9 rzeczy, o których nie powiedzieli Ci na studiach! [Chyba że sama to sobie uświadomiłaś]

Studia są ważne, to nie ulega wątpliwości. Nie są jednak wszystkim, mimo obecnej propagandy, z której to powodu wszyscy idą się uczyć. Miej oczy szeroko otwarte i spójrz na nie…
Magda
27.02.2014

Studia są ważne, to nie ulega wątpliwości. Nie są jednak wszystkim, mimo obecnej propagandy, z której to powodu wszyscy idą się uczyć. Miej oczy szeroko otwarte i spójrz na nie z trochę innej perspektywy.

  1. Większość wiedzy, jaką zdobyłaś, jest bezużyteczna. Myślisz, że na coś przydała mi się gramatyka historyczna języka polskiego? A może świetny przedmiot pod tytułem Historia smaków i kulinariów? Oczywiście, że nie. Nie przydały mi się też konkretne fakty z filozofii, mimo że można było w niezły sposób zinterpretować świat. A wiedza ze szkoły średniej? Kiedy ostatnio użyłaś w praktyce twierdzenia Pitagorasa? Mi się to zdarzyło dosłownie raz. Niestety, w życiu zdobywasz mnóstwo zupełnie nieprzydatnej wiedzy. Kluczem jest jednak wyciągnięcie z tego bałaganu dokładnie tego, czego potrzebujesz.
  2. W życiu nie chodzi o tytuł. No nie. Bo po co Ci ten trudem zdobyty magister? Będziesz się nim przedstawiać? „Cześć, jestem ma-gi-ster Anna Kowalska”. Na nic Ci się nie przyda, jeśli nie planujesz kontynuować kariery na uczelni. Poza tym, magistra dziś ma każdy. Nie jesteś wyjątkowa. Nie ma się czym chwalić.
  3. Studia to nie wszystko. Wykładowcy wbijali Ci do głowy, że skoro studiujesz, powinnaś się temu poświęcić całkowicie? Bzdura. CV samo się nie zapełni. Usłyszałaś kiedyś od wykładowcy „Albo jest Pani studentką, albo Pani pracuje, nie zgadzam się na przepisanie Pani na inne zajęcia”? To powszechne. Nie dopuść do tego. Studia są ważne, ale nie są jedynym, co powinnaś robić przez 5 lat. Spróbuj ogarnąć jakąś praktykę, jakieś staże czy nawet pracę w niepełnym wymiarze godzin, a zostanie Ci to nagrodzone później.
  4. Twój wyuczony zawód nie musi decydować o Twojej przyszłości. Spójrzmy na mnie – 5 lat filologii polskiej, uprawnienia pedagogiczne, 2 lata logopedii. I na co mi to? 🙂 Pracuję w dziale IT jako specjalista SEO. No super, rzeczywiście mega jest to połączone z moim wyuczonym zawodem. Tak samo może być z Tobą. Jeśli właśnie kończysz studia, które interesują Cię znacznie mniej niż 3 lata temu, nie załamuj się – możesz się w prosty sposób przebranżowić. Mam mnóstwo koleżanek po polonistyce, w zawodzie pracuje ich może 15%.
  5. Nie chodzi o zdanie egzaminu. Chodzi o zapamiętanie wiedzy na dłużej. Podobnie, jak nie chodzi o oceny. Jakoś jednak trzeba nas sprawdzić. Szkoda tylko, że wykładowcy często uważają, że dobry stopień studenta = dobry student.
  6. Kreatywność i osobowość się liczą. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Mimo że wykładowcy często je u studentów tępią i najlepiej, jakbyś w ogóle nie wychylała się z tłumu. Na kolokwium trochę Cię poniosło, bo miałaś swoje spojrzenie na zagadnienie? Dostałaś za to zero punktów, bo to nie był punkt widzenia Pani Doktor? Standard.
  7. Szczęście ma bardzo duże znaczenie. Dużo się słyszy, że tylko ciężką pracą można coś osiągnąć. Jasne, ale niech nikt nie mówi, że szczęście w życiu nie ma znaczenia. Nigdy nie miałaś na studiach koleżanki, która pytania na egzamin ustny miała wypisane na czole? 🙂
  8. Tu nie chodzi o pieniądze. Ile razy słyszałaś „że jak skończysz studia, to będziesz miała dobrze płatną pracę?” albo że „bez studiów nie uda Ci się znaleźć dobrze płatnej pracy?”. Powtarza się nam to jak mantrę, a przecież w życiu chodzi o to, aby przede wszystkim robić to, co się lubi, a zarobek ma być do tego dodatkiem. Gdyby chodziło tylko o pieniądze, wszyscy chodzilibyśmy nieszczęśliwi.
  9. Nigdy nie przestaniesz się uczyć. Obroniłaś się? Masz już upragnionego magistra i myślisz, że to koniec? Nic bardziej mylnego. Tak naprawdę będziesz się uczyć przez całe życie – jeśli, rzecz jasna, chcesz się rozwijać. Mnie studia nauczyły bardzo dużo i nie mówię tu o polonistycznej wiedzy, z której na co dzień nie korzystam. Np. nauczyłam się uczyć, mieć otwarty umysł itp. I teraz tę wiedzę wykorzystuję do pozyskiwania nowej.

A może masz kolejnego tip? 🙂 Smacznych pączków, oby poszło w cycki 😀

12 komentarzy
  1. Hubert Oleszczuk

    Dzisiaj studia nie mają już takiej wartości jak kiedyś. Jednocześnie niektórych zawodów np. lekarza nie potrafię sobie wyobrazić bez studiów.
    A z tej listy według mnie najważniejsza jest dziewiątka, przez całe życie musimy się uczyć. Dlatego jeżeli ktoś chce iść na studia to powinien myśleć również o tym. Według mnie powinno się wybierać to co chce się robić, a nie iść na studia, bo „po nich jest pewna praca”.

    Odpowiedz
    • Magda

      Zgadza się. Dziś na studia idzie każdy a i kierunki mają różne poziomy, to potem wszyscy kończą licencjatami lub magistrami. Jasne, nie można się nastawiać, że po studiach nauka się skończy. No chyba że planuje się mega automatyczna pracę, która od nas nie wymaga żadnego rozwoju, ale to w dzisiejszych czasach jest coraz trudniejsze 🙂

      Odpowiedz
  2. Gosia

    10. Dobrze jest ignorować stwierdzenia innych studentów typu „po co się tak starasz, tracisz czas i energię, nic ci to nie da….. kopiuj, wklej i się śmiej!”….. Oczywiście nadgorliwość bywa zabójcza i czasem przypomina rozwalanie siekierą otwartych drzwi…. ale jeśli temat do opracowania nas zainteresuje albo znajdziemy ciekawe materiały… to dlaczego nie wykonać pozornie nic-nie-znaczącego zadania rzetelnie? Nie dajmy sobie wmówić, że nie warto się starać bo to nic nie da. Daje! Czasem znajdzie się wykładowca, który doceni wkład pracy, czasem zaangażowanie ratuje w słabszych momentach (takie…. „koło ratunkowe” w postaci tzw. dobrego wrażenia). Bywa i tak, że raz skrupulatnie opracowany materiał jest przydatny przy innej okazji… Poza tym (a może przede wszystkim) rzetelność i niebanalne podejście do nudnych tematów usprawniają poszerzanie wiedzy i wyszukiwanie informacji. Jak to? Tak to: szukasz informacji X, a trafiasz na X1, X2, Y i Z…. Sprawdzone – działa – polecam! 🙂 Chociaż z pewnością wiele zależy od kierunku studiów i siatki przedmiotów… A przy okazji: serdeczne pozdrowienia dla Zacnej Autorki – Magdy 😉

    Odpowiedz
    • Magda

      Dzięki Gosiu za dopowiedzenie! W 100% się z Tobą zgadzam. Pamiętam, jak pisałam swoją pracę magisterską i pod koniec pierwszego semestru IV roku miałam już 2 rozdziały – bo po prostu interesowało mnie to, o czym pisze. A wszyscy patrzyli na mnie na dziwaka – czemu tak szybko, przecież jeszcze dużo czasu itp.
      Również pozdrawiam!

      Odpowiedz
  3. Jędrzej Mikus

    Zawsze powtarzam, że studia zaoczne to najlepszy system nauki jaki powstał – budujemy swoje CV pod kątem doświadczenia (praca) i wiedzy (studia). Jak ktoś jest w stanie poświęcić wolne weekendy na rzecz samodoskonalenia się to polecam 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Niekoniecznie, moim zdaniem studia dzienne dadzą Ci znaaaaaaaaaaaacznie więcej doświadczenia niż zaoczne. I obycia z życiem.

      Odpowiedz
  4. Ascot

    Zgadzam się całkowicie z kwestią tytułów naukowych potrzebnych w życiu. Niektóre zawody jak najbardziej – lekarze, prawnicy, niektórzy „inżynierowie” – tutaj przydaje się tytuł albo jest niezbędny. W moim przypadku podobnie – studiowałem dziennikarstwo prasowe, pracuję jako specjalista SEO… Moja matka miała podobnie – studiowała resocjalizację a pracuje jako główna księgowa 😉 Dawno się nauczyłem, że w niektórych dziedzinach liczy się to co się umie a nie papierek.
    Jak podejmowałem pracę w czasopiśmie o grach komputerowych (przed podjęciem dziennikarstwa jako kierunku) to ważne dla pracodawcy było nie to, czy mam wykształcenie, ale próbne teksty które napisałem.
    Jedyne do czego może mi się przydać tytuł to dłuższy urlop w pracy, ale taką samą ilość dni osiąga się po pewnym stażu pracy.
    Zasadniczo nie skończyłem studiów (bardziej ze względu na brak czasu i pieniędzy a nie brak chęci) i nie odczuwam jakoś w obecnym życiu tego faktu w żaden negatywny sposób.

    Odpowiedz
    • Magda

      Ascot, dzięki za komentarz! Widzę, że „wylądowaliśmy” podobnie 🙂
      Ze wszystkim, co piszesz, się zgadzam. U mnie właśnie po to były studia, by od razu dać mi 8 lat stażu pracy 😉

      Odpowiedz
  5. BJK

    bez studiów też można dobrze zarabiać, ba powiem więcej – znam sporo osób co po studiach zarabiają mniej niż osoby bez studiów (i nie porównuję płytkarza do filologa, tylko osoby zajmujące podobne stanowiska). Inna sprawa, że ja uważam, że magistra mają „wszyscy” czyli de facto nie jest potrzebny. Aktualny poziom większości uczelni jest w okolicach dna i raczej się nie odbije…

    Odpowiedz
    • Magda

      Ależ oczywiście, ja również znam wiele osób bez studiów, którym się dobrze wiedzie – do wykonywanego przez nich zawodu nie potrzebne są szkoły wyższe 🙂 No pewnie, magister w dzisiejszych czasach oznacza już tyle, co matura.

      Odpowiedz
    • Magda

      😀

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa