługę Klienta, bo początkowo sprzedawałem w mojej siedzibie i dla mnie e-commerce to nowość.
      @iza pytasz o integrację produktów na stronie, w Sky- Shop odbywa się to automatycznie.

      Odpowiedz
  16. robert.grek82@gmail.com

    Trafiłem na Twój bloog przypadkowo i sprawdziłem sobie Twój sklep internetowy. Każdy ma swoją estetykę, więc nie będę oceniał strony graficznej. Masz za to dużo produktów, co jest dużym plusem. Nie współpracowałem nigdy z RedCartem, więc nie mogę ocenić jak działają, znam tylko opinie moich znajomych. Sam mam sklep RTV w Sky- Shop. Dla mnie jest prosty w obsłudze i bezawaryjny. Jednak najbardziej cenię sobie dobrą obsługę Klienta, bo początkowo sprzedawałem w mojej siedzibie i dla mnie e-commerce to nowość. Widziałem, że @iza pytała o integrację produktów na stronie, w Sky- Shop odbywa się to automatycznie.

    Odpowiedz
  17. robert

    Hej, Sklep wygląda naprawdę fajnie i ciesze się, że napisałaś o swoich zmaganiach. Jednak teraz, prawie rok po wpisie sprawdziłem pełną michę na speedteście i okazuje się, że masz 9u unikalnych użytkowników na dzień a cały serwis jest wyceniony na 121zł. Co się stało?

    Odpowiedz
  18. Włodek

    Ogólnie rzecz biorąć RedCart jest na skraju bankructwa, mówią to już pracownicy, polecam ewakuować swój sklep z tej marnej platformy czym prędzej…

    Odpowiedz
  19. Artur Ścibisz

    Bardzo dobry artykuł odnośnie zarabiania i sklepu dropshippingowego. Nie mniej jednak nie zgodzę się z tym że całkowicie WordPress nie nadaje się do prowadzenia sklepu w modelu dropshipping. Owszem SaaS jest szybki, jednak nie jest on tak elastyczny jak WorsPress i nie można wprowadzać swoich modyfikacji. Zapraszam do siebie do zapoznania się z moim artykułem jak sobie poradziłem z dropem na WordPressie. Nie dość, że stany ceny, zdjęcia aktualizują się same, to jeszcze nie potrzeba samodzielnie zajmować się całym tym sklepem.
    Pozdrawiam i zapraszam do artykułu.
    https://arturscibisz.pl/jak-zalozyc-sklep-w-dropshipping-za-0-zl/

    Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. [Sklep na WooCommerce] Co tam słychać na zjablkiem.pl? - Blog finansowy Finanse na obcasach - […] to akurat będzie najtrudniejsza robota, bo różne kategorie produktów mają różne marże. W Redcart można to było w prosty…

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa