6 czynności, które trzeba wykonać, żeby multitasking rzeczywiście działał

Osoby, które mówią, że multitasking w ich wykonaniu świetnie się sprawdza albo kłamią, albo są naprawdę świetnie zorganizowane. Wiele badań udowodniło bowiem, że wykonywanie wielu zadań jednocześnie wcale nie podnosi…
Magda
10.03.2014

Osoby, które mówią, że multitasking w ich wykonaniu świetnie się sprawdza albo kłamią, albo są naprawdę świetnie zorganizowane. Wiele badań udowodniło bowiem, że wykonywanie wielu zadań jednocześnie wcale nie podnosi efektywności, wręcz przeciwnie – często rozprasza i opóźnia wykonanie poszczególnych zadań. Chyba że… dobrze do tego podejdziesz. Zobacz poniższe punkty i sprawdź, czy pomogą Ci w codziennej pracy.

  1. Nie pozwól sobie „włączać wielozadaniowości” rutynowo. Jeśli odruchowo odpalasz Worda, bo chcesz napisać tekst, Facebooka, bo chcesz dodać post na fanpage’a i Photoshopa, bo chcesz przerobić nową grafikę do pisanego tekstu, najprawdopodobniej nic z tego nie wyjdzie. Do multitaskingu musisz się przygotować.
  2. Zrób listę wszystkich czynności do wykonania dzisiaj. Posortuj ją według priorytetów – od najważniejszych do mniej istotnych. A potem na bieżąco tę listę kontroluj.
  3. Do jednoczesnego wykonania wybierz podobne do siebie czynności lub takie, które nie będą się nawzajem wykluczać. Połącz je w pary. I potem np., jak będziesz robić pranie, możesz np. jednocześnie zadzwonić do mamy. Gdy będziesz dzwonić do biura obsługi klienta i czekać na zgłoszenie się konsultanta, możesz w tym czasie wysłać kilka maili do klientów.
  4. Wyłącz wszystkie rozpraszacze. Ten telewizor musi chodzić w tle? Wyłącz go. Słuchasz ulubionej muzyki zamiast skupiać się na pisaniu tekstu? Zamień ją na taką, która będzie Cię mniej rozpraszać. Wyłącz fejsa i twittera teraz. Potem będzie czas na społecznościówki. Wycisz komórkę, bo na nią też przychodzą powiadomienia. Jeśli nie ma takiej potrzeby, wyłącz też skrzynkę pocztową. Zresztą, dobrze wiesz, co rozprasza Cię najbardziej.
  5. Włącz minutnik/śledź czas. Ustawiaj sobie wyzwania. Jeśli właśnie pracujesz nad pewnymi zadaniami i mają Ci one zająć nie więcej niż 30 minut, nastaw alarm za pół godziny. Będzie Cię to bardziej motywowało do zrealizowania zadań, zatem nie będziesz się niepotrzebnie rozwodzić nad poszczególnymi – nie odbierzesz telefonu, nie odpiszesz na maila, który tylko powierzchownie wygląda na bardzo ważny.
  6. Nie zrzucaj sobie na głowę zbyt wielu zadań do realizacji jednocześnie. Dwie to już więcej niż jedna. Jeśli przesadzisz i spróbujesz wykonać więcej czynności, polegniesz i nie zrobisz nic, lub zrobisz to znacznie wolniej.

Masz jeszcze jakieś pomysły? Ja nie raz przekonałam się, że multitasking jest dla mnie naprawdę trudny i ostatnio staram się rzeczywiście skupić porządnie na jednym zadaniu – jeśli chodzi o pracę. W innym przypadku całkiem nieźle radzę sobie z np. porządkami domowymi, słuchaniem muzyki i rozmawianiem przez telefon.

8 komentarzy
  1. Hubert Oleszczuk

    Według mnie najlepszym sposobem na efektywny multitasking jest wykorzystanie czasu dojazdów. Jeżeli ktoś jeździ do pracy, szkoły komunikacją miejską to zamiast spać, obserwować co się dzieje za oknem może np. czytać książkę.

    Odpowiedz
    • Magda

      Jasne, czasem jednak niestety komunikacja miejska skutecznie nam to uniemożliwia 😉 Przed chwilą zaliczyłam właśnie podróż za jeden uśmiech ledwo mieszcząc się do autobusu.
      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  2. BJK

    u mnie praca zawodowa wymaga multitaskingu niestety. Sporo rzeczy typu multi robię też w zajęciach poza-zawodowych. Jak piszesz – dzwonienie w trakcie jakiś czynności etc. Co do muzyki/TV też się zgadzam – ja słucham muzyki typu filmowego, głównie produkcji Immediate Music i Epic Score. Nie ma potrzeby skupiania się na słowach bo ich nie ma 😉

    Odpowiedz
    • Magda

      No jasne, zależy, co się robi – jeśli w swojej pracy nie masz wyjścia, to pewnie jesteś świetnie zorganizowany 🙂

      Odpowiedz
  3. eRIZ

    Polecam też tzw. Pomodoro (cykl 25+5 – 25 minut pracy, 5 minut przerwy). W chwilach „ech, nie chce mi się” patrzysz, że „o, zostało tylko 10 minut” i leci z górki. [:

    Odpowiedz
    • Magda

      Słyszałam o tym, ale nigdy nie korzystałam 🙂 Dzięki!

      Odpowiedz
  4. Gosia

    Jeśli pracujesz w domu, albo łączysz kilka „prac” jednocześnie to podstawą jest dobra organizacja czasu. Wspaniałe doświadczenia można nabyć na studiach – przy pisaniu magisterek 😀
    Niestety nie potrafię pracować z minutnikiem, a podobno pomaga. Dobrze jest jednak poznać wroga i znaleźć swoje rozpraszacze, a później wystrzegać się ich jak ognia, gdy jest coś do zrobienia 🙂

    Odpowiedz
    • Magda

      Zgadza się, z tym „poznać wroga”, jasne! Dobrze ujęte!

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Awatar Magda

Cześć, nazywam się Magdalena Bród, na co dzień zajmuję się marketingiem internetowym, interesuję się finansami osobistymi (stąd też pomysł na blog finansowy) i podróżami. Kilkanaście lat mieszkałam w pięknym Wrocławiu, a od niedawna w Tarnowskich Górach.

Blogujesz o biznesie lub finansach? To dołącz do grupy na Facebooku: Blogerki o finansach i biznesie

Archiwa